„Walczę o to, by nie stracić samodzielności”

Młody pełen optymizmu, wiary 34-latek, który walczy, by nie stracić samodzielności, opowiada o sobie i o swojej chorobie.

REKLAMA

Historia choroby 34- latka, Krystiana, zaczęła się, kiedy to jako młody chłopak wpadł w śpiączkę cukrzycową. Potem problemy spływały już lawinowo. W dramatycznych okolicznościach walczył o życie. Jego organizm zaatakowała sepsa, stanęły nerki, doszło do porażenia nerwu strzałkowego w lewej nodze, opadającej stopy, niedowładu i osłabienia.

4 lata temu na podeszwie stopy zrobił się Krystianowi odcisk, który przekształcił się szybko w ranę. Mimo licznych odwiedzin na szpitalnych oddziałach dermatologicznych i chirurgii ogólnej leczenie nie przyniosło zamierzanych efektów. Widmo najbardziej drastycznego rozwiązania szybko stanęło mu przed oczami…

Decyzja o amputacji była trudna, ale konieczna. Zabieg odbył się 30 grudnia 2020 r. Nogi już nie ma, dlatego teraz, żeby normalnie funkcjonować, potrzebuję protezy podudzia, a jej koszt jest ogromny. 

Ten młody mężczyzna ma ogromne wsparcie dzięki wielu ludziom, rodzinie i przyjaciołom, jak na przykład w Towarzystwie Motocyklowym TM Volni którzy zapoczątkowali wiele pomocnych akcji dla Krystiana. 

Każdy, kto tylko ma chęć pomóc Krystianowi, może to zrobić na wiele sposobów, jednym z nich są wpłaty na siepomaga.pl poniżej link do zbiórki:

https://www.siepomaga.pl/krystian-lachowicz

Proszę Was o wsparcie, bo sytuacja, w której się znalazłem, nie daje mi innego wyjścia. Tylko ze wsparciem wielu osób dobrego serca, jestem w stanie teraz zrobić krok do przodu. – powiedział Krystian.

Nie bądźmy obojętni, pomagajmy, dobro wraca!

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki