Ziarnopłon – zapomniana nowalijka

REKLAMA

Oto kolejna lekcja botaniki Piotra Grzegorzka. Tym razem opowiem o jednej z pierwszych nowalijek dawnych czasów. To ziarnopłon wiosenny – Ficaria verna. W zasięgu naszych jaworznickich i mysłowickich mediów to gatunek rzadki, ale już w nieodległym Chrzanowie lokalnie dominuje.

Jego owalne listki, przypominające miniaturowe kaczeńce właśnie wyszły z ziemi. Wkrótce pojawią się jego żółte kwiaty. Nastanie taki dzień, a zwracam na to uwagę tym naszym potencjalnym widzom, których zaparkowane samochody widuję przy ulicy Mickiewicza, gdy runo chrzanowskiego parku będzie żółte. Jednakże, zanim ta roślina zakwitnie, jest ona bardzo ważnym źródłem witaminy C.

Kiedy kwitnie, jest gatunkiem trującym. Generalnie smakowo szału nie ma, ale na bezrybiu i rak ryba. Z chwilą, kiedy roślina ma gorzki lub ostry smak, to daje sygnał, że jest już trująca, chociaż bez przesady.

Inną charakterystyczną cechą gatunku są bulwki korzeniowe. Te także były jadane i to już od mezolitu. Poza tym były one źródłem skrobi. Ponadto ten gatunek jest wykorzystywany jako roślina ozdobna i to w bardzo wielu odmianach, chociaż kwitnie bardzo krótko. Potem znika i zostawia miejsce dla innych gatunków.

Więcej o tym gatunku w wielu miejscach w Internecie, a tutaj możecie go sobie bardzo dobrze obejrzeć.

Piotr Grzegorzek

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki