Dominik Mikuszewski został finalistą konkursu  Jaworznickiej Izby Gospodarczej pt.  „Mój pomysł na biznes” imienia Jerzego Zamarlika.

REKLAMA

Dominik Mikuszewski – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Jaworznie w klasie 3B matematyczno-fizyczno-informatycznej. Jest osiemnastolatkiem, którego główną pasją od 2018 roku jest fotografia. Pozostałe zainteresowania Dominika to: nowoczesne technologie, szeroko pojęta informatyka oraz ekologia i natura. Obecnie jego dwoma głównymi zajęciami jest szkoła i realizacja sesji zdjęciowych(od jakiegoś czasu przeważają zdjęcia portretowe z modelkami).

Dominik przeszedł długą drogę, aby osiągnąć to, co teraz jest już dla niego rzeczywistością. Musiał zmierzyć się z wieloma swoimi lękami i słabościami by to wszystko osiągnąć, i robi to nadal, bo to nie koniec. Nie poddaje się, cały czas konsekwentnie dąży do celu. Fotografia pomogła mu się otworzyć na ludzi i świat, a także odnalazł w niej swoją drogę życia i szczęście.

Dominik Mikuszewski

Ela Bigas: Jaki zaproponowałeś pomysł na biznes?
Dominik Mikuszewski: Po zakończeniu szkoły średniej chcę profesjonalnie i zawodowo zajmować się fotografią, głównie portretem oraz reportażem. Interesuje mnie też współpraca z różnymi znanymi markami oraz influencerami. W razie potrzeby i okazji będę realizować inne formy fotografii (np. ślubna, produktowa, architektury). Chcę również zacząć inwestować na giełdzie. Nie zacząłem tego jeszcze, ponieważ szkoła i fotografia wypełniają mój czas po brzegi, a tutaj, szczególnie na początku, musiałbym również nieco czasu na naukę poświęcić. Nie zamierzam iść na studia, ponieważ nie są mi potrzebne do realizacji owych celów. Uważam wolność w działaniu i samorozwój za bardzo istotne cechy. 

Jakie twoim zdaniem projekt ma mocne strony, które pozwoliłyby go z sukcesem zrealizować?
Pomimo dużej konkurencji, zapotrzebowanie na zdjęcia rośnie – ciągle pojawiają się nowi fotografowie, a mimo tego wg danych statystycznych nie ma nadwyżki fotografów względem popytu na zdjęcia. Mamy coraz więcej influencerów, wszelakich biznesów, a także chwil wartych uwiecznienia, co sprawia że pracy nie będzie brakować. Staram się też podnosić jakość moich usług, co powinno zapewnić mi dopływ klientów. Zauważyłem, że istotną kwestią w tej dziedzinie jest tzw. poczta pantoflowa, czyli klienci lub po prostu współprace, które pojawiają się dzięki temu, że ktoś mnie polecił komuś innemu.

Czy twoje plany zawodowe zmierzać będą do realizacji tego pomysłu?
Tak. Jest to mój realny plan zawodowy. Opisałem w swojej pracy dokładnie swoją drogę, która mnie zaprowadziła do miejsca, w którym jestem, a także swoje plany na przyszłość, które krok po kroku realizuję.

Jakie cechy powinien mieć twoim zdaniem dobry menadżer? Czy ważna jest ciekawość świata, otwarty umysł, a nade wszystko odwaga w realizacji nawet najdziwniejszych zamierzeń?
Moim zdaniem powinna być to przede wszystkim osoba szczera, komunikatywna, kompetentna i tolerancyjna, traktująca ludzi równo i sprawiedliwie. Dobry menadżer powinien starać się wykorzystywać mocne strony jego pracowników, aby mogli się wykazać i możliwe było zmaksymalizowanie zysków. Istotna jest również umiejętność przyznania się do błędu i niewywyższanie się ponad innych. Nikt nie jest nieomylny. Jesteśmy tylko ludźmi. I jak najbardziej uważam, że trzy wymienione przez Panią dalej cechy są bardzo ważne, również w mojej dziedzinie, jaką jest fotografia. Są kluczem do rozwoju i staniem się kimś jedynym w swoim rodzaju. Staram się tak postępować i są osoby, które to dostrzegają i doceniają. „Najdziwniejsze zamierzenia” to moje drugie imię w tej dziedzinie. Choć raczej nazywam to po prostu szalonymi pomysłami. Często proponuję osobom fotografowanym takie pomysły, do których niekoniecznie są przekonane, jednakże gdy się już zgodzą i pokażę na ekranie aparatu efekt – natychmiast zmieniają zdanie. Czasem nie są to łatwe w realizacji pomysły albo po prostu pomysły wymagające nieprzejmowania się tym co pomyślą przechodnie – zwykle robię zdjęcia w miejscach publicznych, gdzie ludzie spacerują. Odsyłam do swoich social media w celu zobaczenia tego, co robię, a dodam, że szykują się, prawdopodobnie jeszcze w tym roku, naprawdę unikalne zdjęcia. I oczywiście szalone.

Jaka firma jest dla Ciebie komercyjnym majstersztykiem?
Myślę że komercyjnym majstersztykiem są firmy, które w relatywnie krótkim czasie (powiedzmy maksymalnie 15 lat) stały się rozpoznawalne, mocno się rozwinęły i zaczęły przynosić olbrzymie dochody. Istotna jest też innowacyjność i duży wkład w rozwój jakiejś dziedziny życia bądź nauki. Moim zdaniem dobrym przykładem będą tutaj przedsiębiorstwa Elona Muska, którego Tesla i SpaceX są znane na całym świecie, a sam jest w gronie najbogatszych ludzi na świecie.

Po jakim warunkiem wszystko jest twoim zdaniem możliwe?
Myślę że warunków jest kilka.
Po pierwsze, musimy tego szczerze i mocno pragnąć. Pragnienie da motywację do działania. Stawiajmy sobie cele. Zarówno takie mniejsze, do szybkiej realizacji, jak i takie długoterminowe. I co najważniejsze – REALIZUJMY JE, niezależnie od przeciwności. Nie można się poddać, jeśli chcemy coś osiągnąć. Oczywiście, czasem można odpocząć, mieć gorszy dzień, ale jeżeli taki stan się przedłuża, nic się nam nie chce, itd. – warto poprosić kogoś o pomoc, bo może mieć to niestety przykre konsekwencje (mam na myśli depresję).
Starajmy się odpowiednio dobierać osoby, które będą nas wspierać i będą chciały faktycznie współpracować z nami. I co najważniejsze – nie mogą to być osoby fałszywe, czego nie raz doświadczyłem.
Przykładowo, aby zrealizować pierwszą sesję portretową, musiało minąć kilka miesięcy, nim znalazłem kogoś, kto był naprawdę chętny to ze mną zrealizować. Nim to się udało, podjąłem kilkanaście prób z kilkoma osobami. Przy okazji poznałem prawdę na temat tego, kto faktycznie mnie lubi i chce mi pomóc, a kto tylko stwarza takie pozory. Były osoby, które zwodziły mnie różnymi niezbyt sensownymi wymówkami odnośnie braku czasu, a ostatecznie po długim czasie się wycofały. Warto dodać, że były to osoby które już mnie nieco znały.
A jeżeli już trafimy na ludzi, którzy są fałszywi, najlepsze co możemy zrobić to się od nich odciąć, co też zresztą zrobiłem niejednokrotnie w swoim życiu, również w ostatnich miesiącach, a z czasem warto poszukać innego towarzystwa. Bo lepiej być samemu niż „pić truciznę” podawaną przez innych, czyli przebywać z ludźmi zatruwającymi życie kłamstwem.
Warto starać się myśleć pozytywnie, bo to przyciąga pozytywne zdarzenia. Istotna też jest wiara w sukces i odnalezienie sensu w swoim celu. Sens również da nam dawkę motywacji.
Jeśli naprawdę uwierzymy w swoje marzenia, przemyślimy sposób dążenia do nich i będziemy to robić, jest bardzo duża szansa, że się wreszcie uda.

Jeżeli się czegoś boimy, warto pomyśleć co się może najgorszego stać. Zwykle jest to coś mało istotnego, jakaś odmowa, i tyle. Zazwyczaj w śmiałych planach potencjalne zyski zwykle przekraczają potencjalne straty. I fakt, też się bałem zacząć realizować różne sesje zdjęciowe, ale przełamałem strach, nic złego się nie dzieje, praktycznie same zyski i znikome (lub zerowe) straty. Teraz też już jest łatwiej, bo najtrudniejszy jest zawsze POCZĄTEK. Na koniec – nauczmy się rozróżniać krytykę konstruktywną od tej bezpodstawnej. Przejmowanie się tym, co mówią inni, jest niestety silnym hamulcem rozwoju.

Dziękuję za rozmowę, życzę powodzenia. Ela Bigas 

https://www.instagram.com/domikophoto/

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ

  1. „Chcę również zacząć inwestować na giełdzie. Nie zacząłem tego jeszcze, ponieważ szkoła i fotografia wypełniają mój czas po brzegi, a tutaj, szczególnie na początku, musiałbym również nieco czasu na naukę poświęcić”.
    Nie trzeba. Tzn. można to zrobić kiedyś żeby zwiększyć zyski, ale na początku wystarczy po prostu kupić Bitcoin/Ethereum i zapomnieć. Trudno nie osiągnąć w ten sposób zysku rzędu 100% rocznie 🙂 Oczywiście pod warunkiem że odczeka się wystarczająco dużo czasu, a nie sprzeda ze stratą. Trzeba się tylko zabezpieczyć na wypadek upadku giełdy, włamania na konto itp.