W wielkiej tajemnicy stawiają maszt 5G? – mieszkańcy ul. Drabika podejmują interwencje!

W okolicach ulicy Wincentego Drabika rozpoczęła się budowa masztu 5G. Problem polega jednak na tym, że nikt mieszkańców o tym nie poinformował, a budowa odbywa się w wielkiej tajemnicy przed wszystkimi – twierdzą mieszkańcy.

REKLAMA

Technologia 5G ma zarówno zagorzałych zwolenników, jak i nieprzejednanych przeciwników, trwa między nimi walka na argumenty. W tym przypadku problem polega jednak na tym, że nikt mieszkańców nie uprzedził, a dowiedzieli się o budowie zupełnie przypadkiem, kilka dni temu. Wydaje się, że budowa jest owiana tajemnicą, tabliczki informacyjnej nie ma, a mieszkańcy nie spodziewali się, że takie coś może zostać zbudowane, gdy decydowali się na kupno lub budowę domu w tej okolicy.

Oczywiście mieszkańcy złożyli sprzeciw do urzędu miasta. Odpowiedź, jaką dostali niestety ich nie usatysfakcjonowała. Naczelnik odpowiedział, że decyzja została wydana, bo musiała taką być i już. Zagadkowa sprawa, gdyż jedna z mieszkanek, gdy chciała zbudować sobie przydomową oczyszczalnię ścieków, to takiego pozwolenia nie uzyskała. Co ciekawsze została zapewniona, że w tej okolicy nie powstanie nic co będzie uprzykrzać życie mieszkańcom. Ciekawostką jest też fakt, że tutaj znajduje się teren ochronny wód pośrednich, takie ujęcia wody jak: Galmany, Bielany i Jarosław Dąbrowski.

Zalety tej technologii opublikowało Ministerstwo Cyfryzacji w tzw. Białej Księdze opracowanej przez ekspertów z Państwowego Instytutu Łączności. Autorzy przekonują, że wprawdzie technologia 5G emituje promieniowania radiowe i mikrofalowe, ale jest ono całkowicie bezpieczne. W przeciwieństwie do promieniowania rentgenowskiego nie jonizuje materii, czyli nie ingeruje w budowę organizmów żywych i nie wpływa na ich funkcje. Ponadto ważny jest również inny aspekt – poszczególne mikrokomórki, czyli gęsto rozlokowane nadajniki 5G, mają mniejszą moc niż jeden nadajnik dużej mocy. Badacze podkreślają, że promieniotwórczość pochodząca z kosmosu ma większy wpływ na organizm człowieka.

W opinii przeciwników tej technologii promieniowanie radiowe, czyli m.in. sygnały mobilne zaliczane są przez Międzynarodową Organizację Zdrowia do kategorii „potencjalnie rakotwórcze”. Choć należy dodać, że w klasyfikacji tej telefony komórkowe znalazły w tej samej kategorii co talk i… marynowane warzywa.

Mieszkańcy przywołują nie tylko aspekt zdrowotny, ale właśnie jego lokalizacje. Chodzi głównie o spadek wartości nieruchomości w tym regionie, gdyż nikt dobrowolnie nie wybuduje się w tej okolicy lub nie kupi domu, przywołuje mieszkający tutaj mężczyzna, dodając, że nie wiadomo także jaki wpływ ma to na człowieka, a nikt nie chce, aby jego rodzina była królikiem doświadczalnym. Jak mówi wspomniany mężczyzna -„Nikt nie konsultował z nami czy chcemy tutaj słup 5G, czujemy się jak pod-obywatele”. W krajach europejskich są ograniczenia, które jasno mówią, aby nie budować słupów w pobliżu szkół czy szpitali, a także, aby zachować co najmniej 500 metrów od zabudowy. W tym przypadku mamy 150 metrów do najbliższych domów. Co gorsza, sprawa wyszła na jaw, gdy jedna z mieszkających tam kobiet dostała pismo z Tauronu, aby udostępnić prąd ze swojej działki pod budowę. Jednak czego to miała być budowa, już się tak łatwo nie dowiedziała.

Mieszkańcy będą walczyć, nawet gdy maszt zostanie zbudowany. Jak przyznaje mieszkający tam mężczyzna, postawienie tego masztu otworzy drogę do dialogu o słuszności stawiania takich konstrukcji. Nadmienia, że podpisana o tym ustawa przez prezydenta Andrzeja Dudę jest mocno kontrowersyjna, chociażby ze względu na możliwość budowania takich masztów w rezerwatach przyrody.

Przed technologią nie da się ustrzec, tak wygląda rozwój, problem polega jednak na tym, że trzeba to mądrze budować, tak żeby nie przeszkadzać mieszkającym ludziom. Według mieszkających tam osób ten maszt będzie wizytówką administracji miasta, oczywiście tą negatywną wizytówką. Jedna z mieszkanek zadaje retoryczne pytanie, czy urząd miasta, sanepid oraz wydział ochrony środowiska w Jaworznie posiadają urządzenia do kontroli stężenia nasilenia elektromagnetycznego? Według niej nasz kraj nie jest gotowy, aby chronić obywateli przed niepożądanymi skutkami 5G.

W naszym kraju jest duże grono zwolenników tej technologii, jednak protestujący nie martwią się krytyką. Pytają za to, czy wszyscy zwolennicy chcieliby zbudować taki maszt obok swojego ogródka? Zapewniają, że nikt by tego nie chciał, że każdy lobbuje za tą technologią, ale nikt w jej pobliżu żyć nie chce.

Ciekawe jest również to, że wydanie decyzji o budowie nastąpiło 18 listopada 2020 roku, a do Biuletynu Informacji Publicznej wpisane zostało 8 lutego 2021 roku, co dowodzi poniekąd, że chciano tę budowę zachować w tajemnicy, a okoliczni mieszkańcy twierdzą, że nie dostali szansy, aby się o tym dowiedzieć.

Inną ważną kwestią jest fakt, że mieszkający tam ludzie będą mieli maszt 5G, a obecnie nie mają dostępu do miejskiej kanalizacji, mimo że w najbliższym sąsiedztwie są jaworznickie wodociągi. Jak już wspominali, czują się jak pod-obywatele.

A co Państwo na ten temat sądzą? Uważacie, że mieszkańcy mają powody do niepokoju i poczucia niesprawiedliwości? Czy posiadanie takiego masztu jest zaletą, a nie wadą? Zapraszamy do dialogu!

Czy dla Ciebie maszty telefonii komórkowej 5G to zagrożenie?

View Results

Loading ... Loading ...
- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE

  1. A ja z innej beczki zapytam – skoro jest to budowa to gdzie jest tablica informacyjna z wpisanymi danymi inwestora i kierownikiem prowadzącym tą budowę? Każda budowa musi mieć zgodnie z prawem tablicę informacyjną.