Skrzyżowanie Fabrycznej z Budryka. Problem mieszkańców Starej Huty

Z naszą redakcją skontaktował się mieszkaniec Starej Huty w sprawie skrzyżowania ulic. Fabrycznej z W. Budryka. Jak twierdzą mieszkające tam osoby, skrzyżowanie stanowi zagrożenie, w szczególności dla poruszających się tam dzieci.

REKLAMA

Jednokierunkowa wcześniej ulica Budryka została zmieniona na ulicę dwukierunkową. Wyzwanie dla kierowców stanowi jednak jej szerokość, gdyż mieści się na niej jedynie jeden samochód. Bardzo wąskie pasy oznaczono podwójną ciągłą.

ul. Budryka

Często kierowcy zmuszeni są do różnych manewrów, w tym w szczególności mijania się na centymetry, zjeżdżania na posesje innych mieszkańców czy wycofania samochodu do miejsca, gdzie droga jest szersza.

samochód wyjeżdżający z ul. Budryka na ul. Fabryczną

Prócz wąskiej ulicy Budryka zagrożeniem dla kierowców są również umieszczone na ul. Fabrycznej szykany, przy których parkują samochody, ograniczając widoczność kierowcom wyjeżdżającym z tej drogi.

Samochód zasłaniający wyjazd z ulicy Budryka
Samochód wyjeżdżający z ul. Budryka na ul. Fabryczną

W sprawie skrzyżowania tych ulic z naszą redakcją skontaktował się Pan Kuba. Poniżej publikujemy fragment przysłanej do nas wiadomości.

„Normą jest, że stoją zaparkowane samochody przed i pomiędzy wysepkami zasłaniając cały widok wyjeżdżającym z ulicy Budryka. Między wysepkami brakuje linii zakazu zatrzymania, przez co samochody, które boją się, że auto z drugiej strony się nie zatrzyma i zamiast przejechać całe skrzyżowanie, wjeżdżają pomiędzy wysepki. Jest to bardzo niebezpieczne, bo pojazd wyjeżdżający z Budryka nie widzi tego samochodu. Co do wyjazdu z samej ulicy Budryka to drogowcy namalowali tam podwójną linię ciągłą, wydaje się ok, ale pas ruchu ma tam szerokość maksymalnie półtora metra!

Jak rozwikłać sytuację tego skrzyżowania by było dobrze i bezpiecznie dla mieszkańców? Oto jest pytanie

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

6 KOMENTARZE

  1. A wystarczyło by, żeby Pan dzielnicowy albo drogówka wybrała się tam w godzinach wieczornych i przyładowała tym delikwentom stojącym na skrzyżowaniach mandaty. Czym się zajmuje Pan dzielnicowy i Policja? Pan dzielnicowy potrafi wybranym kierowcom zwracać uwagę na niewłaściwe parkowanie po donosach uprzejmych sąsiadów ale innych po drodze nieprawidłowo parkujących nie zauważa. Sprawa jest prosta. W przepisach jest określone w jakiej odległości od skrzyżowania można parkować. Dodatkowo sprawa wygląda podobnie przy skrzyżowaniu ulicy Asnyka z ul. Reja. Zamiast wyegzekwować parkowanie zgodnie z przepisami to zamontowano lustro na skrzyżowaniu. Może warto by się zająć w końcu tym tematem na poważnie.
    A swoją drogą ten co zaprojektował to skrzyżowanie z ulicą Budryka musiał mieć niezłą fantazję.

  2. Może nie jest rolą dzielnicowego wlepianie mandatów za nieprawidłowe parkowanie, ale jego obowiązkiem jest reagowanie na łamanie przepisów prawa i do tego nie potrzebuje żadnych dodatkowych uprawnień. Jeżeli pan dzielnicowy nie może sam ukarać źle parkujących kierowców, może wykonać jeden telefon do kolegów z drogówki, którzy zarobią to za niego.