Wielkim echem odbija się wczorajsze głosowanie radnych nad poparciem prezydenta Silberta w sprawie zamiarów stworzenia Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego. Media samorządowe biją od wczoraj pianę na temat, jakby nie było, uchwały-deklaracji, która nic nie zmienia.

REKLAMA

Zastanawia fakt, skąd nagle pomysł, aby tuż przed sesją przedstawić radnym projekt takiej uchwały, która ma wyrażać poparcie dla Silberta. Jeden z naszych informatorów twierdzi, że to pokłosie przyjętej przez radnych Stalowej Woli rezolucji poparcia dla rady ministrów w sprawie przyjęcia uchwały o wycince lasów. W tej rezolucji radni wyrazili aprobatę do tworzenia okręgu przemysłowego. Ktoś rzucił podobno pytanie, dlaczego w Jaworznie nie ma takiego lub podobnego dokumentu?

Podejrzewamy, że Paweł Silbert chciał się w ministerstwie pochwalić podobnym poparciem, robiąc przy tym pewne zamieszanie. W naszej opinii to celowe zamieszanie, bo tryb wprowadzenia projektu uchwały pod obrady przez zaskoczenie, może na to wskazywać. Przecież każdy wie, że taka uchwała jest li tylko wizerunkowa i nie ma żadnego merytorycznego znaczenia. Jej realnym skutkiem był jedynie festiwal śmiechu zaprezentowany przez Pawła Silberta po głosowania nad wprowadzeniem tego punktu pod obrady. Jeśli celem tych działań miało być poprawienie samopoczucie prezydenta, to jak widać, się udało.

Silbert stawia pod ścianą radnych. Chce deklaracji o jego poparciu

Radni opozycji nie brali udziału w głosowaniu, co zarzuca im miejski portal wydawany przez MZDiM, który się pewnie dziwi, że nie wszyscy radni „tańczą, jak im Silbert zagra”. Mnie jednak nie dziwi, że radni opozycji nie chcieli odegrać roli marionetek i nie zagłosowali. Moim zdaniem powinni wstrzymać się od głosu, choć ich decyzja uruchomiła polityczny atak na nich i stali się obiektem kpin ze strony urzędowych publikatorów.
Co ta uchwała wnosi do sprawy? Kompletnie nic. Eksponuje za to kiepski styl uprawianej przez Silberta polityki. Na koniec dnia zatem można by rzec, że to zwykły cyrk.

Silbert znów daje się złapać za słówka

Są jeszcze kwestie formalne, tzn. to, co w uzasadnieniu uchwały-deklaracji podaje prezydent: „…aktualnie największe jaworznickie podmioty działające w branży górniczej i energetycznej zatrudniają łącznie około 9.600 pracowników”. Kogoś to może cieszyć, że prezydent, podając całkowitą liczbę pracowników TAURONA Wydobycie, martwi się o miejsca pracy nie tylko dla mieszkańców Jaworzna, ponieważ z tych 9.600 pracowników większość osób pochodzi z Chrzanowa, Libiąża czy Brzeszcz oraz okolicznych siół. Nie wiem kogo, ale na pewno taka dbałość o mieszkańców sąsiednich gmin cieszy polityków PiS z Brzeszcz.

Radni opozycji w obronie wolności słowa

Trzeba wspomnieć, że radni opozycji wystąpili na sesji w koszulkach, na których widniał napis: „Wolne media” z logo TVN. Przyjmując standardy Silberta, dziwię się, że radni opozycji nie zrobili cyrku, wprowadzając np. pod obrady uchwały popierającej wolność słowa w Polsce. Już widzę wszystkich zwolenników prezydenta, jak to wyciągają karty do głosowania, aby nie głosować wbrew linii politycznej Prawa i Sprawiedliwości.

Jak widać, standardy polityczne w naszej radzie przestają różnić się od warszawskich sejmowych zagrywek, a urzędowym upolitycznionym pismakom niewiele brakuje do propagandowych zagrywek niektórych komentatorów TVP.

Redakcja

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki