REKLAMA

Czasy kiedy Szczakowianka występowała w ekstraklasie dawno minęły. Jak dziś radzi sobie klub grający aktualnie w IV lidze?

Piłkarski rollercoaster 

Dziś kibice z Jaworzna chcąc przejechać się rollercoasterem, mogą wybrać się na wycieczkę do parku rozrywki znajdującego w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów małopolskim Zatorze lub skorzystać z oferty wesołego miasteczka w Chorzowie. Jednak ludzie w mieście doskonale pamiętają nie tak odległe czasy, gdy porównywalnych emocji dostarczała miejscowa Szczakowianka. Najpierw była seria błyskawicznych awansów, w ciągu zaledwie trzech sezonów drużyna z Jaworzna przebyła drogę z czwartej ligi do ekstraklasy, występując w niej w rozgrywkach sezonu 2002/2003. Debiutancki sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej drużyna zakończyła z 32 punktami na koncie, które pozwalały na uniknięcie bezpośredniego spadku, lecz zajęcie 13 lokaty wiązało się z koniecznością rozegrania meczów barażowych o utrzymanie w elicie. Wspomniane baraże w których jaworznicki klub mierzył się ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, były początkiem ostrego zjazdu w dół. Mimo, iż na boisku w dwumeczu lepsi okazali się piłkarze z Jaworzna, Szczakowianka została karnie zdegradowana, gdyż na jaw wyszła afera związana z łapówką jaką przyjęło kilku piłkarzy Świtu w zamian za korzystny wynik. W ten niechlubny sposób zakończyła się przygoda z pierwszą ligą, a rozpoczął się czas stopniowych spadków i roszad we władzach klubu, zakończony grą w sosnowieckiej A-klasie w sezonie 2007/2008. Wyniki różnych spotkań piłkarskich można śledzić na żywo na www.totolotek.pl.

Ponownie w IV lidze

Po burzliwych latach do Szczakowianki wróciła stabilizacja. W klubie się nie przelewa, ale to co jest wystarcza na solidną pozycję w II grupie IV ligi śląskiej. Dziś w klubie nie ma mocarstwowych planów lecz mecze wygrywane są uczciwie w wyniku sportowej walki, a nie przy pomocy kopert z gotówką. W obecnych rozgrywkach po rozegraniu siedmiu spotkań biało-czerwoni zajmują szóste miejsce z dorobkiem 11 punktów i 10 punktową stratą do niezwykle skutecznego w początkowej fazie sezonu lidera z Turzy Śląskiej. Piłkarze prowadzeni przez legendę klubu Andrzeja Sermaka w najbliższym czasie o kolejne punkty powalczą u siebie z dwunastą w tabeli Jednością 32 Przyszowice i z kolei później czeka ich wyjazdowe starcie z GTS Bojszowy. Kibicom z Szczakowianki pozostaje życzyć, by na ich stadionie na dłużej zagościła I liga. Nie zaś przelotnie, jak miało to miejsce w poprzednim sezonie gdy z obiektu w Jaworznie – ze względu na budowę swojego stadionu – korzystał  pierwszoligowy wówczas GKS Tychy.