W sobotę 21 listopada LKS Zgoda Byczyna rozegrała zaległe spotkanie rundy jesiennej z LKS-em Zatorzanką Zator. Tym samym zakończyła rundę jesienną chrzanowskiej ligi okręgowej. Po ciekawym meczu komplet punktów został w Jaworznie.

REKLAMA

Już na początku spotkania świetną okazję na zdobycie gola mieli gospodarze. Piłkę dośrodkowaną z rożnego mogło sięgnąć co najmniej dwóch zawodników, niestety ta bezpańsko opuściła pole gry. W 5. minucie Zgoda straciła bramkę po błędzie w obronie Krystiana Żurawia. Zawodnik przyjezdnych nie miał problemu ze stoperem gospodarzy i zdołał wypracować sobie dogodną sytuację na oddanie strzału. Adrian Kozak uderzył po ziemi na drugi słupek, nie dając szans golkiperowi Zgody. Kilka minut później Konrad Kawala kolejny raz wyciągała piłkę z siatki. Na zagranie ręką w polu karnym sędzia nie mógł zareagować inaczej, jak wskazać na 11 metr. Okazję wykorzystał Patryk Szczepaniak. Dwie stracone bramki na początku meczu stawiało jaworznicką drużynę w trudnej sytuacji, ta jednak nie dała za wygraną. Gola kontaktowego zdobył Łukasz Przebindowski, który pomimo, że był pilnowany, zdołał uderzyć z dużego kąta. Kolejne dwie bramki w pierwszej części spotkania strzelił Krystian Żuraw, który tym samym zrehabilitował się za nieudaną akcje z 5. minuty. Oba strzały padły po stałym fragmencie gry. Krótkie rozegranie cornera do Oskara Szczurka, dośrodkowanie i strzał kapitana zespołu. Również rożny z 40. minuty przyczynił się do kolejnej bramki. Do przerwy zatem 3:2.

W drugiej połowie byczynianie znowu jako pierwsi stracili bramkę. Tym razem dużo czasu na oddanie strzału miał Wojciech Kwiatkowski. Decyzja Jacka Skopowskiego, prowadzącego drużynę, mogła być tylko jedna. Wzmocnienie linii pomocy i przesunięcie drużyny do przodu. Na murawę wszedł Krzysztof Bartyzel, który w niedługim czasie przechylił szalę na stronę Zgody. Po stałym fragmencie piłka plącze się gdzieś w okolicach pola karnego, a po niemrawym strzale Bartyzela ląduje w bramce. Do głosu jeszcze doszedł Paweł Kalinowski, który miał już swoje okazje na strzelenie gola, choćby tę z pierwszej połowy, kiedy po błędzie bramkarza Zatorzanki, Kalinowski przejął i uderzył piłkę w kierunku bramki i trafił tylko zewnętrzną jej stronę. Tym razem podanie od Oskara Szczurka wykorzystał w stu procentach i po minięciu obrońcy strzelił, tym samym ustalając wynik spotkania. 

Dwie ostatnie wygrane Zgody Byczyna sprawiły, iż w tabeli okręgówki na koniec rundy zajmują 10. miejsce, gromadząc na swoim koncie 17 punktów. Nie jest to ostateczna lokata. Należy pamiętać, że niektóre drużyny mają zaległe mecze, choćby Victoria 1918 Jaworzno, która ma ich kilka. Wszystkie je rozegra na wiosnę przyszłego roku.

LKS Zgoda Byczyna – LKS Zatorzanka Zator 5:3 (3:2)
Kozak 5′, Szczepaniak 9′, Przebindowski 16′, Żuraw 26′, 40′,
Kwiatkowski 77′, Bartyzel 80′, Kalinowski 90′

Zgoda: Kawala (G), Kalinowski, Icha, S. Jaromin, Szalek (Ostachowski 73′), Kempka (Bartyzel 80′), Orawski (Boś 46′), Siewniak, Przebindowski, Szczurek,  Żuraw (C).

Zatorzanka: Lichański (G), Stefaniak (Celej), Leszczyński, Kozak, Szymonik, Kwiatkowski, Wolanin, Stybak, Pindel, Hajduk, Stanek.

Kartki: Boś, Przebindowski

jargal

Zobacz również:

Zgoda Byczyna wygrywa na zakończenie rundy jesiennej

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki