Chcieli ponoć rozdawać pulsoksymetry, wystraszyli się sanepidu i policji

Któż z nas nie odebrał telefonu z zaproszeniem na bezpłatne badania czy prezentacje produktów leczniczych, a do tego miał do odbioru nagrodę. Nagrodę, tylko za to, że po prostu przyjdzie na spotkanie.

REKLAMA

Tak samo miało być dzisiaj w jednym z jaworznickich hoteli. Telefonicznie zaproszono seniorów na spotkanie na godzinę 13:30. Spotkanie się nie odbyło, bo – jak powiedzieli nam panowie z obsługi wydarzenia – wystraszyli się policji i sanepidu. Mówili, że ktoś na nich doniósł.

Pojawiliśmy się na miejscu z kamerą, w środku sali przygotowane urządzenia wyglądające na urządzenia rehabilitacyjne oraz inne gadżety. Nikt z ekipy nie chciał się przedstawić ani powiedzieć jaką firmę reprezentuje. Kazano nam wyjść i straszono policją. Usłyszeliśmy tylko, że panowie byli zawiedzeni, bo przyjechali specjalnie z Białegostoku, aby rozdawać urządzenia.

Pojawiał się jeszcze jeden wątek. Dzwoniąca do naszej redakcji seniorka powiedziała, że po otrzymaniu telefonicznego zaproszenia od firmy podającej się za „Zdrowe Śląskie”, wyczuła szwindel. Takiej firmy nie ma, a nazwa mogła kojarzyć się z programem profilaktycznym.
Sprawę będzie wyjaśniać sanepid i policja.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki