REKLAMA

Od początku roku działalność klubu Wega w Ciężkowicach została zawieszona. Wszystko ze względu na wypowiedzenie umowy administrowania budynkiem przy ul. Ciężkowickiej. Teraz nowym administratorem budynku zostanie Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych.

Informacje na temat możliwości likwidacji zarówno Ciężkowianki, jak i klubu Wega pojawiły się już na początku ubiegłego roku. W maju 2014 r. Ciężkowianka, która administrowała budyniem otrzymała wypowiedzenie z okresem półrocznym. Teraz działalność zarówno Ciężkowianki, jak i Wegi stanęła pod znakiem zapytania. Na drzwiach wejściowych do klubu wywieszono już kartkę informującą o zawieszeniu działalności Wegi. Od 12 stycznia klub ma funkcjonować tymczasowo na terenie Szkoły Podstawowej nr 18.

Prezes Ciężkowianki Janusz Ciołczyk jest rozgoryczony i czuje, że dotychczasowa praca, którą wykonały obydwa kluby, nie jest doceniona.

Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych formalnie jeszcze nie przejął budynku, choć jak mówi dyrektor Tomasz Jewuła, zarząd jest na to gotowy w niemal każdej chwili. Propozycja najmu ze strony MZNK wydaje się być korzystna dla Ciężkowianki – Tomasz Jewuła mówi, że klub otrzymał opcję najmu za cenę 10 gr za m. kw., co w przypadku stowarzyszenia, jakim jest Ciężkowianka da kwotę około 40 zł. Wówczas jednak Ciężowianka nie będzie mogła podnajmować pomieszczeń osobom trzecim, ani też czerpać korzyści finansowych z prowadzenia działalności w budynku. Oznacza to, że będzie musiała w całości utrzymywać się z dofinansowań.

Teraz Ciężkowianka musi podjąć decyzję. A czas goni. Z pewnością klub nie będzie mógł już funkcjonować w taki sposób, jak miało to miejsce jeszcze w ubiegłym roku, czyli samemu zarządzać nieruchomością.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

16 KOMENTARZE

  1. Dziwne są te tłumaczenia wyraźnie zażenowanego człowieka, który oczywiście wykonuje polecenia Prezydenta. Dlaczego zamiast pomóc w działaniach pragnie się usilnie „uporządkować działalność” klubów, które jeszcze nieźle działają i przynoszą chlubę miastu (III miejsce w województwie, VI w kraju). Zamiast nazywać to „porządkowaniem” należy powiedzieć, że jest to zniechęcanie ludzi do wszelkiej działalności, a właściwie jej likwidację. Każdy kto zna problem wie, że potrzeby materialne dobrze działających klubów sa duże (przejazdy, stroje, sprzęt, media – prąd, woda). Skromne dotacje miasta nie pokryją w pełni tych kosztów, potrzebne są dodatkowe środki. Nikt nie będzie za darmo trenował młodzieży, dokładał z własnej kieszeni do zakupu strojów, sprzętu, do przejadów. Komu przeszkadza skromna działalność gospodarcza, przynosząca niewielkie ale tak potrzebne dochody dla działania klubu? Jeszcze dziwniejsze jest to, że przejmuje się budynki wybudowane kiedyś przy wspóludziale mieszkańców Ciężkowic i jeszcze każe się płacić za ich używanie (choćby nawet nieduże pieniądze). To wszystko zakrawa na kpinę ze zdrowego rozsądku.

    • Pewnie drobna działalność nikomu by nie przeszkadzała, gdyby wynikała ze statutu i rejestru, oraz była udokumentowana (f-ra) i rozliczona, czyli w całości przeznaczona na działalność statutową. Trudno sobie jednak wyobrazić, że LKS będzie organizował imprezy weselne czy przyjęcia urodzinowe (jak wynika z pytania redaktora) za pieniądze gminy (woda, prąd, opał opłacane z dotacji – pomijam dostosowanie obiektu do działalności gastronomicznej) i konkurował z restauracjami. Powiedziane jest jasno, na działalność statutową za 10 gr netto miesięcznie za m2 – no to taniej chyba się nie da.

      • Okazuje się, że każda działalność przeszkadza. Dziwne wydaje się dokumentowanie gotowania herbaty, prania strojów sportowych, czy sporadyczne spotkania członków klubu, finansowanego oczywiście nie z pieniędzy miasta (nikt nie zatwierdzi takich rachunków) ale w budynku zbudowanym przy wspołudziale mieszkańców. Jesli ktoś sądzi, że tylko z dotacji miasta można pokryć wszytkie potrzeby takiego klubu to jest wyjątkowym optymistą. Zachęcam takich entuzjastów do prowadzenia takiego klubu i pokazania jak to się robi, droga otwarta. Do takiej działalności się dokłada, a nie zarabia się na niej. Na pewno nie prowadziliby takiej działalności wielce krytyczni ludzie z urzędu, którzy mają duże dochody z budżetu miasta i wiele wydatków pokrywają z tegoż budzetu, łącznie z prasą reklamującą siebie.

  2. Może wreszcie dojdzie do wyjaśnienia jak Z-ca Dyrektora MCKiS- u zatrudnił siostrę w filii MCKiS-u -w Wedze w roku 2001?. Jak wypełniał swoje obowiązki gdy pełnił funkcję Przewodniczącego RM, i pojawiał się w „firmie” raz w tygodniu – ja tylko pytam?
    Wreszcie pytanie jak tolerował to inny Ciołczyk – Dyrektor? Który rozstał się z pracownikami takimi jak S.Nowak, czy A. Żurawik za porozumieniem stron, kiedy ewidentnie były naruszane interesy „firmy”? Ja tylko pytam?

    • Komentarz Zenona świadczy o tym jakimi podstępnymi insynuacjami i metodami posługują się niektórzy ludzie z otoczenia Prezydenta. Zapewne z bardzo niskich pobudek. Ludzie Ci bez opamiętania nadal prowadzą politykę nienawiści. Smutne to, że cokolwiek pozytywnego się napisze, atakują zajadle i natychmiastowo. Proszę zapytać swojego Pryncypała jak było z zatrudnieniem siostry p. Ciołczyka (nie została oczywiście przez niego zatrudniona). Pani Wanda jest osobą posiadającą wysokie kwalifikacje aby samodzilenie pracować, czego dowodem są wyróżnienia jakie uzyskał klub Wega w województwie i w kraju ( więcej na stronie ciezkowianka.jaworzno.pl). Nie powinniśmy atakować tych, którym należą się słowa uznania za to, że poświęcają się całkowicie pracy. Wiedzą o tym wszyscy, którzy znają rodzeństwo Ciołczyków. Są różne negatywne zjawska w mieście, nie powinno się naprawiać tego co jest dobre. Tego nie mogę zrozumieć!

  3. Mały Quiz 🙂
    Pan Janusz Ciołczyk występował jako:

    A. Pracownik MCKiS,
    B. Rzecznik Pani Kierownik klubu WEGA, pracownika MCKiS, Wandy Ciołczyk (siostry),
    C. Prezes LKS Ciężkowianka,
    D. Rzecznik V-ce Prezesa LKS Ciężkowianka Wandy Ciołczyk (siostry),
    E. inne …

    Właściwa odpowiedź nagrodzona zostanie dobrym słowem Redaktora Jędrusika 🙂

  4. co jeszcze zostało do zepsucia w Jaworznie? Ciężkowiankę tworzą mieszkańcy, ale jak widać lepiej ją zniszczyć bo władze klubu nie poparły wszechwładnego.
    Może teraz w mieście wszystko zacznie być płatne i tylko władza będzie najlepsza bo będzie robić wszystko mieszkańcom gratis. Chyba o to chodzi w nowym modelu miasta. Mieszkańcy Ciężkowic muszą się pogodzić, żę festyny to tylko za pieniądze z JBO. Ciekawe jak teraz się czują w Ciężkowicach ci co głosowali na Silbertowców i PiS.

  5. Tyle się dziś stawia na tak zwany kapitał ludzi i tak wprost walczy o jego wydobycie z ludzi. I tu stawia się pytanie -co się dzieje z kapitałem ludzkim z Ciężkowic, myślę tu o działaczach rodziny Ciołczyków z dziada pradziada i ludzi którzy tam działają.
    Klub Wega to klub który działa w dzielnicy od lat i to widać. Czego nie można powiedzieć o klubie np w Byczynie gdzie szefem jest ponoć pani z Chrzanowa .

  6. Klub Wega to chyba najlepiej działający klub w Jaworznie. I nawet jeżeli w 2001 brat zatrudnił siostrę to udowodniła ona już tysiąc razy, że ten etat jej się należał. Z niektórych wpisów wynika, że można zatrudnić nieudacznika który nic nie umie i jest ok. Ten tok myślenia przyświeca Dyr. MCKiS i dlatego pozostałe kluby niewiele robią.