Jaworzna jest ostatnio pełno w ogólnopolskich mediach. A to wycinka lasu pod budowę fabryki Izery, a to prezydent dorabiający w elektrowni, czy też, jak na przykładzie poniżej z ASZdziennika, zlikwidowanie problemu smogu poprzez likwidację czujników jakości powietrza.

Mapa czujników Airly w okolicy
REKLAMA

Problem dla mieszkańców Jaworzna jest znany – w mieście znajdowały się czujniki jakości powietrza Airly, z których miasto zrezygnowało po tym, jak okazało się że Jaworzno jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie.

Raporty, z racji specyfiki działania i nieoptymalnej liczny urządzeń, dotyczyły niereprezentatywnego wycinka jaworznickiego powietrza. Pomiary sprawiały wrażenie globalnych, a obejmowały dosłownie kilka dachów. W dodatku pewna dowolność w algorytmie publikowanych rankingów skutkowała nieuzasadnionym negatywnym oddźwiękiem społecznym. Ponadto w oparciu o wspomniane powyżej kryteria – operator systemu zamieszczał niereprezentatywne i niepełne (w porównaniu z innymi miastami i gminami) dane w różnych rankingach – co skutkowało nieprawdziwym, naszym zdaniem, pozycjonowaniem Jaworzna – tak miasto tłumaczyło demontaż czujników.

Czujniki w ilości 20 sztuk, wg Airly, były jednak zainstalowane w miejscach wskazanych przez same miasto. Nie chodzi tez o kilka przykładowych dachów – w 80 proc. były to budynku użytku publicznego, głównie szkoły.

Najwyraźniej wg władz Jaworzna brak czujników oznacza brak problemu.

Pomysł Jaworzna brzmi tak, że nie zdziwimy się za bardzo, jeżeli zainspiruje się nim rząd.
I oprócz czujników smogu usunie też na przykład GUS, żeby problem inflacji zniknął – podsumowuje ASZdziennik.

 

Bloki zamiast lasu – ekośledztwo Gazety.pl

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki