Awantura o Łubowiec

Wojna o Łubowiec trwa. Czas zatem na kolejny film pokazujący to, co może zostać zniknięte. Idąc skrajem lasu widać pniaki po wyciętych rzekomo ze względów bezpieczeństwa topól. Drzewostan generalnie jest liściasty.

REKLAMA

Na skraju lasu bez trudu wypatrzymy wiąz szypułkowy.
Nieco w głębi, ale blisko drogi wyrasta topola, której pień obficie ozdabiają owocniki huby, lakownicy spłaszczonej. Drzewo w tym miejscu jest bardzo osłabione i w każdej chwili może się zwalić nawet na ulicę Katowicką. Jest to mocny dowód na to, że wycinka innych topól miała na celu względy bezpieczeństwa.
Teraz wchodzimy do lasu w jego jaworznickiej części. Tutaj należy się wyjaśnienie. Otóż oś drogi to terytorium Sosnowca. Rżnięty las po bokach to Jaworzno.
I tak dochodzimy do szlabanu. Za nim zdecydowanie znajdujemy się na terenie Sosnowca.

Tutaj trwa wielkie rżnięcie.
Przede wszystkim zniknął płat brzozy brodawkowatej. Jeszcze w grudniu podziwiałem te drzewa za ich odporność na liczne wichury.
Osiągamy łuk drogi, na którym jak mi się poprzednio wydawało, kończyło się Jaworzno. W tej okolicy las także jest wycięty. Ruszamy na wschód. Teraz po obu stronach mamy Sosnowiec. Na prawo poręba na lewo bór ze sporą domieszką dębu czerwonego. Drzewa w borze także noszą stygmaty śmierci. W tym miejscu idąc tutaj niespiesznie, warto zauważyć, że broniący swoich racji pan T. J podkreślał, że dla lokalnej przyrody wycięcie i zabudowa przedmiotu sporu nie będzie dotkliwym uszczerbkiem. Wszak zawsze można będzie pójść na spacer do pobliskiego Sosnowca.
Zbliżamy się do sosnowieckiej ulicy Stacja Jęzor. Na terytorium Sosnowca znajdują się te okazałe robinie akacjowe. Granicą Sosnowca i Jaworzna jest widoczny tutaj słupek oddziałowy. Na południe od niego wracamy do Jaworzna.
Teraz poruszamy się osią przygotowywanej ulicy Nowodługoszyńskiej. Teoretycznie ma służyć mieszkańcom północnej części Dąbrowy Narodowej. Dla przyszłych mieszkańców planowanego blokowiska będzie jak znalazł, ale o tym się nie mówi. Wchodzimy do lasu. Tutaj warto zwrócić uwagę na osobliwie ukształtowaną brzozę brodawkowatą.
Czas nieco ożywić akcję. Będą momenty. Na skraju lasu zauważam klon jawor z osobliwymi artefaktami. To ponętna szpara w rozwidleniu pni oraz stulony otworek na pniu.
Na zakończenie oglądając wiszący tutaj baner, trzeba zauważyć, że w podmiotowej sprawie zachowano reguły demokracji. Dla tych, co nie wiedzą przypominam.

W dyktaturze władza robi co zechce a naród nie ma nic do gadania. W demokracji natomiast naród ma dużo do gadania a władza robi co zechce.
Piotr Grzegorzek

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki