REKLAMA

Trzeba wiedzieć to, że na całym świecie kawy podaje się w bardzo różny sposób. Mieszkańca Etiopii dodając szczyptę soli, Egipcjanie piją prostą, aczkolwiek mocną kawę, której słodzenia dopuszczają się zazwyczaj na ślubach. Co jeszcze warto o niej wiedzieć? Już odpowiadamy na to pytanie.

Trzeba wiedzieć to, że na całym świecie kawy podaje się w bardzo różny sposób. Mieszkańca Etiopii dodając szczyptę soli, Egipcjanie piją prostą, aczkolwiek mocną kawę, której słodzenia dopuszczają się zazwyczaj na ślubach. Marokańczycy zaś lubią dodawać do swojej kawy kilka ziaren pieprzu, a na bliskim wschodzie używa się przypraw takich jak kardynalnym. Belgowie do kawy chętnie dodają czekoladę, Włosi piją espresso z cukrem. Będąc w Szwajcarii i Niemczech również spotkamy tam z czekoladą, zaś Australijczycy dodają do niej bitą śmietanę. Meksykańczycy używają zaś często cynamonu. To tylko niektóre z ciekawostek dotyczące kawy. Co jeszcze warto o niej wiedzieć? Już odpowiadamy na to pytanie.

Nie zaskoczy pewnie nikogo fakt, że kawa to nie tylko cudowny napój, ale równie cudowny lek. Początkowo była ona traktowana jako napój o właściwościach leczniczych. Za taką uznawano ją szczególnie w Jemenie oraz Arabii. Pito ją tylko i wyłącznie po zaleceniu lekarza, chociaż zdarzali się lekarze, którzy traktowali ją jako truciznę dla mózgu. Oznaczało to więc, że wypicie kawy miało pobudzać człowieka do doświadczenia religijnych wizji.

Sprawa związana jest również jeszcze jedna z legend, a mianowicie głosi ona, że Arabowie odkryli kawę i byli i nie wyobrażam nie zazdrośni. Chcieli tę tajemnicę zachować dla siebie i odmówili prawa do wywożenia zielonkawy poza granice kraju. Jednak Baba Budan, pewien muzułmański pielgrzym, przemycił 7 nasion z Azji i zasadził w Indiach. Świetle tej legendy dowodzi się, że cała kawa świata pochodzi właśnie z tych siedmiu, skradzionych ziaren.

Pierwszymi handlarzami kawą byli Holendrzy. Importowali oni rośliny z wybrzeża Malabar do Indii, do swoich kolonii. Obecnie są to tereny należące do Indonezji.

Zielone ziarna kawy są niezwykle trwałe i można je przechowywać w worku i nawet 10 lat. Co ciekawe, jedno drzewko kawowe rośnie od 3 do 4 lat, a kiedy dojrzeje, dostarcza ono od 450 do 900 g ziaren kawy przez cały sezon.

Co ciekawe więcej kofeiny ma kawa jasno palona niż ta ciemna. Warto wiedzieć, że im dłużej palimy kawę, tym większy ilości pobudzających substancji ulatniają się z niej. Zatem jasno można wywnioskować, że największą dawkę kofeiny znajdziemy w kawie zielonej, gdyż nie jest ona palona.

To co, fika? Fika to jedna z najbardziej typowych szwedzkich wyrażeń które oznacza przerwa na kawę i ciastko. Jednak w tym wszystkim chodzi o coś więcej niż jedynie o dawkę cukru i kofeiny. Należy dodać, że to swego rodzaju dual, moment na odpoczynek i czas, by celebrować spotkanie ze znajomymi. I z pewnością warto, gdyż kawa palona zawiera od 35 do 40% węglowodanów oraz 8% związków białkowych. Warto również dodać, że posiada ona niewielkie ilości aminokwasów, które wpływają na jej smak i aromat. Kawa palona ponadto zawiera od 10 do 17% tłuszczu.

Dla tych, którzy sądzą, że kawa ma właściwości szkodliwe, przywołamy pewien osiemnastowieczny eksperyment. Oto szwedzki król, Gustaw III, sądził że kawa jest szkodliwa dla zdrowia. W tym czasie zdarzyło się tak, że dwóch bliźniaków jednojajowych oskarżono o morderstwo i skazano na śmierć. Król Gustaw postanowił złagodzić ich wyrok i zamienił go na dożywotnie więzienie, zamiast kary śmierci. Warunkiem było to, że jeden z braci będzie pił dużą porcję kawy 3 razy dziennie, natomiast drugi taką samą porcję herbaty. Domniemywano, że ten mężczyzna, który będzie spożywał kawę, podupadnie na zdrowiu. Okazało się, że bliźniak pijący herbatę, zmarł pierwszy, w wieku 83 lat. Należy w tym miejscu dodać, że na ówczesne czasy, był to wynik doskonały. Tym samym dowiedziono, że kawa nie jest napojem szkodliwym. Co ciekawe król został zamordowany jeszcze na długo przed zakończeniem całego eksperymentu, w czasie trwającego balu maskowego w 1792 roku, mając 45 lat. Stał się on również bohaterem opery Verdiego.

Na koniec dodamy jedynie, że kawa daje nam największy efekt, gdy sięgamy po nią między 9:30 a 11:30. Ponadto wiele osób zakłada, że lepszym rozwiązaniem jest wypicie puszki energetyka niż filiżanki kawy. Dementujemy te plotki natychmiast, gdyż kawa zawiera więcej kofeiny niż energetyki. Pewnie niewiele osób nie zdaje sobie również sprawy z tego, że pierwsi ludzie konsumowali kawę i pochodzili oni z Afryki. Zamiast robić z niej napój, do ziaren dodawali tłuszczu i jedli. To, że kawa jest źródłem energii nie tylko dla ludzi, dowiedli naukowcy z Anglii. Zbudowali oni samochód napędzany właśnie ziarnami kawy i niektórzy przewidują, że kawa za jakiś czas mogłaby zastąpić nawet paliwa kopalne, będąc z tym samym źródłem energii dla całego świata.

I na koniec, jeśli mielibyście problemy z zaparzeniem kawy w waszym ekspresie – zapraszamy na iviterserwis.pl

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki