Sesja rady miejskiej to skarbnica wiedzy. Można tu usłyszeć wiele ciekawych rzeczy o szczegółach rządzeniu miastem. Okazuje się, że wszystko, co się dzieje w Jaworznie, pochodzi tylko od jednej osoby, otoczonej swoimi współpracownikami. Czy może zatem być dobrze?

REKLAMA

Słysząc na sesji słowa prezydenta, że każdy człowiek używa własnych — wygodnych dla siebie argumentów, które są czasem nieprawdziwe, a wypowiadane są jedynie w celu poparcia swoich przekonań, dochodzę do wniosku, że to jest najprawdziwsza prawda. Ta prawda obejmuje również pomysły prezydenta — wszak nie jest bogiem.

Czyż nie jest tak, że jeśli podejmujesz się pełnienia funkcji prezydenta, to jednocześnie decydujesz się na to, że wszystkie głosy mieszkańców będziesz wysłuchiwał? Mieszkańcy w większości przypadków będą występować we własnym interesie, bo to jest naturalny odruch każdego człowieka. Zadaniem prezydenta jest te — często sprzeczne interesy — pogodzić dla dobra wszystkich mieszkańców miasta. Można to oczywiście zrobić, pod warunkiem, że się chce to zrobić i umie się zrobić. Od wielu, wielu lat nikt tego nie robi, a nasza lokalna władza stała się jedynym sędzią i cenzorem wszystkich pomysłów mieszkańców.

Mieszkańców, którzy stracili wiarę w to, że ktoś ich wysłucha. Od kilku miesięcy więc nie zgłaszają żadnych wniosków do rady, o czym na ostatniej sesji poinformował przewodniczący.

Z grubsza wygląda, że to mieszkańcy — nie dowierzając władzy — pozostają do niej w kontrze. Patrząc jednak z innej perspektywy, to może władza ustawiła się w głębokiej kontrze do mieszkańców, kreując się na nieomylną. Może i w wielu przypadkach ma rację, bo wykonuje stosowne analizy, ale sposób jej prezentowania jest karygodny. W Jaworznie zatem dochodzi do kuriozalnych sytuacji, kiedy nieraz dobre rozwiązania, prezentowane są przez zadufanych w siebie pyszałków, wzbudzają niepokoje społeczne, by w finale władza wycofywała się nawet z dobrych decyzji.

Co zatem?

Planujemy stworzenie forum mieszkańców, opartym na idei klubu dyskusyjnego, na którym każdy może zabrać głos. Będziemy zapraszać osoby związane z wiodącym tematem kolejnego spotkania. No i… zapraszam do dyskusji. Dyskusja będzie poprzedzona merytorycznym wstępem przygotowanym przez moderatora. Do każdego tematu powołamy moderatora, autorytet z danej dziedziny, który będzie odpowiedzialny za przygotowanie podstaw dyskusji oraz publikację wniosków w postaci rekomendacji na przyszłość.

Widzimy w tym gronie jaworznian, którzy myślą o przyszłości miasta. Chcemy rozmawiać o przyszłości gospodarki, kultury, sportu. Chcemy szukać odpowiedzi na pytania typu: Jak odnaleźć się w czekającej nas transformacji przemysłu? Czy kultura w mieście powinna być masowa dla wszystkich, czy wysoka dla elit? Jak znaleźć proporcje? Czy powinny być jasne kryteria dofinansowania sportu, aby dotacje dla klubów nie miały charakteru uznaniowego? Na jaki sport zawodowy stać miasto wielkości Jaworzna?

W tej dyskusji nie chcemy skupiać się na przeszłości i piętnować czyjeś decyzje, chcemy skupić się tylko na przyszłości i wypracowywać rekomendacje, jakie wynikną z dialogu na forum mieszkańców.
Osoby zainteresowane uczestnictwem zapraszamy do kontaktu z naszą redakcją, a już wkrótce zaproponujemy formę i miejsce spotkań, gdy tylko obostrzenia epidemiologiczne zostaną choćby częściowo zniesione.
Zachęcam do tego, aby Jaworzna nie traktować jak miasto jednego człowieka czy jednej grupy. Nie jest ono ani moje, ani twoje. Jaworzno to nasze miasto!

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki