Współczesny senior nie jest już przyklejony do fotela, domowych bamboszków i pilota telewizora. Senior dzisiejszy żądny jest wiedzy, otwarty na świat i wszelkie techniczne nowinki. Źródłem wiedzy o świecie jest dla seniora coraz częściej internet.

REKLAMA

Senior lubi sobie poserfować, wielka to dla niego frajda, a wiadomości ekscytują. Czy jednak bierze wszystko na poważnie i bezkrytycznie? Czy informacje analizuje i dostrzega internetowe bzdury? Tę nieoczywistą sprawę wyjaśniamy w rozmowie z seniorami z jaworznickiej Fundacji Mój Czas dla Seniora. Bardzo to oczytani, otwarci i inteligentni seniorzy. Do świata swoich internetowych poszukiwań zaprosiły nas panie: Krystyna, Bogumiła, Maria i Urszula.

Seniorzy z Fundacji Mój Czas dla Seniora z zaciekawieniem nad laptopem

Internet jest fajny …

Panie korzystają z różnorodnych portali informacyjnych, część z tych portali nich podsunęła im najbliższa rodzina lub znajomi. Pani Krysia uznała internet za bardzo fajny, ponieważ szybko informuje, co daje możliwość bycia na bieżąco z sytuacją w kraju i poza granicami. Pani Krysia nie lubi w internecie reklam, „jest ich za dużo, to beznadziejne, rozpraszają i bywają nudne” – wyjaśnia.

Pani Krystynie w buszowaniu po internecie pomaga córka. Pani Maria uwielbia Google. Gdy coś w bieżących wiadomościach szczególnie ją zaciekawi, poszerza wiedzę wykorzystując Google lub Wikipedię. Pani Urszula szczególnie ceni sobie portale lokalne. Lubi też filmiki na YouTube. Chętnie ogląda koncerty, rozmowy polityczne, konferencje prasowe, generalnie wszystko ją ciekawi. Zdarza się, że zajrzy do Rosjanom do internetu. Soboty należą u pani Urszuli do Ninateki. Tu chętnie ogląda spektakle teatralne. Pani Bogumiła bez FB nie wyobraża sobie dnia, podgląda znajomych, zespoły artystyczne i czerpie wieści z miasta.

W krainie internetowych andronów

Żadna z pań nie jest naiwnym obserwatorem rzeczywistości. Informacje analizują, tzw. fake news czują na odległość. Takie „sensacyjno-zmyślone” wieści weryfikują u najbliższych, do których mają pełne zaufanie. Nie korzystają z fake hunterów. Ostatnio pani Maria czytała w internecie o willi pewnego „ważnego gościa”, którą uznano za bajkową rezydencję. Od razu wiedziała, że to brednie, zwłaszcza, że brat pani Marii mieszka w pobliżu owego kogoś i rzeczoną willę ma za płotem. Pani Urszula korzysta wyłącznie ze źródeł, które uważa za wiarygodne, choć czasami wiadomości wydają jej się naciągane.

Nieustraszeni pogromcy bzdur

Wprawdzie żadna z pań nie bierze wszystkiego za dobrą monetę, ale nie zdarzyło im się weryfikować informacji w oficjalnych miejscach prostujących takie zmyślenia. Tym razem panie próbowały zweryfikować dwie porady, które już na pierwszy rzut oka wyglądały na wyssane z palca. Obydwie porady odnosiły się do profilaktyki koronawirusa. Pierwsza porada zachęcała do smarowania piersi gęsim smalcem, druga zaś do wdychania oparów zmiażdżonej cebuli. Zaufanie pań wzbudzili fake hunterzy z PAP-u czyli społeczny projekt weryfikacji treści publikowanych w internecie a dotyczących koronawirusa. Być może niebawem panie poproszą o wyjaśnienie kuriozum gęsiego smalcu i cebuli.

Hejt – jak ja tego nie cierpię

Pani Urszula uznała, że hejt ma wprawdzie prowokować gorsze opinie o drugiej stronie, ale ona się temu nie poddaje, stara się być obiektywna. Pani Bogumiła nie daje wiary tym, którzy się źle wyrażają o innych i hejtu nie cierpi, najważniejsze mieć własne zdanie i nie ufać bezgranicznie takim opiniom. – Hejt to bardzo niesmaczna sprawa – twierdzi pani Maria. – Świadczy o niskiej kulturze. Uwagi powinny być konstruktywne, nie można się czepiać każdej sprawy. Wrażliwość nie pozwala mi na czytanie hejtu. Hejt mnie przeraża, tak nie można – podsumowała pani Maria.

Na sprawę profesjonalnym okiem spojrzała socjolog Anna Nazarewicz-Chechelska, która twierdzi, że istnieje ogromna rzesza ludzi, którzy wierzy bezrefleksyjnie „łykając” to co jest napisane w internecie, ale i są też tacy, niestety z przykrością muszę stwierdzić, że w mniejszości którzy nie wierzą bazując na swojej wiedzy i doświadczeniu.
Świat bywa zaskakujący, ważne, żeby nie poddawać się bezmyślnie internetowym prowokatorom. Jaworznickich seniorów w świat internetu wprowadzali wolontariusze Fundacji Mój Czas dla Seniora. Dzięki nim świetnie sobie radzą, już wiedzą jak nie dać się zwieść. I to jest dobra wiadomość.

Ela Bigas

Fake news – wiadomość fałszywa, publikowana w mediach dla wprowadzenia odbiorcy w błąd, na ogół dla korzyści politycznych, finansowych lub dla podniesienie prestiżu

Hejt news – informacje rozpowszechniane w mediach dla dyskredytowania osób.

Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z Polsko-Amerykańską Komisją Fulbrighta „Media bliżej ludzi”, finansowanego ze środków Departamentu Stanu USA.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki