Na pierwszy rzut oka wygląda na silnego, wytrzymałego mężczyznę. Okaz zdrowia – wydawałoby się. Jednak najgroźniejsze choroby to te, których nie widać… Nasz jaworznianin ma na imię Tomek i każdego dnia stawia czoło śmierci, walcząc ze śmiertelną, nieuleczalną chorobą, jaką jest mukowiscydoza.

REKLAMA

Choroba towarzyszy mu cały czas, atakuje bezustannie, za każdym razem coraz gwałtowniej. Wypełnia płuca gęstą flegmą, niszczy układ oddechowy, pokarmowy, kradnie oddech. Sprawia, że po prostu się dusi. Mukowiscydoza to choroba genetyczna, nieuleczalna, śmiertelna. Systematycznie wyniszcza cały organizm, prowadząc do nieuchronnej śmierci.



Jego całe życie to ciągły wyścig z czasem i chorobą. Zabrakło tego czasu siostrze pana Tomka Asi. Mukowiscydoza pokonała ją, zanim zdążyła dorosnąć. Miała zaledwie 7 lat. On miał 2 lata, kiedy stracił siostrę. Rodzice pana Tomka przeżyli największą tragedię, jaka może spotkać człowieka, śmierć dziecka. Walczy nie tylko dla siebie, ale właśnie dla rodziców, których kocha najbardziej na świecie i wie, że nie podnieśliby się po drugiej takiej tragedii.


Choroba wyniszcza jego organizm, a walka z nią przypomina walkę z wiatrakami. Wymaga dużo siły, determinacji i pieniędzy. Nasz jaworznianin też walczy, dba o sprawność i kondycję, to jego jedyna broń w walce z chorobą… Kulturystyka i podnoszenie ciężarów to jego pasja i hobby, tylko dzięki nim jeszcze żyje. Jest wojownikiem, tylko że śmiertelnie chorym.

Obecnie na same tylko leki pan Tomek wydaje miesięcznie 2000 złotych. Jest na rencie, pomagają mu rodzice. Wysokokaloryczna dieta, preparaty enzymatyczne, mukolityki i antybiotyki, potrzebne do codziennego leczenia, niejednokrotnie kosztują fortunę.

Stara się wykorzystywać każdy dzień, bo nie wie, ile ich jeszcze zostało. Ma nadzieję, że być może i ta choroba zostanie kiedyś na tyle rozpoznana, że będzie skutecznie leczona. Niestety jak dotychczas, jest chorobą śmiertelną. Jedyną nadzieją na obecną chwilę są leki i rehabilitacja. To szansa dla pana Tomka na lepsze i dłuższe życie. Jedyna szansa…

Jak powiedział tata pana Tomka, ich rodzina przeszła już chyba wszystko: śmierć córeczki, siostry chorej na mukowiscydozę, błędne diagnozy, ignorowanie naszych problemów, leczenie byle czym i w nieodpowiednich dawkach. Pozostaje im jedynie prosić o pomoc i wierzyć, że znajdzie się ktoś, kto nie pozostanie obojętny.

Jesteście wielką nadzieją dla jaworznianina, który pomimo tak ciężkiej i drogiej w leczeniu choroby ma ogromną chęć życia. Heroicznie walczy o każdy oddech, by płomień życia nie zgasł, by tlił się jak najdłużej. W imieniu jego i swoim błagamy o pomoc w tej walce.

Jestem skazany na przedwczesną śmierć i żyję ze świadomością jej nieuchronności. Walczę o jak najszczęśliwsze i najdłuższe życie. Nie chcę jeszcze umierać, dlatego proszę o Twoją pomoc…

Każdy, kto tylko będzie chciał wspomóc pana Tomka, a wierzymy, że będzie wielu takich ludzi, wystarczy, że kliknie link poniżej:

https://www.siepomaga.pl/tomaszkaras

Wesprzeć pana Tomka możecie również, przekazując na niego 1% podatku.



Otwórzmy nasze serca i nie bójmy się pomagać, bo dobro zawsze wraca!