Grupa mieszkańców miasta stawiła się 17 grudnia na niemy protest pod Urzędem Miejskim w Jaworznie. Dwadzieścia pięć osób ubranych na czarno ustawiło się w kilku szeregach przed wejściem do budynku.

REKLAMA

Zgromadzenie było spontaniczne, zachowano także dwumetrowe odstępy – nie było zatem podstaw do pacyfikacji przez policję. Uczestnicy happeningu, pomimo mrozu, spędzili godzinę w bezruchu, ciszy i zadumie. Zaduma i opanowanie to idee przewodnie tego typu manifestacji. Zainicjowana została przez aktywistów z Sosnowca 7 grudnia, kilka dni później dołączyły Chorzów, Siemianowice Śląskie, a teraz także Jaworzno. Protestujący wyrażają nadzieję, że podobne akcje odbywać się będą coraz częściej w kolejnych miastach i województwach.

Ideę zaczerpnęli z nagrania w serwisie YouTube pod tytułem „Pokojowa rewolucja”. Jego autor przekonuje: „To ma być coś ponad podziałami. Coś, co pozwoli nam chociaż na chwilę porzucić te łatki światopoglądowe, za pomocą których jesteśmy dzieleni i manipulowani.” Dlatego właśnie manifestujący rezygnują z okrzyków i transparentów, których hasła mogłyby jednych przekonać, a innych zrazić. Chcą, aby przechodnie potrafili się z nimi utożsamiać i dołączali do protestu ciszy. Jak twierdzą, tak powinien uczynić każdy, kto widzi, że nie dzieje się dobrze i rozumie, że nie można dłużej pozostawać obojętnym na działania polityków. Nie bez związku jest fakt, iż to pospolite ruszenie mieszkańców miało miejsce kwadrans po ogłoszeniu przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego tzw. kwarantanny narodowej oraz godziny policyjnej. Dzisiaj już wiemy, że będą one niezgodne z polskim prawem, co podkreślają środowiska prawnicze – na czele z profesorem Markiem Chmajem, konstytucjonalistą i wiceprzewodniczącym Trybunału Stanu.

Kolejnym wymiarem manifestacji ciszy pod urzędem miejskim jest apel do samorządowców i urzędników, aby nie pozostawali oni bierni wobec krzywd, których doświadczają mieszkańcy. Szczególnie w związku z przedłużającym się reżimem pandemicznym, upadkiem służby zdrowia, bankrutowaniem małych przedsiębiorstw. Choć demonstrujący milczą, mają nadzieję, iż samorządowcy – w ramach swoich możliwości legislacyjnych – zdobędą się w końcu na odwagę głośnego opowiadania się po stronie obywateli.

źródło: uczestnicy protestu

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE