TVP 3 odwiedziło Jaworzno w sprawie problemu dzików. Reporterzy „Głosu regionu. Interwencji” rozmawiali 23 listopada z mieszkańcami Podłęża, przedstawicielami koła łowieckiego „Słonka” przedstawicielem SM Górnik  o nawracającym problemie zwierząt, które zadomowiły się na osiedlach miasta.

REKLAMA

 

Reporterzy programu TVP 3 pojawili się w Jaworznie 23 listopada na Podłężu, przy ul. Piłsudskiego 72, skąd na żywo nadawany był program dotyczący problemu dzików w mieście.

Co mieli do powiedzenia mieszkańcy?

Mieszkańcy osiedla mówili między innymi o swoich spotkaniach z dzikami.

– Chciałam przejść z samochodu do domu. Było ciemno, po 12 wieczorem, nagle przebiegły koło mnie małe dziki. Dalej stała również duża locha. Nie wiedziałam, czy uciekać, czy chować się do samochodu. Innym razem zatrzymał mnie na drodze knur. Stałam 15 minut, żeby odszedł – mówi jedna z mieszkanek.

– Pamiętam, jak wracałam kilka lat temu z małym synem na rękach. Sąsiedzi krzyczeli z okien, że w pobliżu są dziki – mówi kolejna mieszkanka Podłęża.

– Dziki są oswojone, nie boją się ludzi. Zdarzają się niestety ludzie, którzy dokarmiały dziki, wyrzucając – dodaje inny mieszkaniec.

Jak mówią, zdarzały się ataki dzików na zwierzęta. Nie wiedzą nic o ataki na ludzi.

Mieszkańcy stworzyli też petycję, pod którą zebrali ponad 700 podpisów. Ta trafiła do urzędu miejskiego.

– Liczymy, że po tym programie coś w urzędzie drgnie – wyraża nadzieję mieszkanka.

Na miejscu byli też przedstawiciele koła łowieckiego „Słonka”

Co myśliwi mogą zrobić, żeby pomóc w sprawie?

– Na terenie miasta nie można polować, ale prezydent może zlecić odstrzał redukcyjny, co miało miejsce w tym roku. Polski Związek Łowiecki nie ma z tym nic wspólnego. Odstrzał prowadzą zewnętrzne firmy. My robimy, na ile pozwala nam prawo.

– Koło „Słonka” zaproponowało, że odstrzeli większą ilość dzików na swoim terenie, co też się dzieje. Głównym zadaniem jest spowodowanie, żeby dziki przeszły na teren, gdzie polować można – mówił przedstawiciel „Słonki”.

– Można też stosować inne metody, odstraszacze czy pastuchy.

Czy dziki mogą być zagrożeniem dla człowieka?

– Dziki mogą być zagrożeniem dla człowieka. Przypominam sobie atak na rowerzystę, który na szczęście osłonił się rowerem. Największe zagrożenie stanowią, kiedy mają młode – mówi przedstawiciel „Słonki”.

O problemie mówił też Maciej Bochenek ze Spółdzielni Mieszkaniowej Górnik.

– Najgorsze nie są zniszczenia. Najgorszy jest strach wielu mieszkańców przed wyjściem z domu, spotkaniem się z dzikiem. Część mieszkańców jest przerażona, tym bardziej, że ekspansja dzików jest coraz większa. Jeszcze 6 lat temu dziki pojawiały się incydentalnie, teraz – codziennie chodzą stadami – mówił Maciej Bochenek z SM Górnik.

Jak podaje TVP 3, Urząd Miejski w Jaworznie nie skorzystał z zaproszenia na miejsce nagrania, nie wysyłając żadnego przedstawiciela.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ