Leopold posprzątany na sportowo

I po zimie, przynajmniej tak się wydaje. Niestety topniejące śniegi odsłoniły cały miejski bałagan. Przykładnie za jego posprzątanie zabrano się z rana w niedzielę 28 lutego.

REKLAMA

Tym razem grupa Plogging Jaworzno zmierzyła się z zaśmieconym laskiem na Leopoldzie. Dla grupy była to już ponad 20 akcja sprzątania.

Sprzątamy po to by było czysto i miło. To oczywiste. Dlaczego więc śmiecimy w miejscach publicznych i dlaczego trudno nad tym zjawiskiem zapanować?.

Dobrze, że ktoś za sprzątnie terenów publicznych się zabiera, można jednak sądzić, że ten obowiązek powinien pomimo wszystko spoczywać na właścicielu gruntu.

Rozwiązaniem tego śmieciowego problemu mogłoby być zwiększenie ilości koszy w miejscach publicznych, oczywista zakładając, że wszyscy dotychczas zaśmiecający te tereny wykażą minimum dobrej woli by z koszy korzystać.

Można postraszyć śmiecących miejskim monitoringiem, ale koszty jego montażu mogłyby być niewspółmierne wysokie do np. zatrudnienia dodatkowych osób do sprzątania terenów miejskich. Natomiast właścicieli zaśmieconych prywatnych posesji należałoby przykładnie karać. Zdaje się, że innych rozwiązań nie ma.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE

  1. Jedna Pani twierdzi, że śmiecą właściciele prywatnych domów, druga zaś, że ich należy karać za zaśmiecanie prywatnych posesji (jakoś nie wierzę, że właściciel sam sobie zaśmieca posesję).
    Myślę, że śmiecą również ludzie mieszkający w blokach – proszę sobie zobaczyć jak wyglądają tereny wokół i w samych blokowiskach i tam nikogo się nie będzie karać. Ponadto wiem, że to właśnie blokowcy często zaśmiecają prywatne posesje (wrzucają przez ogrodzenie prywatnych posesji różnego rodzaju śmieci). Może wystosujecie prośbę o ukaranie władz miasta za zaśmiecone miejsca publiczne w myśl karania prywatnych za to, że mają śmieci na podwórzu.
    Myślę, że to Straż Miejska powinna patrolować miejsca publiczne i karać śmiecących niezależnie czy to osoby mieszkające w prywatnych domach czy też w blokach.

  2. Przed 1 lipca 2013 roku takie praktyki miały miejsce nagminnie. Potem to miało przejść do historii. W naszej gazecie pisałem często, że przed tą magiczną datą były to RÓŻNORODNE FORMY OSTREJ AKCJI PROTESTACYJNEJ PRZECIWKO WYSOKIM KOSZTOM LEGALNEGO POZBYWANIA SIĘ ŚMIECI. Teraz uznaję to ZA PRZEŻYTKI PRZESZŁOŚCI W ŚWIADOMOŚCI I POCZYNANIACH LUDZI. Oczywiście to się dzieje w całej Polsce.