Zbigniew Kramarz, jaworznianin, autor pięknych akwarel, które prezentowano na wystawie „Artyści z pogranicza” w Muzeum Miasta Jaworzna. Wystawę zamknięto 28 lutego.

REKLAMA

Ela Bigas: Akwarela do najłatwiejszych technik nie należy. Drobne potknięcie i praca ląduje w koszu. Co szczególnie w tej technice Pana pasjonuje?

Zbigniew Kramarz: Akwarela rzeczywiście nie należy do łatwych technik. Ważne jest to, żeby malować z dużą lekkością. Co to oznacza w praktyce, malujemy plamami tak, żeby była w nich świeżość. Nie jest to takie łatwe, ponieważ bardzo dużo zależy od naszego samopoczucia w danym dniu. Przez ciągłe obcowanie z naturą wyrabiamy w sobie taki mechanizm, który pozwala nam zadość uczynić swoim ambicjom. Mówiąc w skrócie, trening i jeszcze raz trening.

Zdarza mi się, że namaluję krajobraz temperą. Jest to również technika wodna, ale farbą kryjemy cały arkusz. W tej technice jest dopuszczalne nakładanie farby na drugą warstwę. Krótko mówiąc malujemy tak, jak techniką olejną, ale rozpuszczalnikiem jest woda.

Dobór barw wynika ponoć z charakteru. Jakie są Pana ulubione kolory i co Pana zdaniem mówią o Pana charakterze?

Dobór barw niekoniecznie mówi nam o charakterze artysty. Wydaje mi się, że powinno się wziąć całokształt twórczości artysty i dopiero wtedy określić jego charakter. Jest to też nie do końca prawdziwe, ponieważ w trakcie malowania mamy różne nastroje. Oczywiście zdarza się, że nie jesteśmy zadowoleni ze swoich prób i obrazek wtedy ląduje w koszu.

Moje najbardziej ulubione kolory to przede wszystkim, odcienie ciepłe. Uwielbiam godzinami wpatrywać się w zachody słońca. Kolorystyka zmienia się bardzo dynamicznie, tworząc coraz to nowy obraz. 

Jakiemu malarskiemu nurtowi są bliskie Pana prace?

Bliskie mi prace malarskie to okres impresjonizmu i ekspresjonizmu. Malarze tych epok umieli wydobyć z natury ogromną gamę kolorów. Co do tematów które dobieram w swoich pracach, to przeważnie krajobrazy

Mawiano o akwarelach Fałata, ze nie mają sobie równych. Jakie akwarele uznaje Pan za szczególnie mistrzowskie?

Wracając do akwareli, to rzeczywiście trudna technika malowania. Mistrzem tej techniki jest Julian Fałat,którego stale podziwiam. Akwarele tego mistrza mają ciekawą aurę. Posiadają dużo powietrza, a każde pociągnięcie pędzla jest mistrzowskie. Przykładem może być akwarela Modlący się starzec.

Dziękuję za rozmowę. Ela Bigas

Na zakończenie mała dygresja: o Janie Stanisławskim napisano: „aparat swój nerwowy zawsze miał gotowy na przyjęcie wrażeń”. Przez „aparat nerwowy” rozumiano talent. Wypisz wymaluj pan Zbigniew (eb)

Zbigniew Kramarz – artysta malarz , plastyk zakładowy, instruktor
Wystawa : „Artyści z Pogranicza”, kurator: Iwona Brandys

Poniżej fragment tekstu z przygotowywanego katalogu wystawy: autor tekstu Iwona Brandys

Na wystawie „Artyści z pogranicza” odbywającej się w Muzeum Miasta Jaworzna(do 28 lutego 2020) wśród prac twórców amatorskiego ruchu plastycznego prezentowane są sylwetki artystów instruktorów, prowadzących niegdyś koła plastyczne w przyzakładowych domach kultury.

Jednym z nich jest Zbigniew Kramarz. Urodził się w 1943 r.w Jaworznie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu. Tam też rozpoczął treningi lekkoatletyczne, które kontynuował w Górniczym Klubie Sportowym „Victoria”. W 1963 r. aplikował na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Dostał się na studia, lecz ostatecznie nie został przyjęty z powodu braku miejsc.

Jego artystyczne talenty szybko zostały wykorzystane przez Wojsko Ludowe, gdzie pracował nie tylko przy scenografii opraw uroczystości państwowych, ale dał się też poznać w roli barytona w chórze Centralnego Zespołu Wojska Polskiego w Warszawie. Pobyt w Warszawie, w przeciwieństwie do życia w prowincjonalnym Jaworznie, a następnie wśród artystycznej bohemy Jarosławia, pozwolił mu docenić życie kulturalne stolicy. Dla młodego artysty z prowincji były to lata prawdziwej inspiracji sztuką i kulturą.

Po powrocie do Jaworzna zderzył się z tutejszymi realiami. Początkowo zatrudnił się w roli plastyka w Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Społem”, po czym związał się zawodowo z Domem Kultury KWK „Komuna Paryska” (obecnie KWK „Jan Kanty”), prowadzonym przez Jerzego Kaczyńskiego, jednego z najwcześniejszych moderatorów życia kulturalnego w mieście. Kramarz junior został zatrudniony jako instruktor kulturalno-oświatowy, a jednocześnie spełniał funkcję etatowego plastyka w KWK „Komuna Paryska”. Zaprojektował kilka wystaw, m. in. z okazji 50-lecia kopalni. Następnie pracował jako dekorator w Spółdzielni Pracy w Chrzanowie, aż do 1983 r., kiedy to założył własną działalność. Kilkakrotnie przedstawiał swoje prace na wystawach indywidualnych

Zbigniew Kramarz to mistrz akwareli, ulegający chwili i ulotnemu wrażeniu. Jego artystyczna postawa przejawia się w umiłowaniu przyrody. Takie myślenie ma swój rodowód w historii sztuki. Reprezentowali je mistrzowie francuskiej szkoły barbizończyków, przejawiało się także w romantycznym kulcie przyrody i rodzimego pejzażu. Kramarz maluje w sposób współczesny, widać, że fach fotografa jest mu dobrze znany, ponieważ jego kadry są zazwyczaj bardzo efektowne. Dzięki niemu znamy okoliczne zakątki. Jego rewirami są kamieniołomy, zbiornik w Dziećkowicach i Tarka. Nawet kiedy dokumentuje budynki w śródmieściu, to przyroda zawsze stoi na pierwszym miejscu. Plama Zbigniewa Kramarza jest lekka, transparentna, kolory zlewają się i przenikają. Nikt w Jaworznie nie maluje tak, jak on.
Iwona Brandys (Muzeum Miasta Jaworzna)

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki