Radni mają zdecydować o przyszłości terenu pod nowe inwestycje przemysłowe. Chodzi tu o działki związane z tematem Izery. I chociaż budzie to wiele kontrowersji ekologów, tak padają propozycje, które mają przekonać mieszkańców, że warto pod pewnymi względami podjąć ryzyko utraty lasu.

REKLAMA

Padła propozycja od radnego Macieja Bochenka, aby wymusić na inwestorach zobowiązanie powołujące fundusz, dzięki któremu będzie można wyeliminować wszystkie kopciuchy z Jaworzna. To wspólny interes i bardzo ekologiczny pomysł. Na taką wymianę nie ma dużych środków, a zapotrzebowanie jest ogromne. Taki efekt ekologiczny oprócz nasadzenia lasu może być dobrym argumentem na powszechną zgodę na wycinkę lasu.

Padła propozycja, aby zwołać w trybie nadzwyczajnym sesję Rady Miejskiej, na której właśnie takie propozycję mogą być przedyskutowane.

– Chcemy te decyzje o wycince lasu podjąć z czystym sumieniem, że zrobiliśmy wszystko, aby zminimalizować ekologiczny ubytek dla naszych mieszkańców – mówił Maciej Bochenek. – Potrzebna jest szersza dyskusja, bo tyczy się to następnych dziesięcioleci, a nie politycznej kadencji – dodał Bochenek.

Radny Dawid Domagalski odpowiedział, że to populistyczne hasła. Dodał, że decyzja radnych nie ma jeszcze związku z żadnym inwestorem, który mógłby być stroną. I ma w tym całkowitą rację, ale dyskusją na temat wypracowania mechanizmów oraz ich cel wg. pozostałych radnych może być już dyskutowany.

– To nie jest tak, że wszyscy myślą tak, jak Pan, Panie Domagalski. Mieszkańcy chcą, aby ich opinie, spostrzeżenia i uwagi wybrzmiały – dodała radna Barbara Sikora.

Czy zatem pomysł, aby za ubytek ekologiczny zobowiązać inwestorów do posadzenia drzew i wymiany kopciuchów w Jaworznie to dobry pomysł?

Inwestorzy za wycięcie lasu powinni posadzić nowy las i powołać fundusz do wymiany kopciuchów?

View Results

Loading ... Loading ...

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki