Piątek 13! Randka, która mogłaby się nie odbyć

Są takie chwile, które potrafią wpłynąć na nasze życie i sprawić, że zaczniemy patrzeć na pewne sprawy zupełnie inaczej lub po prostu zaczniemy dostrzegać coś co wcześniej było zwykłą oczywistością. Dokładnie w takiej sytuacja, w dodatku na randce, znalazł się nasz dzisiejszy bohater Maksym Kubacki, ponad to był to najbardziej pechowy dzień roku, piątek 13.

REKLAMA

Zanim jednak przejdziemy do jego historii, pokrótce przypomnimy rys historyczny związany z genezą tego dnia. Przyjmuje się, że za owianie złą sławą tej daty odpowiada Filip IV, Król Francji, który 13 października 1307 roku nakazał aresztować Templariuszy pod pretekstem herezji, sodomii oraz bałwochwalstwa. W rzeczywistości były to kłamstwa, którymi posłużył się aby pozbyć się swoich wierzycieli, u których był dłużnikiem. Po prostu wykorzystał swoją pozycje i armię. Smaczku tej historii dodaje fakt, że tuż przed spłonięciem na stosie, ostatni z wielkich mistrzów zakonu, Jacques de Molay przeklął Filipa IV i ówczesnego papieża Klemensa V. Już rok później Ci dwaj panowie byli trupami, a piątek 13 zapadł w głowach społeczeństwa jako ten, w którym wydarzyć może się wszystko i to nie koniecznie musi być coś miłego.

Nasz bohater nigdy nie był przesądny. Nie krzyżował palców gdy przechodził pod drabiną, nie odmawiał wierszyka gdy kot przebiegł mu drogę, ani nie wierzył w piątek trzynastego. Jego brak wiary w przesądy został zachwiany gdy pewnego piątkowego wieczoru wybrał się na randkę z piękną nieznajomą. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze, randka przebiegała wzorowo i nic nie wskazywało aby miało się to zmienić. Do czasu gdy chciał zapłacić za wspólną kolacje. Zawołał więc kelnera, w między czasie owa nieznajoma udała się do toalety, a gdy ten nadszedł z czytnikiem do kart okazało się, iż transakcja nie chcę się zaksięgować, prościej mówiąc po prostu karta została odrzucona. Chcemy wierzyć, że był to błąd systemu, a nie brak środków na koncie. Poprosił o menadżera aby móc wyjaśnić sytuacje i zapytać o inne rozwiązanie tego problemu, ale w tym samym czasie przy stoliku obok wybuchła kłótnia, która doprowadziła do bójki dwóch siedzących obok mężczyzn. Jak sam przyznał „(…) chciałem być przykładnym obywatelem(…)” i postanowił rozdzielić dwie zwaśnione strony tego konfliktu. Wywiązała się szarpanina, podczas której kątem oka zauważył jak jego kompanka randki wychodzi bez słowa z lokalu. Mógł to być dla niego cios nie wiele mniejszy niż te, z którymi się mierzył podczas próby rozdzielenia dwóch mężczyzn. Oczywiście przybyły na miejsce menadżer zadzwonił po policje w celu uspokojenia awanturników. Jakież było zdziwienie naszego bohatera, gdy po przybyciu policji, menadżer wskazał również jego jako sprawce zamieszania. Rachunek nie opłacony, dziewczyna uciekała, a noc na komisariacie policji. Przebiegu tego wieczoru przewidzieć nie mógł.

Czy to zdarzenie zmieniło jego myślenie o przesądach? czy stał się odtąd bojaźliwy? nic z tych rzeczy. Natomiast upewnił się w przekonaniu, że nie ważne co przyniesie dzień, jaką kłodę pod nogi rzuci los, trzeba podnieść głowę do góry i stawić mu czoła, bo po każdej nocy będzie dzień, a po każdej burzy wyjdzie słońce. A co z dziewczyną? niestety albo może na szczęście, więcej się nie odezwała.      

W 2020 roku piątek trzynastego przypadł na listopad, chociaż powinniśmy się zastanowić czy przypadkiem cały, bieżący rok nie jest owym wspomnianym piątkiem 13-ego.  

                                                                                                             Michał Kirker

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ

  1. To nie wina piątku 13-go tylko gość trafił na laskę naciągaczkę, która chciała zjeść, napić się i się ulotnić z lokalu. A że zabrał laskę do speluny to i awantura była. Jak by poszedł do porządnej restauracji to by taka sytuacja nie miała miejsca. :))