Od wieków chrześcijanie 15 sierpnia obchodzą święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Święto to określane jest też mianem Przejścia, Zaśnięcia, Odpocznienia, Wzięcia. W całej chrześcijańskiej Europie przyjęło się nazywać te uroczystości świętem Matki Boskiej Zielnej. W Polsce mawia się o tym święcie, że to święto Zielnej Pani.

Uroczystości Wniebowzięcia NMP w jaworznickiej kolegiacie, dary ołtarza składa zespól śpiewaczy Jaworznianki, 2016 r.
REKLAMA

W VI wieku bizantyjski cesarz Maurycy polecił obchodzić na Wschodzie święto dla uczczenia Matki Bożej. Jako datę święta wskazał 15 sierpnia. Pod koniec VII w. papież Sergiusz ustanowił na ten dzień uroczystą procesję. Dopiero jednak w 1950 r. kościół obrządku zachodniego w konstytucji apostolskiej papieża Piusa XII uznał za prawdę wiary katolickiej to, iż Najświętsza Maryja Panna wraz ze swym ciałem została wzięta do nieba.

Podczas uroczystości Wniebowzięcia NMP święcono zioła, kwiaty, owoce pól i sadów. Zanoszono je potem do domostw, z ziół pleciono bukiety, które umieszczano za świętym obrazem w pobliżu palm wielkanocnych i wianków z Bożego Ciała. Wierzono, że chronią one przed burzami, gradem, powodziami, wszelkimi szkodnikami, przynoszą dostatek i oddalają wszelkie zło.

Znakomity etnograf Seweryn Udziela w pracy pt. „Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego” wydanej we Lwowie w 1931 r., opisał sto gatunków ziół i roślin, z których układano bukiety na Wniebowzięcie. Inny równie ceniony etnograf Zygmunt Gloger uważał, że bukiety te powstawały wyłącznie z dwunastu rodzajów roślin, wśród nich wymienia: lubczyk, leszczynę, żyto, konopie, rumianek, len, miętę czy zapomniane już z dawnych nazw żabie skrzeki, włoski NMP, trojest, boże drzewko i obieżyświat.

Wierzono, że poświęcone zioła leczą wszelkie choroby. I tak np. serdecznik miał leczyć drżenie serca, szałwia oczyszczać cały organizm, len leczył oparzenia i uszkodzenia skóry. Przed złymi czarami chroniło boże drzewko i ruta. Dziurawiec używano przy depresji macierzankę zaś przy kaszlu. Za panaceum uchodził czosnek. Palącym się ostem zwanym też „czarcipłochem” okadzano dzieci, co miało je chronić przed „przestrachem”.

W obrzędowości pogrzebowej wykorzystywano bylicę, którą kładziono zmarłemu po głowę wraz z małymi bukiecikami święconymi na Matki Boskiej Zielnej, którymi wypychano trumienne poduszki. Te poświęcone rośliny miały dowodzić, że zmarły prowadził życie prawe zgodne z nakazami kościoła.

W XIX wieku wierni śpiewali tego dnia:
Matko Boska,
Gdy susza piecze, daj siewcom ochłodę,
Choroby, zarazy, grady odwracaj,
Módl się za nami, w łaskach nas wzbogacaj…

Ela Bigas

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki