REKLAMA

Egzamin maturalny z języka polskiego na poziomie podstawowym to spore wyzwanie. Składa się z dwóch części: testu na rozumienie czytanego tekstu oraz wypracowania. Tutaj można wybierać między rozprawką z załączonym fragmentem utworu literackiego (najczęściej powieści lub dramatu) a analizą i interpretacją wiersza. Wielu maturzystów pociesza się myślą, że braki w drugim zadaniu można nadrobić testem.

Trochę matematyki na maturze z polskiego

To oczywiście możliwe, ale jeśli nawet otrzymasz maksymalną ilość punktów za rozumienie czytanego tekstu (20), a w rubryce „wypracowanie” będzie widnieć „0”, musisz pogodzić się z myślą o poprawce. Minimalny pozytywny wynik na maturze z polskiego to 21 punktów, czyli 30%. Jaki z tego wniosek? Nie uda się (albo stanowi to zbyt duże ryzyko) podejście do egzaminu bez znajomości lektur. 

Po pierwsze, w części testowej pojawiają się wymagające teksty, co najmniej jedno pytanie z gramatyki, streszczenie i odwołanie do „ogwiazdkowanych” utworów literackich. Słabe widoki na 20 punktów dla kogoś, chciałby tylko zdać maturę. Po drugie, wypracowanie nie jest tak proste jak rozprawka w szkole podstawowej lub gimnazjum. Różnica tkwi w tym, że wtedy dostawało się jedynie jakiś problem do rozstrzygnięcia, a teraz argumenty „z życia” muszą zastąpić co najmniej dwie analizy tekstów literackich. Jedną z nich będzie powieść lub dramat, który omawialiście na lekcjach.

Jak najlepiej przypomnieć sobie lektury z „gwiazdką”?

Temat maturalny wymaga dobrej znajomości lektur. Chodzi o utwory obowiązkowe, jak np. „Pana Tadeusza” i „Dziadów” cz. III Mickiewicza, „Lalkę” Prusa czy „Wesele” Wyspiańskiego. Do tego dochodzi znajomość kontekstów biograficznych i historycznoliterackich. Tego nie da się obejść – musisz poznać i powtórzyć treść oraz znaczenie lektur. 

Dlatego sięgnij po pomoce maturalne z języka polskiego i zacznij porządną powtórkę. W dobrym repetytorium znajdziesz porządne streszczenie, listę bohaterów i problematykę utworu, dzięki czemu zyskasz zapas wiedzy przynajmniej na tzw. przyzwoitym poziomie.

A może Boryna to kobieta? Nie żartuj, lepiej powtórz przed egzaminem

A co, jeśli pójdziesz na maturę z przekonaniem, że bohater III cz. „Dziadów” miał na imię Tadeusz, a Boryna to postać płci żeńskiej? Pisząc podobne rewelacje, narażasz się na kardynalny błąd rzeczowy, który powoduje przyznanie 0 punktów za wypracowanie. 

Są możliwe jeszcze dwa warianty – brak punktów, jeśli nie sformułujesz tezy oraz maksymalnie 6 punktów, jeśli sprytnie nie zechcesz zająć się wymaganym utworem i zaczniesz pisać nie na temat. A jeszcze może się zdarzyć, że sięgniesz po zadanie nr 2 – analizę i interpretację wiersza jedynie dlatego, że nie zadałeś sobie trudu powtórki przed maturą. Czyli z deszczu pod rynnę…

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki