Garażowy serwis „U Maćka” – łączy pasję z pracą

Łączy pasję, hobby i ogromne doświadczenie z pracą. Naprawia rowery. Pan Maciek z Jaworzna, bo o nim mowa robi to, w nietypowym wydawałoby się miejscu, naprawia je w osiedlowym garażu. Rowerowy garaż to królestwo, które od lat pielęgnuje i w którym od lat działa.

REKLAMA

Pan Maciek to człowiek, który naprawdę lubi rowery. Uwielbia je naprawiać. Każdy rower jest dla niego ważny i każdy musi być odpowiednio dopieszczony. Nie liczy się, ile rowerów naprawi, liczy się to, by każdy był naprawiony idealnie. Ma ogromną wiedzę, doświadczenie i odpowiedni sprzęt, by móc profesjonalnie naprawić każdy rower!



Garaż przy ulicy Dalekiej w Jaworznie, który przeznaczył na serwis rowerowy działa już od 2009 roku, jak nam powiedział, nie wyobraża sobie innego miejsca, choć miał wiele propozycji i możliwości, by mocno się rozwinąć.

Ogromne doświadczenie, pasja do rowerów połączona z sentymentem to tego garażu, to to, co daje mu koło napędowe każdego dnia. Uwielbia tu przebywać i naprawiać rowery. Na ścianie garażu nakleja co roku pierwsza zarobiona złotówkę. Widać jak prężnie działa, bo jest już ich trochę, ale to, co robi, traktuje przede wszystkim, jako hobby i przyjemność.



Jest cenionym i lubianym człowiekiem. Nie tylko za ogromny fach, ale za serce, z jakim wykonuje swoją pracę. Rowery przywożą do niego ludzie nawet z innych miast. By naprawić rower, trzeba się do pana Maćka zapisać, bo doby na naprawianie jak nam powiedział, mu brakuje.



To, co robię nie traktuje jako pracę, tylko jako hobby i przyjemność. Ja lubię tu przyjść, lubię tu posiedzieć. Pomóc ludziom, mnie to ogromnie cieszy, a że garaż …….. no jak widać, niepotrzebne są salony, by robić to, co się kocha, bo książki nie oceniamy tylko po okładce, tylko to, co jest w środku. Dla mnie największą oceną i jednocześnie radością są ludzie, którzy nawet z innych miast przywożą rowery do naprawy, widocznie się znam, że mi ufają. – powiedział nam pan Maciek.

Pasja do rowerów ogromna, więc co zimą porabia pan Maciek poza sezonem rowerowym? Zapytaliśmy.

Bardzo długo zastanawiałem się nad otwarciem warsztatu zimą, chciałem wynająć lokal większy, bo w tym moim garażu w zimie jest wilgoć okropna i nagrzanie tego miejsca byłoby nie do przeskoczenia finansowo. Jednak stwierdziłem ten garaż to moje królestwo i z niego się nie wyprowadzę, więc naprawiam rowery w sezonie, a zimą oglądam telewizję i odpoczywam.– stwierdził pan Maciek.

Można brać przykład z naszego jaworznianina. Nie potrzeba wielkich metraży, wielkiej firmy, by zdobywać serca, zaufanie ludzi i wykonywać prace, którą się kocha. Wystarczy garaż chęci i doświadczenie, którego na pewno panu Maćkowi nie brakuje.

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki