Wielkie pożegnanie Klubu To i Owo na starej lokalizacji

Klub To i Owo zmienia swoją lokalizację. Dzisiaj 21 stycznia odbyło się wielkie świętowanie, a raczej pożegnanie klubu i klubowiczów z lokalem przy ulicy Grunwaldzkiej 106.

REKLAMA

W Klubie To i Owo czas na zmiany. Po 7 latach udanej współpracy nastąpiła wyprowadzka z lokalu przy ulicy Grunwaldzkiej 106. Była to okazja, aby po raz ostatni w tym miejscu się spotkać, porozmawiać i po świętować. W końcu klub zmienia się na lepsze, nowy lokal jest zdecydowanie większy i w dogodniejszej lokalizacji z wielkim parkingiem.

Dzisiaj się żegnamy, ale nie chcemy, aby te pożegnane było smutne — mówi Edyta Lesiak.

Pożegnanie ze starym lokalem odbyło się w pozytywnej i radosnej atmosferze. Fundacja Kobieca Przystań zakupiła potrzebne produkty, a klubowiczki pani Bożenka i pani Grażynka upiekły pyszne ciasta. Dodatkowo pani Ewa napisała piosenkę, którą wszyscy zaśpiewali w rytm akompaniamentu zapewnionego przez pana Mariana, który zagrał na akordeonie. W ten sposób chcieli podziękować za te wszystkie wspólne lata rozmów, dzielenia pasji, za nawiązane przyjaźnie i relacje. Podziękowano również sąsiadom za ten wspólnie spędzony czas.

Klubowicze o starej już lokalizacji wypowiadają się w samych superlatywach. Wszyscy wspominać ją będą bardzo dobrze i już teraz mówią, że nie żałują swojego dołączenia do Klubu To i Owo, w którym mogli się rozwijać i dzielić tymi dobrymi chwilami oraz tymi mniej dobrymi. Na nowe miejsce patrzą z optymizmem i wiedzą, że tam też z pewnością uda się stworzyć ten sam panujący klimat co na starej lokacji. W końcu to ludzie tworzą miejsce, a nie na odwrót.

Od teraz klubowicze spotykać się będą w Pawilonie 72 na Osiedlu Podłężę. Ponadto w ich klubowym życiu nie powinno się nic zmienić. Dalej będą częścią klubu, gdzie będą mogli dzielić się pasjami, zainteresowaniami czy własnymi wypiekami.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki