Tegoroczne Nagrody Prezydenta Miasta Jaworzna zostały przyznane dwóm laureatom, a raczej powinienem napisać dwóm laureatkom. Pani Emilii Szłapie za osiągnięcia w dziedzinie kultury i sztuki oraz Pani Barbarze Wójcik-Wiktorowicz za działalność w dziedzinie upowszechniania kultury. Ten artykuł poświęcony zostanie tej drugiej laureatce, która mimo iż Jaworzno zna od najmłodszych lat, to wychowywała się na terenie całego kraju, a 17 lat spędziła w Łodzi.     

REKLAMA

Nagrodę w tym roku przyznano jej po raz pierwszy pomimo faktu, że dla jaworznickiej kultury pracuje i poświęca się od co najmniej dziesięcu lat, a jej dokonania są niepodważalne. Stworzone wernisaże, wyreżyserowane spektakle, akcje happeningowe, współpraca z najróżniejszymi instytucjami i szkołami w mieście czy bycie częścią rewelacyjnego projektu Galerii Sektor 1 jakim był ART TRANZYT to tylko część tego co wniosła Barbara do kulturalnego życia Jaworzna. Nagroda prędzej czy później musiała trafić w jej ręce i aż dziw bierze, że stało się to dopiero teraz. O tym wyróżnieniu mówi w sposób jakże lakonicznie piękny „Było mi miło”, ale nadmienia, że w tej nagrodzie nie jest najważniejsza ona sama, ale to co wydarzyło się po niej czyli wszystkie telefony i wiadomości z gratulacjami, uznaniem i docenieniem jej pracy artystycznej. Wsparcie jakie dostała między innymi od swojego męża, aktora Dariusza Wiktorowicza, współpracowników i przyjaciół docenia w sposób wyraźny i głęboki komentując „(..)najbardziej cieszy to ,że tę radość można współodczuwać z tyloma przychylnymi mi ludźmi!”.    

Groszki! słowo klucz w przyznaniu tejże nagrody. Przynajmniej tak uważa sama zainteresowana, która mówi wprost, że to właśnie grupa teatralna „Groszki” odegrała największą rolę i to właśnie najmłodsi aktorzy Teatru Sztuk dali jej największą energie do działania. A trzeba przyznać, że w kontekście działania wspomniana grupa działa bardziej niż prężnie. Średnio około 20 zagranych spektakli rocznie, średnio 3 nagrody z festiwali ogólnopolskich i międzynarodowych, do tego wyróżnienia, a nawet pierwsze nagrody, a w dalszym ciągu mówimy o grupie złożonej z dzieci w wieku od 7 do 11 lat, która cały czas powiększa swoją liczebność, a widzowie darzą ich coraz większą sympatią.   

O teatrze dla dzieci mówi, że „(…) to cudowne medium aby nauczyć się współpracować”. Odczuwa to jako misję, która sprawia jej ogromną przyjemność. Pragnie nauczyć również swoich podopiecznych, że do nagród, które oczywiście uskrzydlają, trzeba mieć dystans bo nie one są najważniejsze. Wyjazdy na festiwale mają przede wszystkim rozwijać. Podczas takich wyjazdów prawię zawsze odbywają się warsztaty gdzie dzieci mogą nauczyć się kultury słowa, świadomości bycia na scenie, umiejętności słuchania czy dialogowania, a także dają możliwość poznania nowych miejsc i ludzi. Wspomina także rodziców, bez których praca na pewno nie szła by tak prężnie i nazywa to rodzajem fantastycznej rodziny. Aspekty społeczne każdej grupy są równie ważne jak sprawy artystyczne dodaje.

Aktor Kamil Bzukała mówi o niej, że jest świetna w pracy z dziećmi. Pani Dyrektor Teatru Sztuk Ewa Sałużanka idzie o krok dalej mówiąc „(..) wybitnie pracuje z dziećmi” i nadmienia, że sprawia iż są swobodne, nie są to występy marionetek, a małych, świadomych aktorów. Jej koncentracja na dzieciach i poziom artystyczny jaki z nich wydobyła jest niecodzienny i wybitny. „Bardzo ją cenie, patrząc na mapę różnych miejsc związanych z działalnością dziecięcą w Polsce, ta działalność jest szczególna bo nie ogranicza dziecięcej psychiki”. Pani dyrektor wspomina również o jej wybitnych zdolnościach plastycznych i scenograficzny przypominając, że wiele scenografii i dekoracji w projektach Teatru Sztuk to właśnie zasługa jej osoby.

W Jaworznie pojawiła się w 2010 roku, jednak miasto zna od najmłodszych lat, gdyż to właśnie tutaj urodziła się i wychowała jej mama. Stąd pochodzi cała gałąź rodziny po kądzieli. Gdy była dzieckiem to bywała wielokrotnie u swojej babci podczas ferii czy wakacji i zawsze była przez nią brana na zajęcia artystyczne do ówczesnego domu kultury gdzie dzisiaj znajduje się Teatr Sztuk. Cały paradoks jej „powrotu” polega na tym, że przyjechała na Śląsk za swoim mężem, który objął stanowisko Dyrektora Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie. Początkowo nie planowali zostawać tutaj na stałe, jednak  gdy zobaczyli ogrom potencjału, który wybrzmiewa z tych okolic, postanowili nie wyjeżdżać.

Gdy przyszło jej podjęcie pracy w Jaworznie to przyznaje, że była zagubiona. Był to czas gdy jej praca artystyczna w Łodzi bardzo się rozwinęła, przypomnijmy, że jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi na wydziale Edukacji Wizualnej, a tutaj musiała zaczynać wszystko od początku. Nie wiedziała co ją spotka, ale nie odczuła żeby kultura w Jaworznie miała być gorsza od tej w Łodzi. „Czułam, że tak jak tam, tutaj ludzie też są zaangażowani, a może nawet i bardziej”. W każdym dużym mieście jak Łódź wiele działań tonie w gąszczu różnych przedsięwzięć, tutaj jest inaczej. Wielokrotnie zdarzało się, że to co nie działa w dużych miastach, świetnie sprawdza się w miastach wielkość Jaworzna i odwrotnie.

Najlepszym podsumowaniem Barbary Wójcik-Wiktorowicz jest to co mówi o niej jej koleżanka z pracy Katarzyna Pokuta. „Basia to wulkan pomysłów, bardzo dobrze pracuje się z nią na poziomie kreatywnym, do tego jest wszechstronnie utalentowana”. Jak sama mówi, nagroda to esencja tego, że robi to co lubi i dzięki temu daje z siebie wszystko. Za zdobycie tej nagrody dziękuje również Pani radnej Barbarze Sikorze oraz Panu Łukaszowi Michaelowi, którzy poparli jej kandydature.     

                                                                                           Michał Kirker 

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki