Chleb od środka czyli wycieczka szkolna do Piekarni Bigaj

Zawód piekarza to nie jest taka prosta sprawa. Przekonać się mogli o tym pierwsi uczniowie w tym roku, którzy wczoraj, 16 czerwca odwiedzili Piekarnie Bigaj. Pan Stanisław, właściciel piekarni, nie krył, że tęsknił za tymi prelekcjami i wycieczkami.

REKLAMA

„Jestem bardzo szczęśliwy” – mówi Pan Stanisław Bigaj. Po tych długich miesiącach ograniczeń, związanych z pandemią, wreszcie mógł przywitać pierwszych uczniów w swojej piekarni i uchylić rąbka tajemnicy piekarskiej. Restrykcje zostały zniesione i pierwsza wycieczka, tym razem ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowaczego, pojawiła się u Pana Stanisława, który nie krył radości, gdyż bardzo brakowało mu kontaktu z młodzieżom, której może przekazać wiele ciekawostek, ale także i czego nauczyć.

Nauczycielki ze Specjalnego Ośrodka Szkolno- Wychowaczego również bardzo ochoczo wybrały się z uczniami na te edukacyjną wycieczkę. Dla podopiecznych ich ośrodka to była bardzo cenna wyprawa, gdyż mogli wiele rzeczy się nauczyć i zobaczyć. Poznali jaką drogę pokonuje mąka od magazynu, aż stanie się pieczywem, mogli zobaczyć jak piecze się bułki, sprawdzić siebie w roli piekarzy, a także usłyszeć, z jaką pasją opowiada o swoim zawodzie Pan Stanisław.

O samym zawodzie uczniowie wypowiadają się w stonowany, acz pozytywny sposób mówiąc, że to fajna praca i sprawiło im przyjemność pieczenie bułek.

Zawód ten jest na pewno trudniejszy niż się wydaje, ale też z pewnością pyszniejszy.

 

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki
Advertisement