REKLAMA

 

Uważana jest za najgroźniejszą chorobę oczu na świecie. Jaskra – bo o niej mowa – jest także najczęstszą przyczyną utraty wzroku. Choć istnieją specjalistyczne preparaty farmakologiczne mające na celu poprawę metabolizmu soczewki czy komfortu widzenia, to w żaden sposób nie cofną one skutków zaćmy i nie zatrzymają rozwoju choroby. Jedyną metodą usunięcia katarakty jest operacja. Pozostaje zatem pytanie – gdzie zrobić operację usunięcia zaćmy – w szpitalu czy może w prywatnej klinice? 

Kiedy jest najlepszy moment na operację zaćmy? 

Wiele osób cierpiących na zaćmę, w dalszym ciągu wierzy w farmakologiczne środki, które mają poprawić widzenie i pomóc w walce z chorobą. Tymczasem dostępne na rynku leki w żadnym stopniu nie są w stanie odwrócić procesu zaćmy. Stosowanie chociażby kropli do oczu, ma na celu przede wszystkim nawilżenie oka i ewentualną poprawę komfortu widzenia. Natomiast jedynym sprawdzonym sposobem jest wykorzystanie dostępnych technologii i operacja zaćmy, która polega na usunięciu zmętniałej soczewki i wszczepieniu nowej, sztucznej. A kiedy wymagane jest leczenie operacyjne?

Pierwszym objawem zaćmy zazwyczaj jest zmniejszenie ostrości widzenia czy widzenie “jak przez mgłę”. Mogą pojawić się także zaburzenia w ocenie odległości czy słabsze widzenie w nocy. Według większości okulistów, podstawowym kryterium, jakim powinniśmy kierować się przy podjęciu decyzji o operacji, są odczucia chorego związane z pogorszeniem wzroku, który może znacznie utrudniać codzienne funkcjonowanie. Więcej na temat objawów zaćmy można przeczytać na stronie https://zacma-nfz.pl/jak-rozpoznac-zacme-objawy/.

Operacja zaćmy w szpitalu: czy warto usunąć zaćmę na NFZ? 

Pacjenci cierpiący na zaćmę, którzy podejmą już decyzję o jej usunięciu, zostają postawieni przed pewnym dylematem – pytanie dotyczy tego, gdzie najlepiej zrobić operację zaćmy. Do wyboru mają dwie podstawowe możliwości, z czego jedną jest oczywiście operacja usunięcia zaćmy w ramach świadczeń gwarantowanych, finansowana przez NFZ. Może się więc wydawać, że najlepszym rozwiązaniem będzie więc zabieg darmowy, wykonany w szpitalu. 

Decydując się na operację zaćmy w szpitalu musimy liczyć się przede wszystkim z gigantycznymi kolejkami. Choć te są zdecydowanie krótsze niż jeszcze jakiś czas temu, w niektórych województwach w dalszym ciągu na operację będziemy musieli poczekać około dwóch lat. Co jednak najważniejsze – kiedy już przyjdzie nasza kolej i zostaniemy poddani zabiegowi, nie dostajemy żadnej opcji wyboru. Chodzi tutaj o rodzaj soczewki, którym zostanie zastąpiona ta stara, zmętniona. W ramach NFZ przysługuje nam jedynie standardowa soczewka sferyczna jednoogniskowa, najczęściej wyprodukowana w Chinach. Jest to soczewka, która poprawia co prawda wzrok, ale w żadnym stopniu nie leczy wad związanych z zaćmą. Co więcej, nawet po operacji, pacjent w dalszym ciągu musi nosić okulary korekcyjne.

Leczenie zaćmy w prywatnej klinice: dlaczego to lepsza opcja? 

Drugą opcją, jaką mają pacjenci decydujący się na operację zaćmy, jest zoperowanie jej w prywatnej klinice, np. Provisus. W tym przypadku krótki termin oczekiwania na zabieg, to jedynie jedna z zalet takiego rozwiązania. Tutaj możliwości, jakie otrzymuje pacjent są znacznie szersze. Przede wszystkim może on wybrać dowolny rodzaj soczewki. Może zdecydować się na wieloogniskowe soczewki, które nie tylko pozwalają na ostre widzenie zarówno z bliska, jak i z daleka, a może też wybrać tak zwaną soczewkę toryczną, która pozwala także na korektę astygmatyzmu.

To, co warto wiedzieć, to fakt, że zagraniczna operacja zaćmy w Czechach wcale nie musi wiązać się z kolosalnymi kosztami. Dzięki dyrektywie transgranicznej pacjenci decydujący się na operację zaćmy za granicą, mogą otrzymać zwrot wydatków poniesionych na leczenie. W przypadku wyboru lepszej soczewki, pacjent będzie musiał pokryć jedynie różnicę pomiędzy zabiegiem finansowanym przez NFZ a tym, na jaki zdecyduje się w klinice. Niestety, w przypadku operacji zaćmy w publicznym szpitalu, nie ma on takiej możliwości.


undefined

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki