Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 4 w Jaworznie apelują o autobus pod szkołę. Wystarczy niewielka zmiana trasy jednego z autobusów, by dzieci mogły bezpiecznie i wygodnie dotrzeć na lekcje.
Opiekunowie dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 4 nie ustają w staraniach o poprawę warunków dojazdu swoich pociech do szkoły. Borykają się oni z brakiem bezpośredniego połączenia autobusowego pod placówkę.
Obecnie uczniowie SP4, mimo że uczęszczają do szkoły obwodowej, nie mają zapewnionego dogodnego transportu publicznego. Najbliższy przystanek – „Stara Huta Fabryczna” – znajduje się około pół kilometra od budynku szkoły. Dzieci, które dojeżdżają z bardziej oddalonych części miasta, np. z rejonu ulicy Roździeńskiego, muszą przesiadać się z jednej linii autobusowej na drugą (367 i 303), a ostatni odcinek drogi pokonywać pieszo.
To nie tylko niewygodne, ale przede wszystkim niebezpieczne. Zimą czy w deszczu dzieci mokną i marzną. Wielu rodziców, z obawy o ich bezpieczeństwo, dowozi je samochodem lub zamawia taksówki, co generuje dodatkowe koszty i zmusza ich do zmieniania godzin pracy.
Rodzice są zgodni – rozwiązanie jest proste i nie wymaga wielkich zmian w miejskiej siatce połączeń. Wystarczyłoby, aby linia autobusowa nr 367, jadąc w kierunku Osiedla Stałego, zjeżdżała w stronę przystanku „Stara Huta”, skąd dzieci miałyby niemal bezpośredni dostęp do szkoły, po czym wracała na swoją dotychczasową trasę.

Tę propozycję oficjalnie przekazała władzom miasta radna Barbara Ziętek. W złożonej interpelacji zwraca uwagę na obowiązki gminy w zakresie zapewnienia uczniom bezpiecznego i równego dostępu do edukacji oraz na fakt, że obecne rozwiązania w tym przypadku nie spełniają tego standardu.
Uczniowie tej szkoły mają takie samo prawo do bezpiecznego i wygodnego dojazdu do szkoły, jak uczniowie innych szkół obwodowych w Jaworznie. Nie są to prośby o luksusowy dojazd – wystarczy jeden przystanek bliżej.
Czy miasto przychyli się do tej prośby i umożliwi dzieciom bezpieczny dojazd pod drzwi szkoły? Rodzice i uczniowie z SP4 czekają na decyzję z niecierpliwością. Ta pojawić się może nawet w czasie do dwóch tygodni.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No nie wierzę. Jakim cudem następne pokolenia mają przetrwać gdy wszystko im się podsuwa pod nos a resztę ogarniają aplikacją. Jestem absolwentem Czwórki, który lata świetlne temu dojeżdżał do szkoły z całkowicie drugiego końca miasta. Nie z Azotki, nie z Sobieskiego, nie z granicy z Borami. Od pierwszej klasy jeździłem sam z dwoma przesiadkami na dworzec autobusowy na ul. Zielonej (było coś takiego) a potem połączenie na Starą Hutę. Nigdy nie traktowałem tego survivalowo a teraz jak madka nie podrzuci SUVem bombelka pod drzwi placówki to dramat i zagrożenie dla życia. Też po szkole zapylałem z buta na róg Fabrycznej i Matejki na 312 jak z Huty nic nie jechało i nikt z tego dramy nie robił.
tez chodzilem do Sp4 i za moich czasow to 367 jezdzilo na stara hute i dzieci zawsze dojechaly do szkoly po prostu wystarczy wydluzyc kurs 367 w strone szkoly tylko wtedy kiedy uczniowie ida i wracaja ze szkoly proste dawnej tak bylo
Oczywiście, o ile jest taka możliwość to niech przedłużą tych kilka kursów, nie mam nic przeciwko. Śmieszy i przeraża dramyzm artykułu gdzie wykluczone komunikacyjnie biedactwa walczą o życie w drodze do szkoły jadąc z wieloma przesiadkami z odległych części miasta typu Roździeńskiego a ostatni odcinek (600m) muszą resztkami sił pokonać pieszo. Wyrasta pokolenie przyzwyczajane do tego, że każda niedogodność to dramat.
367 jeździ w kierunku Osiedla Stałego?