Najbliższa sesja Rady Miejskiej odbędzie się 23 czerwca. W porządku sesji znalazł się projekt uchwały o zmianach w Statucie Miasta, a w nim kontrowersyjny zapis o ograniczeniu wypowiedzi mieszkańców na sesjach rady miejskiej.

REKLAMA

Do tej pory, w ostatnim punkcie porządku sesji we „wnioskach mieszkańców” każda osoba mogła przedstawić w czasie nieprzekraczającym 5 minut swój wniosek prezydentowi, wiceprezydentom oraz radnym.

Jeżeli projekt uchwały, o zmianach w Statucie Miasta, zostanie przegłosowany, mieszkańcy nie będą mogli już wypowiadać się podczas sesji. Ich wnioski, złożone 3 dni przed planowanym terminem sesji, przedstawi przewodniczący Rady Miejskiej.

Te zmiany, niekorzystne dla mieszkańców, komentuje radny Marcin Kozik, który nie zgadza się z odebraniem mieszkańcom głosu w czasie sesji.

Projekt uchwały ogranicza także wypowiedź radnych. W punkcie „Interpelacje i wnioski radnych” ich czas wypowiedzi został skrócony z 5 min do 3 min. Natomiast na odpowiedź od prezydenta radni będą musieli czekać 21 dni, a nie jak do tej pory 14 dni.

W uzasadnieniu możemy przeczytać, że projekt uchwały został złożony przez Komisję Statutową, a zaproponowane przez nią zmiany mają na celu usprawnienie organizacji pracy Rady Miejskiej, obrad sesji i stałych Komisji Rady Miejskiej. Jak podkreśla radny Kozik, w tej Komisji zasiadają radni z JMM i PiS. Warto także przypomnieć zapewnienia JMM w programie na lata 2014-2018, że „Jaworzno należy do jego mieszkańców” i obiecują im wolność obywatelską. Czy ta wolność wypowiedzi mieszkańców podczas sesji rady miejskiej teraz zostanie im odebrana?

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

49 KOMENTARZE

  1. No cóż. Demokracja w stylu PIS wkradła się też do Jaworzna. Mam większość to mogę robić co chcę. I co mi zrobisz ?
    Wstydźcie się panie i panowie radni koalicji Miłościwie nam panującego. Wstyd Panie Przewodniczący.

    • Marek987 Niesamowite, większość w radzie miejskiej głosuje i większością głosów przegłosuje. Proszę sobie sprawdzić czy tak to nie działa wszędzie. Warszawa, Gdańsk… ktoś zrobił wodę mózgów grupce mieszkańców Polski i wmówił, że to przestępstwo gdy społeczność wybiera swoich przedstawicieli i to oni podejmują w ich imieniu decyzje większościa głosów. Czy kiedykolwiek działało to inaczej? Jeśli komuś taka zmiana ne odpowiada, może przyjsc i protestować… Ciekawa jestem ilu jest takich ludzi w Jaworznie? Wg mnie wnioski mieszkańców powinny być ucywilizowane, trzy dni przed sesja wniosek o możliwość zabrania głosu, bo rzeczywiście ludzie nie wchodzili z ulicy…

      • Tu chodzi o szacunek względem obywateli. Którzy są ważniejsi od władzy. To właśnie ta siła działalności lokalnej- to się dzieje tutaj (nie gdzieś w Brukseli, na łamach ONZ, czy Warszawie)- tutaj. Jeżeli obywatele poświęcają swój czas, przychodzą, zwracają na coś uwagę, lub proszą o pomoc- to należy się cieszyć i ich szanować. Bycie u władzy nie równa się bezbłędności czy inteligencji. Powinniśmy iść w kierunku zachodu a nie wschodu. Ale zobaczy Pani gdy w wreszcie obecna władza trafi do opozycji, lub częściowo zniknie z polityki, że wówczas docenicie szacunek mniejszości. Bo Jaworzno nie zaczęło się i nie skonczy razem z obecną władzą. I o tym najważniejszym oni zapominają

        • Rada Miejska? Jest. Większość w Radzie? Jest. Obywatele Jaworzna zadecydowali o jej składzie? Tak. Tego chcieli? Tak…
          Jest też niezadowolony Pan… jak będzie „Panów” więcej, to w następnych wyborach samorządowych dacie temu wyraz… może nawet zmienicie znacząco skład Rady M Jaworzna… będzie to czas gdy ja z pokorą przyjmę wybór większości, coś czego Pan nie potrafi.
          Mieszkańcom głosów nikt nie odbiera, miałaby się zmienić forma… Nie jest normą taki punkt w obradach w całej Polsce, że obywatele prezentują wnioski.
          Rozumiem że dla Pana to okazja by zaprezentować nam swoją osobę w całej okazałości, ale dla mnie tekst wniosku czy wystąpienia pozostanie ten sam niezależnie od tego kto go przeczyta. Nie potrzebuję całego tego show.

          • Poważnie? Kto wygrał wybory? Mnie nie chodzi o to z jakiego obozu są osoby przy władzy. Dla mnie ważne jest, by osoby te: 1- dbały o budżet, 2- zarabiały dla miasta a nie pogarszały jego sytuację (generując wydatki czy zadłużenie w istocie konsumpcyjne), 3- żeby dbały o mieszkańców i ich szanowały, 4- żeby potrafiły brać odpowiedzialność za swoje decyzje (te złe i dobre) a nie tylko za te dobre, Nie niech mi Pani nawet nie każe rozwijać tych punktów, bo naprawdę jest tego sporo. Jeżeli rządzący będę fair i spęłnią te punkty to mogą być nawet z komitetu wyborczego Drwale z Jaworzna (jeśli stowarzyszenie istnieje i miałoby poczuć się dotknięte to przepraszam, bo to przykład pozytywny)

          • Asia N nie legitymizuj wszystkich działań Rady tylko tym, że ich wybrano. Powiedz mieszkańcom np. kto jest za podwyżką śmieci, Radni tak zdecydowali. Myślisz, że to był głos mieszkańców czy też polecenie polityczne?
            Nie słyszałem nic podczas wyborów by rządzący mówili o podwyżkach, pewnie by ich nie wybrano… Dlatego jest głos mieszkańców sprawdzam!

          • Reasumując… poczekajmy do wyborów i sprawdzimy jak wielu jest Was oburzonych. Ludziom którzy rządzą ktoś dał mandat, i teraz oni decydują o sprawach miasta. Za jakiś czas ocenimy ich wspólnie… okaże się czy oburzonych powierzona im władza i ich decyzjami jest tylko Was dwóch czy trzech… czy więcej. Jak powiedziałam, wtedy uznam wole większości, bo jest demokracja.

          • Dobrze wiecie Państwo, że sporo mieszkańców nie interesuje się ekonomią, zarządzaniem, konsekwencjami przyszłości. Dołóżmy do tego propagandę rządzących za nasze pieniądze i już widać, że ten miernik nie odpowiada na pytania, czy dziś Jaworzno jest dobrze zarządzane.

          • No przecież ludzie nie potrzebują większego łomu do otwarcia oczu jak np. podwyżka opłat. Jeśli im to odpowiada… tak swoją drogą, nie rozumiem tego Pana wywyzszania sie ponad możliwość poznania rzeczywistości przez nnych. Nie tylko Pana Bóg stworzył odpornego na propagandę.

          • Ostatnio część Polaków się cieszy, że rząd „dał” 500 zł na niektóre dzieci. Ale wielu z nich nie rozumie, że jednocześnie ten sam rząd zabrał im i innym Polakom znacznie więcej. To jeden z dowodów na to, że nie wszystko jest oczywiste dla wszystkich. Podwyższenie płacy minimalnej i konsekwencje, obniżenie wieku i konsekwencje. Jest wiele wiele spraw, które nie wszystkich obchodzą, które nie wszyscy rozumieją

          • Asia N czyli jak władza uchwali, że nie będzie wyborów to będzie wszystko pięknie i ładnie, demokratycznie i zgodnie z wyborem…
            Obserwując obrady można zauważyć, że radni i prezydent czasami nie wiedzą o co mieszkańcy pytają. Odpowiedzi są wymijające, mieszkaniec ma czekać na zadanie następnego pytania do następnej sesji by uszczegółowić problem? To totalny bezsens.

  2. Pani Asiu N. Ma Pani rację. W Polsce to tak działa. Ale to nie jest żadna demokracja.Początki demokracji to były w Starożytnej Grecji, gdzie na rynku zbierali się mieszkańcy i każdy mógł wypowiedzieć własne zdanie i nikt nikomu nie zarzucał, że duka (bo to jest brak kultury). Ja wiem, że to historia i mało osób ją zna. Dzisiaj dla sporej części wiedza historyczna to niektóre opowieści o żołnierzach wyklętych i katastrofie smoleńskiej. Trochę to mało. Pan Guja ma rację. Ten kij ma dwa końce. Proszę sobie pooglądać sesje z poprzedniej kadencji, kiedy to chwilowa większość w radzie wprowadziła ograniczenia czasowe wypowiedzi. Jaka była reakcja dzisiejszych radnych większości. Jakie były artykuły w zielonej bezpłatnej gazecie. Ma Pani rację możemy tylko protestować. Tylko proszę nie powtarzać haseł, że motłoch i szumowina.

    • Pisze Pan o początkach demokracji… A po co? Bo nie rozumiem… czy gdzieś na świecie jeszcze taka forma dobrze funkcjonuje że Pan o tym pisze? Dorobkiem demokracji jest to że Naród powierza swój głos przedstawicielom… a Oni w ich imieniu rządzą,, zarządzają… głosowania na agorach już nie wrócą… po co te sentymenty.
      Spokojnie, ja nie będę nikogo obrażać… to mnie z reguły się obraża.

    • A jakie to były reakcje? Ja na razie wiem o artykule w „zielonej gazecie” o tym, że limity czasowe doskwierały przede wszystkim np. radnemu Ciołczykowi, ale prezydentowi już nie. Coś jeszcze ciekawego było o tym mówione?

      • Dla jednych wybory to walko w władzę, a dla mnie to staranie się o wzięcie na siebie odpowiedzialności. Ktoś może dojść do władzy ale wówczas powinien dbać o budżet miasta i o mieszkańców. W tej naszej obecnej sytuacji następuje bardziej dbanie o siebie (i o swoich). Bez względu na to, kto wygrał, po wygranych wyborach bierze pieniądze od WSZYSTKICH pracujących z poza budżetówki i powinien dbać o WSZYSTKICH. Za to ma płacone. Myślenie „wygrałem to mogę rozwalić wszystko, mieć gdzieś innych, dbać o siebie i nie ponoszę realnej odpowiedzialności” jest błędne, choć niestety funkcjonujące wśród wielu polityków. Warto popatrzeć nieco szerzej. Dlatego warto myśleć ekonomicznie a nie egoistycznie.

    • User1 można mieć następne pytanie na uzyskaną odpowiedź i trzeba będzie czekać do następnej sesji? Poza tym wcale nie jest powiedziane czy udzielający odpowiedzi zrozumiał pytanie i usłyszymy odpowiedź na ten temat co chcemy. Nie chce się radnym dłużej pracować i siedzieć na sali?
      Poza tym ciekawe jak mieszkańcy mają zadawać pytania odnośnie bieżącej sesji i oprotestować na gorąco jej decyzje. Znowu będzie wymówka, że termin protestów minął i zainteresowani nie protestowali?

      • Nic się nie stanie, jak oprotestują w piśmie na następną sesję (a przy okazji na chłodno przemyślą sprawę).
        Jedna wypowiedź mieszkańca na jedną sesję nie jest zła, trudno przedłużać sesje w nieskończoność. Ale oczywiście każda forma wypowiedzi ma wady i zalety.

          • „Kończące sesje „Wnioski mieszkańców” zwłaszcza ostatnimi czasy były „zawłaszczane” przez radnych i zmieniały się w rodzaj politycznego „Hyde Parku”. Dość przypomnieć, że wspomniana styczniowa sesja w swej części zasadniczej trwała godzinę i piętnaście minut, natomiast dyskusja w punkcie „Wnioski mieszkańców” kolejne… półtorej godziny. Większość tego czasu zajęły utarczki między radnymi i ataki na prezydenta ze strony opozycji.”

            (Z gazety „Extra”)

          • Bzdety. Zresztą można zawsze zrobić tak, aby radni w tym punkcie (jak i prezydent) mogli jedynie ustosunkowywać się do wniosków mieszkańców właśnie wypowiedzianych a nie zgłaszać je sami. Natomiast ludzi z zewnątrz zostawić w spokoju. Jest wiele możliwości. Ale tu chodzi o to, że władza się boi, bo idzie co raz bardziej po całości

  3. Panie Kozik ja rozumiem Pana rozgoryczenie, że to nie Pan jest u władzy ale przecież chyba ta władza została wybrana w prawomocnych wyborach. Nazywanie kogoś kto jest 12 lat u władzy bo został wybrany przez mieszkańców cwaniaczkiem to wydaje mi się lekka przesada.
    Jesteś Pan radnym to Pan działaj a nie tylko pytaj i czepiaj się do wszystkiego.

    Pozdrawiam.

      • Pan Kozik uważam, że jest też jest u władzy i zamiast pytać i jątrzyć niech się zajmie czymś konkretnym. Ja ze swojej strony mogę mu podrzucić kilka tematów do załatwienia bo widać mu się nudzi.
        Ciekawe czy jak On będzie u władzy to będzie lepiej tą władzę pełnił.
        Wcale się nie dziwię, że chcą zmienić sposób poddawania pomysłów przez mieszkańców. Ja na miejscu „władzy” też bym się wnerwił jak by mi w nieskończoność jeden działacz z Huty Pan K i jedna Pani też z tej dzielnicy w nieskończoność rzucali pomysłami i się awanturowali na sesji.
        Szczerze powiedziawszy ja tam się polityką nie interesuję ale jako mieszkaniec Jaworzna jestem zadowolony.
        Jak ktoś jest niezadowolony to proponuję przenieść się do Mysłowic lub Sosnowca.
        Tam mu na pewno będzie żyło się lepiej.

        • 1. Pan Kozik działa i robi swoje (oby każdy radny ostro działał). Światopoglądowo mogę się z nim różnić w różnych kwestiach, ale doceniam to, co robi. 2. Po drugie wystarczy właściwie załatwić sprawy tych kilku osób, bo też od tego władza jest i Ci mieszkańcy nie będą ciągle na sesji. 3. Fajnie, że jest Pan zadowolony, ale z czasem może Pan przestać być (bo jeśli nawet nie interesuje się Pan ekonomią czy polityką) to konsekwencje złych decyzji i tak odczuje kiedyś Pan, Pana następcy itd (długofalowo). 4. Naprawdę przesadzacie Państwo już albo z tą obroną władzy, albo z ubogą znajomości geografii, bo czemu podajcie same gorsze przykłady (a nie lepsze, jak np. Wrocław czy dziesiątki tysięcy innych miast w tym zagranicznych, które odniosły sukces) tylko wciąż dwa te same? Nawet tych „gorszych” miast jest więcej niż 2 🙂 Jaworzno teoretycznie miało i jeszcze trochę ma naprawdę duży potencjał- to nie jest mała wieś na dalekim pustkowiu (szkoda, że władza tego nie wykorzystuje jak należy). A co do Sosnowca to może są tam rzeczy gorsze, ale przynajmniej jeżdżą tam szybkie pociągi do większych miast (a o naszym mieście w tej kwestii to żal wspominać- tu kiedyś było centrum, a teraz jest smutek i pustka)

        • Szanowny Panie Tomku. Do mnie jakoś wieść o dokonaniach Pana Kozika nie dotarła a non stop Jego pytania i czepianie się o wszystko owszem.
          Ja jako mieszkaniec Jaworzna po pierwsze drogi mam porobione, mam tutaj pracę więc nie potrzebuję szybkiej kolejki, żeby jeździć w Polskę do pracy. Mam teraz kino pod nosem, jest pełno miejsc w którym można spędzać wolny czas więc nie rozumiem z czym ktoś ma problem.
          Chyba z tym, że Prezydent na to bierze kredyty ale w innych miastach też biorą i są zadłużone.
          Ciekawe co by się działo jak by w Jaworznie „władza” chciała pociągnąć szybką kolejkę do innych miast aglomeracji. Już widzę ten raban i falę negatywnych komentarzy.
          A Pan K i tą Panią z Huty dość dobrze znam i akurat ich spraw do końca nie da się załatwić.

          Pozdrawiam.

          • Nie jestem jego kolegą, czy kimś bliskim, aby wiedzieć wszystko na ten temat, ale: o ile wiem po 1- działa w imieniu ludzi, którzy się do niego zgłaszają, 2- zadaje pytania w kontekście niesłusznych wydatków budżetowych i interesuje się tym, na co idą pieniądze obywateli, czy jak władza traktuje obywateli (a to dobrze). Drogi w Jaworznie są jak loteria- tu machniemy to, tu tamto- jak się uda to cud, a jak nie to się zmarnuje pieniądze podatnika i poprawi czy przebuduje. Organizacja robót też kuleje. A drogi to nie wszystko. Cieszę się, że ma Pan pracę, jednak nie oznacza to, że Pana następcy będę mieli (a to czy Pana praca Pana satysfakcjonuje i czy nie zmieniłby Pan jej chętnie na lepszą to tylko Pan wie). Co więcej, w Jaworznie brak innowacyjności (przeważnie bo elektrownia to jeden głośny przykład) .Zatrudnienie tu najłatwiej znaleźć w handlu (sprzedawca, kasjer, czy „budowlaniec”). Nie chodzi tutaj o to, że coś jest gorszym, czy lepszym zawodem, ale to też pokazuje innowacyjność i sytuację miasta. Kino? Galeria? Fakt, to dobrze, ale po kilkunastu latach? Naprawdę? W 90 tyś, sporym obszarowo, dobrze zlokalizowanym mieście Śląska- naprawdę po kilkunastu latach spóźnienia 1 kino i 1 galeria to sukces? Firmy prywatne nie są głupie- szacują rynek i dopiero wchodzą, gdy czują zysk. Fakt, że zauważono nas po tylu latach to śmiech na sali. Nie chodzi o branie kredytu, tylko o to, iż po pierwsze Jaworzno to nie jest raj przedsiębiorczości i innowacyjności, gdzie inwestorzy gnają, po drugie te kredyty są w istocie konsumpcyjne, bo się nie zwrócą finansowo, więc pieniądze wyrzucone w błoto. Wiem, iż nie wszyscy interesują się polityką czy ekonomią, ale warto czasem nawet z ciekawości przejrzeć sobie nasz budżet. Są tam spore pole do oszczędności . To powinien być krok nr 1 dla rządzących jeśli brakuje pieniędzy- i nie chodzi mi o wstrzymywanie prawdziwych inwestycji. Władza ma zarabiać dla obywateli. Miasto o takim potencjale powinno być w innym miejscu niż teraz.

          • Tomek Guja napisał: ” Cieszę się, że ma Pan pracę, jednak nie oznacza to, że Pana następcy będę mieli” o to ,to raczej nie będziesz się martwił,z uwagi na brak następcy

          • oczywiście jako następców miałem na myśli, potomków czyli dzieci, wnuki, dzieci znajomych, sąsiadów itd… następcy- kolejne pokolenie mieszkańców Jaworzna. A fakt, że Pan się do tego przyczepił demonstruje po pierwsze- brak merytorycznych kontrargumentów i jeszcze kilka innych rzeczy Panie skorpion 🙂

          • Panie Tomku Guja a może jakieś konkrety. „Pan Kozik działa i robi swoje (oby każdy radny ostro działał).” No to akurat nic mi nie mówi. Takie slogany o każdym można napisać.
            Co do Jaworzna porównywanie do miast typu Wrocław jest śmieszne. Ja Jaworzno porównuje do podobnych sąsiednich miast i akurat w moim przypadku wjazd do któregokolwiek powoduje podniesienie poziomu wkur..ia na maksa. Dlatego uważam że mnie osobiście w Jaworznie żyje się dobrze. Mogę chyba mieć takie odczucia?
            Co by ktoś w mieście nie zrobił to zawsze się znajdzie na to jakaś krytyka.
            Pozdrawiam.

  4. Tomku Guja- cieszę się że rozszerzyłeś zainteresowanie następcami na : ” potomków czyli dzieci, wnuki, dzieci znajomych, sąsiadów itd następcy- kolejne pokolenie mieszkańców Jaworzna ” tylko nie dotyczy to Jawmana z uwagi jak wyżej