Konstytucja 3 maja powstała podczas prac Sejmu Wielkiego, który rozpoczął się w październiku 1788 r. Posłowie i senatorowie ubrani byli na ogół po cudzoziemsku, jedynie Radziwiłł „Panie Kochanku” nosił się z polska, przy boku miał karabelę wysadzaną diamentami.

REKLAMA

Do swego pałacu sprowadził wszystkich senatorów i posłów pochodzących z Litwy. Podjął ich wystawną ucztą. Podawano na niej wódkę gdańską, pierniki, tysiące ostryg, dziesiątki potraw radziwiłłowskich, litewskich, wędzonki z łosia i niezliczone rodzaje pierogów o najróżniejszych farszach. Przy takim stole rozprawiano o dobru Rzeczypospolitej.

W dużej części posłowie Sejmu Wielkiego składali się z ludzi wskazanych przez Stanisława Augusta. Z końcem 1790 r. projekt nowego ustroju miał już Ignacy Potocki, w grudniu tegoż roku swój kontra projekt pisze Stanisław August. Jeszcze w końcu roku zaszło wydarzenie, które zwano „faktem wielkiej wagi” – król skłonny był podjąć się współpracy z Potockim. Ten ostatni twierdził z przekonaniem, że nowy akt prawny ułatwi pozyskanie mieszczan i oswobodzenie chłopów. W Polsce takie deklaracje były niczym rzucenie rękawicy szlachcie. Nad nowym aktem pracowano w konspiracji. Spiskowcami byli marszałek sejmu Stanisław Małachowski, Ignacy potocki, Hugon Kołłątaj, Lanckoroński. Spotykano się w skromnym mieszkaniu ks. Piattolego, poszukiwanego w państwie papieskim jako rewolucjonista i bezbożnik. Na spotkania tego spisku przybywał Stanisław August wymykając się ciemnymi korytarzami zamku. Towarzyszył mu jedynie głuchoniemy pokojowiec. Konspiracja w pracach nad Konstytucją 3 Maja dochowana była świetnie. Uznaje się, że spisek ten myślał o sprawach „hiper rewolucyjnych”. Polska miała pozostać królestwem elekcyjnym, miała obierać nie jednego króla, ale całą rodzinę królewską. Mawiano, że Konstytucja ta była rzeczą piękną ale stała się źródłem naszej katastrofy.

Konstytucja 3 Maja prezentowana w Pałacu Prezydenckim w Warszawie (źródło: Wikimedia Commons)

Obrady Sejmu 3 maja 1791 r. trwały sześć godzin. Wypowiadali się zwolennicy i przeciwnicy nowego prawa. Zwolennicy okrzyknęli Konstytucję „prawem światłym, rozumnym, szlachetnym i zbawiennym”. Konstytucja odnosiła się do religii katolickiej, nie pomijając też innych wyznań, traktowała o stanie szlacheckim, o miastach i mieszczanach, chłopstwo brała pod opiekę prawa. Znosiła „liberum veto” i ustanawiała dwuletni sejm „gotowy”, czyli stale trwający a nie obierany jedynie na czas sesji. Ostatecznie Konstytucja została uchwalona, przy jedynie siedemnastu oponentach, stanowiących garstkę wobec ogólnej liczby posłów i senatorów.

Inicjatywa obalenia Konstytucji wychodzi od samych Polaków. Na ich czele staje Seweryn Rzewuski. Twierdzą oni, że 3. maja pożegnaliśmy naszą wolność, „której dzień 3 maja grób otworzył”. Szczęsny Potocki jedzie do Moskwy, aby tam przekupić dygnitarzy rosyjskich, którzy mieliby pomóc w obaleniu Konstytucji 3 Maja.

14 maja 1792 r. wydano w Targowicy uniwersał, którym uznano, że Sejm Wielki Konstytucją 3 Maja m.in. „prawo szlachcica nad jego poddanym nadwyrężył i zupełnie je znieść zamyśla (…), imię szlachcica zgubić usiłuje. Z tych powodów Sejm niniejszy za Sejm gwałtu i za illegalny uznaje”. 18 maja 1792 r. Rosja wypowiada Polsce wojnę, jej wojska przekraczają granicę.

23 lipca 1792 r. Hugon Kołłątaj wzywa Stanisława Augusta; „ Dziś jeszcze, Wasza Królewska Mość, musisz przystąpić do konfederacji targowickiej, nie jutro… każdy moment jest drogi”.

Tak też się stało, Król do Targowicy przystąpił. Był to konie Konstytucji 3 Maja.

Ela Bigas

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki