Wszyscy zapłacą karnie po 128 zł? Chcą segregować, ale nie ma jak

Pokazujemy pierwszy przykład stanowisk kontenerowych gdzie problem selekcji odpadów może spowodować nałożenie podwyższonych opłat. 

REKLAMA

Stanowisko przy ulicy Feliksa Kamińskiego na Osiedlu Stałym to istny dramat. Zostaliśmy tam wezwani przez mieszkańców, którzy mają dość dewastacji i zachowania niektórych mieszkańców. Na miejscu sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja.

Zdewastowane drzwi do stanowiska kontenerowego i brak kubłów na selekcję odpadów powoduje, że w tym miejscu nie jest możliwe prawidłowe segregowanie śmieci. Teraz mieszkańcy boją się, że zostanie na nich „solidarnie” nałożona kara. Chcą tego uniknąć.

Pierwsza sprawa to niefortunna lokalizacja kontenerów. Sąsiedztwo placu targowego i działek powoduje pierwsze skojarzenia, jakoby to właśnie osoby z tych miejsc wyrzucają tu śmieci. Dowodem mają być odpady bio w kontenerach.

Druga sprawa to ilość kontenerów. Jak to możliwe, że gmina chce, aby współczynniki recyklingu były osiągane, jeśli na jednym stanowisku znajduje się kilkanaście pojemników na odpady zmieszane, dwa niebieskie, jeden zielony, no i brakuje żółtego. Nawet gdy przychodzą tutaj osoby z posegregowanymi śmieciami, to nie mają ich gdzie wyrzucić.

Na drugim stanowisku sytuacja podobna. Dwa niebieskie kubły przepełnione i kolejne śmieci „papierowe” trafiają obok kontenera.

 

Mieszkańcy rozumieją, że proces zaczyna się od nich, więc wielu segreguje odpady i chce segregować, ale nie ma na to możliwości. Mówią, że najłatwiej jest ustalić wysokie opłaty, ale martwi ich to, że miasto nie zdaje sobie sprawy z własnych błędów.

I tu zaczyna się zaklęte koło winowajców. Mieszkańcy winią spółdzielnię, spółdzielnia wskazuje wodociągi, a wodociągi  umywają ręce i kierują do MZNK. Na końcu i tak wszyscy mieszkańcy zapłacą karę zafundowaną przez prezydenta.

No, chyba że na nowo obmyśli się organizację zbiórki odpadów w Jaworznie. Jeśli wyjdzie, że potrzebne są jakieś ustawowe zmiany, to może razem z innymi gminami wymusić modyfikacje obowiązującego systemu, który – jak na razie – skutkuje wojną na dole (pomiędzy mieszkańcami a samorządem) oraz wzrostem opłat za gospodarowanie odpadami.

Zapraszamy Państwa do informowania gdzie występują podobne problemy. Zachęcamy również do podawania pozytywnych przykładów, gdzie sytuację udaje się rozwiązać.  

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE