Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu było przyczyną kolizji, do której doszło w poniedziałek na skrzyżowaniu ulic Św. Wojciecha, Północnej i Drabika.

REKLAMA

W zdarzeniu brały udział dwa samochody, jeden wyjeżdżający z ul. Drabika i drugi jadący ul. Św. Wojciecha w kierunku Szczakowej. 

Na miejsce zdarzenia wezwana została policja. Przed przyjazdem funkcjonariuszy na skrzyżowaniu niemal doszło do kolejnego zdarzenia, tym razem z udziałem samochodów wyjeżdżających z ul. Północnej.

– to chyba już 14 stłuczka w tym miejscu – mówią mieszkańcy ul. Św. Wojciecha.

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

6 KOMENTARZE

    • Inna sprawa, że w takich przypadkach nikt nie mówi, że samochody powinno się przepychać przez skrzyżowanie, bo inaczej kierowcy notorycznie powodują wypadki. Choć w stosunku do rowerzystów używa się takiego argumentu: „gdyby pozwolić im przejeżdżać po przejściach dla pieszych, nawet nakazując ustąpienie pierwszeństwa, to i tak by je wymuszali, więc trzeba zabronić przejeżdżania w ogóle”.

      • To co zacytowałeś efekt bardzo wybiórczego podejścia rowerzystów do prawa o ruchu drogowym Podobnie jest i np w sytuacji kiedy rowerzysta uważa że będzie jechał ulicą bo droga rowerowa jest z kostki lub ma ostre zakręty i dlatego nie jest wystarczająco dobra. Tak w przypadku przejść dla pieszych uznałby że nie będzie hamował bo np jemu jest ciężej się potem rozpędzić.

        • Efektem wybiórczego podejścia policji do prawa jest wystawianie mandatów ludziom bezpiecznie przejeżdżającym na rowerze po przejściu dla pieszych. Kodeks wykroczeń mówi wyraźnie, że karalne są tylko wykroczenia szkodliwe społecznie, a nie te, które mogą łatwo pomóc w wyrobieniu limitu mandatów.
          Za to efektem wybiórczego podejścia kierowców samochodów do prawa o ruchu drogowym jest np. wyprzedzanie rowerzystów na podwójnej ciągłej zamiast jechanie za nimi np. z prędkością 15 km/h przez wiele kilometrów, jeśli nie ma na tym odcinku linii przerywanej. Ciekawe, że policja nie jest skłonna do tak gorliwego egzekwowania tego przepisu. (Warto wiedzieć, że zarówno przejeżdżanie po linii ciągłej przy wyprzedzaniu rowerów jak i przejeżdżanie rowerem po zebrze jest legalne np. w Wielkiej Brytanii).
          A przykładem wybiórczego podejścia kierowców ciężarówek czy autobusów do przepisów jest najeżdżanie na linie ciągłe przy skręcaniu na skrzyżowaniu, jeśli nie ma możliwości ich ominięcia z powodu wymiarów pojazdu. W końcu mogliby sobie poszukać innej drogi, gdzie nie ma takich linii, a jak się nie podoba, to przecież nie ma obowiązku pracy jako zawodowy kierowca…