Życie jest zaskakujące i nieprzewidywalne do samego końca, bo wydawało mi się, że moje osiągnięcia w dziedzinie muzyki są wystarczające, aby zakwalifikować się do stypendium Prezydenta Miasta Jaworzna. Czuję się zdruzgotana odpowiedzią Pani I. Wojtanowicz–Stadler cytat: „komisja uznała, że przedstawione osiągnięcia nie były wystarczające do otrzymania przedmiotowego stypendium”.

REKLAMA

Poniżej skrótowo je prezentuję:

Rok 2019/2020

  • uczestniczyłam w 10 konkursach, w tym w konkursach na szczeblu międzynarodowym, na których zawsze zajmowałam czołowe miejsce, a nie tylko wyróżnienia;
  • zagrałam 17 koncertów;
  • nadmieniam również, że moja średnia 2019/2020r w szkole muzycznej wyniosła 5,83, a w liceum 5,20;

To są osiągnięcia niewystarczające, aby dostać stypendium Prezydenta Miasta Jaworzna? A może trzeba zrobić coś jeszcze? Przykre jest to, że jestem doceniana poza granicami mojego rodzinnego miasta. Jest to frustrujące i wielce przygnębiające dla młodego człowieka. Cztery dni później bowiem dostałam pismo z informacją, że zostałam przyjęta po raz kolejny do grona stypendystów Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci w Warszawie. Fundusz daje szansę na doskonalenie swoich umiejętności i rozwijanie swoich pasji. Przynależność do tej Fundacji to ogromny zaszczyt, bo to najlepsi z najlepszych (weryfikowanych co roku) z różnych dyscyplin naukowych i artystycznych. To, jak niektórzy uważają, elita przyszłej Polski.

Nasuwa się pytanie, czy na pewno Pan Prezydent wraz z Komisją pochylił się i otworzył moją teczkę z dostarczonymi dokumentami? W ciągu kilku lat zwracałam się do władz Jaworzna o jakiekolwiek wsparcie finansowe, np. podczas wyjazdu do Stanów Zjednoczonych (I miejsce w Konkursie Międzynarodowym zakończonym koncertem w Weill Recital Hall w Carnegie Hall – to przecież marzenie każdego muzyka) czy w innych międzynarodowych konkursach, zawsze otrzymywałam odpowiedź odmowną! Starałam się również w Jaworznie o stypendium artystyczne w dziedzinie kultury i sztuki. Niestety, odpowiedź była zawsze odmowna, a w tym roku całkowicie zaskoczona zobaczyłam, że zmieniono jeden z punktów w regulaminie. Stypendium dozwolone od lat 18, co oznacza, że nie tylko mnie w Jaworznie odcięto od stypendialnego wsparcia, ale także innych młodych artystów.

Odczuwam ogromną niechęć ze strony władz Jaworzna do mnie, choć mam dopiero
17 lat i nie wiem, czym mogłam się im narazić? Z jakiegoś powodu władze miasta Jaworzna nie są dla mnie łaskawe. Mam zatem poważne wątpliwości co do obiektywizmu osób, które przyznawały stypendium – weryfikowały kandydatów do stypendium w tym roku. Mimo młodego wieku mam ogromny dorobek artystyczny, ciągle szkolę mój warsztat muzyczny
w Polsce i za granicą. Uważam, że dla wszystkich rok 2020 był czasem trudnym – świat ogarnęła bowiem pandemia, która dotknęła również i mnie. Jeszcze w lutym 2020 uczestniczyłam w warsztatach muzycznych w Europejskim Centrum Muzyki Pendereckiego, ale do Düsseldorfu już nie pojechałam, gdzie miałam uczestniczyć w koncercie. Wiele innych koncertów ogólnopolskich i międzynarodowych zostało odwołanych.

W 2018 roku dostałam stypendium „Młoda Polska” i dzięki niemu gram aktualnie na polskim instrumencie Franciszka Borowieckiego. Traktuję go jak własne dziecko, spędzamy ze sobą wiele godzin dziennie, podróżujemy zawsze razem. I tak jak o dziecko, muszę o niego dbać i w nie inwestować – a to wymiana mostka, renowacja, wymiana strun, włosia w smyczku, skórki itd. Skrzypce serwisuję u lutnika w Łodzi, smyczki w Krakowie. Właśnie na to były przeznaczone pieniądze ze stypendium, tj. 200 zł miesięcznie, które otrzymywałam od Prezydenta Miasta Jaworzna. Pomijam koszty konkursów czy kursów, które są oczywiście płatne (m.in. wpisowe).

Kocham muzykę! Bo to wyśpiewanie siebie, to radość i szczęście, z którym mogę się dzielić z innymi. Daje mi ona możliwość odgrodzenia się od niepokojów tego świata i jest moim oparciem – tarczą w najtrudniejszych chwilach. Dlatego bez względu na… kłody rzucane mi pod nogi przez osoby nieprzychylnie nastawione do mojej działalności i rozwoju artystycznego, będę przy niej trwała.

Jednocześnie pragnę podziękować tym Wszystkim, którzy są ze mną, wspierają mnie
i dobrze mi życzą. To cudowne uczucie mieć wokół siebie takich ludzi, bo to największa wartość i można z tego czerpać radość. Dziękuję za każde dobre słowo skierowane w moją stronę, za przychylność i emocje, jakich dostarczają mi Wasze posty, które dodają mi skrzydeł. Pozdrawiam Ich wszystkich bardzo serdecznie!

Pomijając wcześniejsze osiągnięcia z lat ubiegłych, w załączeniu przesyłam szczegółowy wykaz moich osiągnięć za 2019/2020 rok.

Emilia Szłapa

Jaworzno, 26 października 2020 roku

Pragnę również poinformować, że dosłownie przed chwilą dostałam informację
z Państwowej Szkoły Muzycznej im. Mieczysława Karłowicza w Katowicach, że Dyrektor Centrum Edukacji Artystycznej, powołanego w ubiegłym roku przez Ministra Kultury
i Dziedzictwa Narodowego przyznał mi stypendium za moje wyniki w nauce (śr. 5,8).

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

6 KOMENTARZE

  1. Rozumiem frustrację … Ale proszę o odrobinę empatii. Żeby pozytywnie przychylić się do Pani wniosku należałoby mieć odrobinę oleju w głowie , mówię o osobach władzy. Tylko czy nie wymagamy zbyt wiele ?? Ale już wiadomo że przecież należy zwężać ulicę, bo tak wymyślił jeden z drugim…Na to kasa jest . Polska w pis w pigułce. Ale już są na krawędzi , zaraz będzie lepiej , pozdrawiam

  2. No coz… Rozumiem juz… Od 2014 dziewczyna otrzymywala stpendium, rok w rok…. To chyba nie tak zle… Z listu wynikalo ze ktos jej zyczy zle… Wychodzi na to ze moze pojawil sie ktos kto w ciagu minionego roku zrobil, rozwijal sie wiecej? Trzeba zrozumiec ze moga byc lepsi, zdolniejsi… Stypendium jest za osiagniecia od momentu przyznania poprzedniego wyróżnienia. Powoływanie sie na osiągnięcia z dalekiej przeszłości ma sie nijak do zasad przyznawania wyróżnien.