Na pomysł zaadaptowania nieprzesadnie obleganego parkingu dla rowerów, znajdującego się w centrum Jaworzna przy Galenie, na wrotkarnię wpadła jedna z naszych czytelniczek. 

REKLAMA

Nie da się nie zauważyć, że duma miasta nie została odebrana tak, jakby sobie tego życzyli rządzący. Obiekt, wielokrotnie krytykowany przez ekspertów rowerowych, rzadko zapełnia się choćby w niewielkiej części. – Zero wiedzy, zero umiejętności i gigantomania w przepalaniu kasy. Środa, dzień roboczy, 15 dzień lipca, piękna pogoda, stoją dwa rowery ewidentnie pracowników tego ośrodka, oddanego do użytku jakieś pół roku temu (w 2019 roku). Co nie pykło? – pisał o obiekcie w ubiegłym roku rowerowy ekspert Marcin Hyła. Po części zgadzali się z nim członkowie „Zrównoważonej Mobilności w Jaworznie”, pustki na parkingu przypisując jednak głównie niespójnej sieci rowerowej w mieście.

Obiekt sprawdził się jednak jako… lodowisko, oblegane przez mieszkańców w sezonie zimowym 2019/2020 (w tym roku, ze względu na pandemię koronawirusa, lodowiska nie było). To jednak, nawet przy bardziej sprzyjających warunkach, czynne przez cały rok być nie może, ale autorka poniższego listu podsuwa inny pomysł: przekształcenia parkingu we wrotkarnię.

List czytelniczki:

Piszę z prośbą o pochylenie się nad problemem znikomej użyteczności parkingu dla rowerów w centrum miasta Jaworzna. Do ustalenia powyższego problemu doprowadziła mnie wielokrotna obserwacja pustych stojaków rowerowych, gdzie liczba zaparkowanych pojazdów wynosiła poniżej pięciu na kilkaset wolnych miejsc. Dodam, iż problem nie wynika z nieodpowiedniej pogody, a argument strzeżonego, nowoczesnego i czystego parkingu powinien zachęcać mieszkańców do skorzystania z obiektu. Możliwe, że powodem tej sytuacji są błędy wynikające z konstrukcji samych stojaków, lokalizacji i innych elementów wymienionych już wielokrotnie przez zaniepokojonych niewykorzystanym potencjałem miejsca Jaworznian. Możemy o tym przeczytać m.in. w artykule z lipca 2020 roku, w którym rowerowy ekspert Marcin Hyła wymienia w szczegółowy i profesjonalny sposób powody znikomego zainteresowania parkingiem. W liście tym chciałabym jednak skupić się nie na wadach rowerowego parkingu, a jego wielkim potencjale wrotkarskim. W poniższych argumentach zamierzam udowodnić, iż pusty parking może stać się świetnym miejscem do jazdy na wrotkach, szczególnie dla dzieci i młodzieży.

Zimą 2020 roku miałam okazję wielokrotnie korzystać z lodowiska utworzonego na terenie obecnego parkingu. Gdy porównałam obiekt do innych tego typu sezonowych, otwartych lodowisk w Polsce, lodowisko jaworznickie uplasowało się w moim osobistym rankingu na bardzo wysokiej pozycji. Wynika to przede wszystkim z doskonałego rozwiązania, jakim jest nowoczesny dach membranowy, dzięki któremu jazda odbywa się nawet przy niesprzyjającej pogodzie. Byłoby to niemożliwe na większości istniejących lodowisk sezonowych. Dokładnie w ten sam sposób dach mógłby chronić wrotkowisko, które stanowiłoby miejsce letnich aktywności nawet w czasie opadów. Mimo iż obiekt jest zadaszony, jest jednocześnie otwarty na przestrzeń miejską, czego brakuje zamkniętym wrotkowiskom, takim jak wrotkowisko ,,Wrotka’’ w Katowicach.

Ponadto obecny parking dla rowerów posiada całe zaplecze gotowe przyjąć wrotkarzy m.in. szatnię i toalety a nawet możliwą do stworzenia wypożyczalnię, co miało miejsce w sezonie zimowym na lodowisku. Posiada także wygodne ławki do przebierania i stoły, a więc stwarza dla potencjalnych wrotkarzy możliwość odpoczynku, spędzenia przerwy na posiłku i kawie oraz pozostawienia odzieży wierzchniej i obuwia.

Najważniejszym argumentem jaki skłonił mnie do przedstawienia tego pomysłu jest jednak nawierzchnia parkingu. Sama miałam okazję przetestować ją przy okazji jazdy na rolkach i ku mojemu zaskoczeniu sprawdziła się idealnie. Guma, którą wyłożony jest parking to nie tylko idealnie gładka, pozbawiona najmniejszych nierówności powierzchnia, ale i świetna amortyzacja. Skutki upadku nie są tak szkodliwe jak na betonie czy asfalcie, co mogłoby się idealnie sprawdzić w wypadku jazdy na wrotkach dzieci i osób starszych. Kauczukowe kółka rolek i wrotek mają na położonej na parkingu powierzchni bardzo dobrą przyczepność, co skutkuje bezpieczną i przyjemną jazdą.Obecny parking posiada także możliwość podłączenia muzyki oraz świateł co podkreśliłoby atrakcyjność nowego miejsca, szczególnie wieczorem. System monitoringu, który obecnie śledzi stojącą na parkingu, niewielką ilość rowerów, sprawdziłby się świetnie w rolki ochrony bezpieczeństwa jeżdżących.

Powyższe argumenty wydają się być wystarczającym uzasadnieniem mojego pomysłu, należy jednak wspomnieć, że poza miejscem rekreacji i sportu, wrotkarnia stałaby się wizytówką miasta i ciekawym elementem jego krajobrazu. Budowa tego typu obiektów rekreacyjnych często połączona jest z bliskim sąsiedztwem galerii handlowej, tak jak ma to miejsce w wypadku letniego toru wrotkarskiego na patio galerii Port Łódź, czy lodowiska Silesia City Center w Katowicach. Wydaje się, że obiekty te działają na zasadzie symbiozy i wspólnego przyciągania klientów. Obiekty takie jak wrotkarnia są w Polsce nadal dość nowym zjawiskiem, jednak moda na ten sport nieustannie rozrasta się, pochłaniając rzesze młodzieży i dzieci. Warunkiem jazdy jest jednak idealna nawierzchnia, której znalezienie jest często paradoksalnie większym problemem niż znalezienie czynnego lodowiska.

Zważając na to, jakim powodzeniem cieszyło się jaworznickie lodowisko, funkcjonowanie wrotkowiska mogłoby przykryć złą sławę niewykorzystanego potencjału parkingu w okresie letnim. Pomysł nie wymaga dużych nakładów finansowych, a może zaowocować interesującym obiektem sportowym. W szczególności, jeśli weźmie się pod uwagę obecny czas epidemiczny i czasowy brak możliwości trenowania w zamkniętych pomieszczeniach.

Liczę na odpowiedź lub informację, która pomoże mi w dotarciu z powyższym pomysłem do odpowiednich organów miasta.


Komentarz: Szczerze wątpimy, by miejskie władze dały się przekonać co do zmiany sposobu użyteczności swojej chluby (a na przeszkodzie mogą też stanąć przepisy unijne, z której to kasy inwestycja była dofinansowana). 

Jakie jest Państwa zdanie? 

Czy wrotkarnia to dobry pomysł?

View Results

Loading ... Loading ...

Wspomniany wyżej opis wrażeń Marcina Hyły, powstały na podstawie korzystania z rowerowej infrastruktury Jaworzna w lipcu 2020 roku:

Rowerowy ekspert: Sorry, to są żenujące pomysły. Tu wszystko jest zrobione źle.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

3 KOMENTARZE

  1. Ten pomysł jest nawet lepszy niż w pierwszej chwili myślałem. Do parkingu przesiadkowego opłaca się ludziom jadącym do Katowic/Sosnowca dojeżdżać głównie od wschodnich osiedli – Ciężkowic, Jeziorek itd., a stamtąd – wbrew temu co niektórzy są – trasy są bardzo słabe, do tego nawet stamtąd trochę bliżej jest do przystanku na Krakowskiej. Natomiast do wrotkarni ludzie dojeżdżaliby z wszystkich kierunków, w tym od strony największych osiedli – Os. Stałego i Podłęża – skąd już jest doprowadzona velostrada (brakuje tylko przejazdu w poprzek DK79 na os. Stałym). Sam na wrotkach nie jeżdżę, ale w interesie rowerzystów jest aby wrotkarnia tam powstała, bo w najbliższym czasie chyba tylko w ten sposób ten obiekt może zapełnić się rowerami.

    • „w interesie rowerzystów jest aby wrotkarnia tam powstała, bo w najbliższym czasie chyba tylko w ten sposób ten obiekt może zapełnić się rowerami”
      Jeśli dobrze rozumiem to wrotkarnia miałaby powstać na miejscu parkingu, nie będzie zapełnienia rowerami.