Klub Konfederacji Jaworzno wziął udział w obchodach upamiętniających 28 kolejarzy ze Szczakowej i Długoszyna, którzy zostali zamordowani przez Niemców w 1942 i 1944 roku.

REKLAMA

W niedzielę 18 kwietnia o godzinie 11:30 w parafii pw. św. Elżbiety Węgierskiej w Szczakowej odbyła się uroczysta Msza Święta w intencji ofiar. Po oddaniu należnej czci Bogu, działacze Klubu udali się pod pomnik poświęcony pamięci kolejarzy. Tam wysłuchali przemowy przybliżającej zgromadzonym historię obu tragicznych dni, po czym złożyli kwiaty oraz otoczyli modlitwą wszystkie ofiary hitlerowców z jaworznickich ziem.

Wiązanki pod pomnikiem złożyły także wcześniej delegacje władz miasta (p. Łukasz Kolarczyk, Pełnomocnik Prezydenta Miasta ds. przedsiębiorczości i współpracy społecznej, p. Tadeusz Kaczmarek, Przewodniczący Rady Miejskiej), p. Rafał Soból, Prezes Oddziału Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej w Jaworznie oraz przedstawiciele środowisk kombatanckich i szczakowskich instytucji kultury.

Kolejarze i cała polska kolej odegrały wielką rolę podczas II wojny światowej. W okresie okupacji niemieckiej stacja kolejowa w Szczakowej zyskała ogromne znaczenie strategiczne – codziennie przejeżdżały tamtędy na wschód transporty z żołnierzami, sprzętem bojowym, bronią, amunicją, żywnością dla wojska. Wagony te były pilnie strzeżone przez policję, żandarmerię, gestapo i oddziały SS. Zatem główną formą bohaterskiej walki mieszkańców z okupantem była dywersja i sabotaż na kolei w Szczakowej. Niszczenie rozjazdów czy wlewanie do maźnic kwasu solnego zamiast oleju to tylko niektóre z podejmowanych z wielkim ryzykiem działań. Jeśli sabotaż został zauważony, a gestapowcy nie odnaleźli jego sprawców, wtedy stosowali zasadę zbiorowej odpowiedzialności, karząc nieraz na ślepo w swej żądzy morderczego odwetu.

Na terenie dzisiejszego Jaworzna miało miejsce kilka odwetowych akcji represyjnych w postaci publicznych egzekucji. Najokrutniejszego mordu dokonano 14 stycznia 1942 roku obok rzeźni w pobliżu dworca PKP w Szczakowej. Katowickie gestapo przywiozło z więzienia w Mysłowicach 22 skazańców, którymi byli miejscowi robotnicy węzła kolejowego. Chciano pokazowo ukarać ich za działalność sabotażową przeciwko niemieckim transportom wojskowym, przejeżdżającym przez szczakowską stację. Więźniowie mieli ręce skrępowane drutem kolczastym, a niektórym zakneblowano usta gipsem… Policja pod przymusem spędziła na miejsce mieszkańców Szczakowej, głównie pracowników okolicznych fabryk. Teren otoczono policją i oddziałami SS, odczytano wyrok policyjnego sądu, po czym, pod nadzorem gestapo, 22 skazańców powieszono na gałęziach drzew, a egzekucji tej przyglądały się tłumy. Wisielców zostawiono w miejscu mordu przez kilka godzin dla siania postrachu, następnie zwłoki ofiar przewieziono najprawdopodobniej do obozu Auschwitz. W kolejnych dniach Niemcy rozwiesili w Szczakowej i okolicy obwieszczenia policyjne, informujące o przebiegu egzekucji i ostrzegające przed dalszym organizowaniem akcji sabotażowych. Dwa lata później, 29 kwietnia 1944 roku w tym samym miejscu doszło do kolejnej egzekucji, podczas której niemieccy zbrodniarze powiesili sześciu kolejarzy z Długoszyna.

Bez względu na okoliczności tzw. obostrzeń należy wszelkimi możliwymi środkami czcić pamięć naszych lokalnych bohaterów – nawet nie tyle pamięć ich tragicznej śmierci, co przede wszystkim heroiczności ich życia. Zamordowani kolejarze pozostawali bowiem aż do ostatniej sekundy wierni swoim wartościom, na czele z umiłowaniem Ojczyzny. Dość wspomnieć, iż ostatnimi słowami podczas egzekucji powieszonego w ’42 roku Jana Maślanki był okrzyk: „Jeszcze Polska nie zginęła!”

W sumie w latach II wojny światowej zginęło około tysiąca polskich mieszkańców regionu jaworznickiego, a wysiedlonych z Jaworzna przez Niemców zostało prawie 1100 Polaków. Mijając miejsce pamięci narodowej, jakim jest pomnik pomordowanych kolejarzy w Szczakowej, pamiętajmy oddać cześć wszystkim ofiarom niemieckiego okupanta. Nigdy za wiele pamięci o najczarniejszych kartach z dziejów naszego miasta, nigdy za wiele modlitw za dusze i bohaterów, i katów.Tekst: AU
Zdjęcia: MW, AJ

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki