Drogowa Trasa Średnicowa, która miała być alternatywnym połączeniem Katowic i Jaworzna, nie ma szans na powstanie w jednym etapie. Pieniędzy na finansowanie całego projektu nie ma. Gminy Jaworzno, Mysłowice i Sosnowiec liczyły na duże dofinansowanie ze środków unijnych, tych jednak brakuje.

REKLAMA

– Projektów drogowych, zgłoszonych do kontraktu terytorialnego, jest na ponad 3 mld zł. Dzisiaj nie ma takich środków w regionie. Nie ma także takich środków europejskich, abyśmy mogli wszystkie drogi wykonać. – mówi Marszałek Wojciech Saługa.

– Jest 550 mln zł. Do inwestycji maksymalnie możemy dołożyć 147 mln zł, czyli 25 proc, kwoty. DTŚ Wschód jest wyższą kwotą, jednak tutaj pojawia się kwestia, czy nie wykonywać tego etapami, które są samodzielne. Jeżeli DTŚ Wschód, a liderem jest Jaworzno, wykażą, że pewien etap tej linii jest samodzielny, to uważam, że taki wniosek będzie można złożyć i będzie także poważnie rozpatrywany – Stanisław Dąbrowa – Wicemarszałek Województwa. Do tej pory wniosek na DTŚ Wschód nie został złożony. Z moich informacji wiem, że ciężko będzie liderowi, czyli Jaworznu, sformułować taką dokumentację, która w ocenie formalnej mogłaby uzyskać pozytywny efekt. Pewne decyzje nie są jeszcze rozstrzygnięte, a aby złożyć wniosek do 29 grudnia, musi on być kompletny. – dodaje Dąbrowa.

Wybudowanie całości DTŚ Wschód, z dofinansowaniem na poziomie 85%, pochłonęło by większość środków przeznaczonych na drogi w całym województwie.

O temacie napisała Gazeta Wyborcza, Przemysław Jedlecki autor tekstu tłumaczy. link 

– Mysłowice, Jaworzno i Sosnowiec mogą liczyć najwyżej na 147 mln zł, a nie jak sądziły wcześniej, na aż 240 mln zł. Taka decyzja podyktowana jest brakiem pieniędzy. Gdyby trzy miasta otrzymały pieniądze na jedną swoją drogę, to pozostałych 30 inwestycji stanęłoby pod znakiem zapytania. Stąd decyzja Marszałka, która z oczywistych powodów nie może podobać się w tych miastach. Miasta złożą wiosek na dofinansowanie, ale nie napiszą, że mają wkład własny. Wtedy marszałek będzie musiał z przyczyn formalnych odrzucić taki projekt, co oznacza, że miasta nie dostaną pieniędzy, a to oznacza, że droga nie zostanie zbudowana. Wolałby, aby prezydenci zainwestowali w lepszą komunikację publiczną między miastami. Dla mnie absurdem jest budowanie kolejnych dróg, które po kilku latach staną się niewydolne, a ciągle nie możemy doczekać się szybkiej kolei miejskiej. A takie inwestycje miasta realizują, wystarczy przejechać się do Gdańska. – Przemysław Jedlecki – Gazeta Wyborcza.

Miasta chciały, aby cały projekt był złożony za jednym razem.

Rozwiązaniem jest podzielenie inwestycji na kilka etapów. Wykonanie całości jako jednego projektu jest nie możliwe, bo wymaga zbyt dużego udziału środków własnych gminy, których po prostu nie ma w budżetach.

Miasto Jaworzno jest liderem tej koncepcji. W naszym mieście miał powstać zaledwie mały odcinek tej drogi. Dziś okazuje się, że realnie możemy być brani pod uwagę jako trzeci etap tej inwestycji, czyli za kilka lat.

– DTŚ wschód to ważny projekt. Jedna z kluczowych dróg w regionie, ale nie do załatwienia jednym podpisem w ciągu jednego roku. Z Katowic do Gliwic DTŚ budowaliśmy ponad 20 lat i myślę, ze w tym przypadku też będzie potrzebnych trochę lat – mówi Marszałek Wojciech Saługa.

Gminy wydały już pieniądze. Po około kilka milionów złotych. Czy zatem to była trafna decyzja, żeby składać jeden duży projekt, jeśli dziś szansę ma tylko jeden z etapów. To nie podoba się prezydentowi Pawłowi Silbertowi, zapewne dlatego, ponieważ okaże się, że Jaworzno wydało pieniądze na projekty dróg, które powstaną w innych miastach.

Plan-orientacyjny-przebiegu-DTS-Wschod
Plan przebiegu DTŚ

 

– Na dzisiaj jest taka sytuacja, że miasta musiałyby finansować 50 proc. Nas, jako miasto Mysłowice, na pewno nie będzie na to stać. Jeżeli są środki na jakąś część, to należy wybudować połączenie pomiędzy Wilhelminą a Obrzeżna Zachodnia. I wtedy jest już połączenie i moment, który zaczyna funkcjonować. – mówił Edward Lasok

Drugim problemem jest czas. Wnioski o dofinansowanie należy składać do końca grudnia. Niestety, w tym terminie Jaworzno nie zdąży go przygotować.

Szansą jest wsparcie rządu, jeśli znajdą się pieniądze z dotacji rządowej, to konstrukcja finansowa może się zmienić. Wnioskują o to parlamentarzyści m.in. poseł Paweł Bańkowski z Jaworzna.

– Potrzebne jest wsparcie rządu, ponieważ to nie jest tylko inwestycja samorządowa, ale także rządowa. Namawiam parlamentarzystów, aby zgłaszali odpowiednie poprawki do budżetu, żeby rząd zauważył tę inwestycję, niezwykle potrzebną dla wschodniej części aglomeracji, dla Sosnowca, Mysłowic, Jaworzna i Dąbrowy Górniczej – dodaje Wojciech Saługa.

– Należy zrobić pierwszy etap i przygotować kolejny – robimy kierunek Sosnowiec, robimy odcinek na Jaworzno. I wtedy to można zrobić etapowa, a nie mówić, że mamy dać 50 proc i co dalej. Nie ma szans, że do końca grudnia złożymy wniosek na dofinansowania, ponieważ on musi być złożony z projektem, którego nie ma. – Edward Lasok – prezydent Mysłowic.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki