Nowe tablice monitorujące prędkość

Rózga na łamiących przepisy kierowców, czy niepotrzebny wydatek? Trwa wymiana tablic monitorujących prędkość pojazdów na ul. Krakowskiej.

REKLAMA

Tablice doskonale znane są jaworznickim kierowcom. Ich działanie jest dość proste, w oparciu o urządzenie, które swoim działaniem zbliżone jest do radaru prędkości, przez komunikat wyświetlany na tablicy kierowca informowany jest o tym, że przekroczył dopuszczalną prędkość. 

Kierujący pojazdem dowiaduje się też, jaką kwotę mandatu i ile punktów w związku z danym wykroczeniem przewiduje taryfikator. I, w sumie, tyle. Jest też miły akcent – przepisowo jadący kierowcy widzą jedynie informację temperaturze powietrza w danej okolicy, nie wiadomo jednak, czy to temperatura tuż przy gruncie. Drugim miłym akcentem jest fakt, że jeśli kierowca postanowi wyhamować do przepisowej prędkości – system nagrodzi go zielonym napisem „dziękuję”.

Jak na swojej stronie informuje Miejski Zarząd Dróg i Mostów – „Prace polegają na wymianie kilkunastoletnich już tablic, które są już wyeksploatowane i technicznie nie do naprawienia. (…) Tablice w tym miejscu spełniają swoją funkcję zwiększając bezpieczeństwo na tym uczęszczanych odcinku”.

Czy faktycznie tak jest? Urządzenie nie rejestruje wykroczeń, wobec czego jego znaczenie jest jedynie sugestywne. Część kierowców, jak widać na materiale wideo – i tak niekoniecznie chce stosować się ograniczeń prędkości, nawet jeśli namawia ich do tego mrugająca tablica.

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki