Miny na robinii

Istnieje pewna grupa owadów, najczęściej są to larwy drobnych motyli, których gąsienice gustują w miękiszu blaszek liściowych. Każdy z nich robi to w swoisty dla danego gatunku sposób, te owady wręcz oznacza się po minach. Najgroźniejszym, a zarazem najbardziej widowiskowym przypadkiem takiego działania jest szrotówek kasztanowcowiaczek, który niemalże wybił nam kasztanowce.

REKLAMA

Niedawno Piotr Grzegorzek zwrócił uwagę na bardzo często uprawiane w naszym kraju robinie akacjowe potocznie po prostu zwane akacjami. To bardzo charakterystyczne drzewa. Ich liście także są zaminowane.

Pierwszym gatunkiem, którego miny na robinii obserwował od dłuższego czasu, ale tak jakoś nie miał czasu na ustalenie jego przynależności gatunkowej, jest szrotówek robiniaczek – Phyllonorycter robiniella. I on nie morduje tych drzew. A mina jest po prostu zwykłym, białym, błoniastym pęcherzykiem.

Drugi gatunek to twórca min o palczastych wyrostkach. Udało się ustalić, że jest to dzieło pochodzącego z Ameryki Północnej motylka z rodziny kibitnikowatych o nazwie Paractopa robiniella. Jako motyl nie przekracza 6,5 mm rozpiętości skrzydeł. Do Europy trafił w 1970 roku, w Polsce notuje się go od 1990 roku. Przyrodnik Piotr Grzegorzek dopiero teraz zwrócił na niego uwagę. Jest niemalże wszędzie. Generalnie południe naszego kraju to dla niego raj. Przyjmuje się optymistycznie, że robinie akacjowe w naszym kraju nie są zagrożone, przez swojego smakosza.

Piotr Grzegorzek

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki