W prezencie na święta wycinka 264 ha lasu stała się faktem. Radni prezydenta klepnęli uchwałę zamiany gruntów. Zresztą wiadomo było od samego początku, że żadne protesty tego nie powstrzymają, gdy zajął się tym „jedyny i słuszny Sejm” — głuchy na głosy innych. Radni, idąc przykładem płynącym z góry, procedowali uchwałę w iście sejmowym stylu.

Okazuje się, że wystarczył zaledwie tydzień, aby omówić to na wszelkich komisjach, rozważyć skutki ekonomiczne i środowiskowe tak ważnej decyzji. Projekt uchwały powstał 13 grudnia 2021, aby już tydzień później mógł być uchwalony bez żadnej dyskusji. Nie warto rozwodzić się nad faktem już dokonanym, jednak okoliczności tego wydają się co najmniej kontrowersyjne.

Prezydent Silbert obiecał pełną transparentność w tym temacie. Zapewniał, że zamieniane grunty będą w stosunku 1:1 względem powierzchni, a przede wszystkim obecnej wartości. Zapewniał, że grunty zostaną wycenione przez niezależnych rzeczoznawców. To wszystko były zapewnienia w przypływie „szczerości” prezydenta zaledwie kilka miesięcy temu. Dlaczego więc projekt uchwały nie został opublikowany do wiadomości publicznej w Biuletynie Informacji Publicznej? Dlaczego nie opublikowano tego punktu w porządku obrad, a w zamian tego Przewodniczący Kaczmarek wprowadził ten punkt już na trwającej Sesji Rady Miejskiej? Dlaczego pan Kaczmarek kuriozalnie wprowadził, jako aneks, do punktu drugiego porządku obrad, o brzmieniu: „2. Przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji Rady Miejskiej w Jaworznie”. Rozumiem, że nowe tak ważne decyzje podejmowane są w kuluarach już na poprzedniej sesji, głosami „jedynie słusznych radnych”, bez konieczności informowania opinii publicznej. To dokładnie obrazuje stosunek władzy do naszego głosu. Jak dla mnie, przypomina to raczej prywatny „folwark”, a nie demokratyczny sposób sprawowania władzy. Władzy sprawowanej z korzyścią dla społeczeństwa… obecnego i następnych pokoleń.

Pan Silbert obiecał pełną transparentność. Dlaczego więc nie podano wartości zamienianych gruntów? Dlaczego żaden z radnych nie zapytał o to na sesji? Dlaczego zamienia się, jak prezydent wspomniał na sesji, lasy o lepszej wartości w Ciężkowicach i Byczynie na nieużytki bez rzetelnej wyceny? Dlaczego oddaje się więc nawet większą powierzchnię, pomimo dużo lepszej jakości?

Gmina oddaje 292,4803 ha wartościowych lasów, w zamian — jak to stwierdzał prezydent — 264,4978 ha zdegradowanych terenów.

Czyżby to miałby być prezent? Prawie 30 ha dobrego lasu oraz kilka tysięcy kubików drewna pozyskanych z wycinki dla Lasów Państwowych?

Pytaniem jest tylko, w imię czego? Mam nadzieję, że na te i inne pytania ustosunkują się radni głosujący „ZA”. Szczególnie radny z Ciężkowic, gdy jakość zamienianych lasów może każdy z nas sprawdzić w Banku Danych o Lasach (https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/mapy). Lasów starszych, a przede wszystkim dających do pozyskania dużo więcej drewna z hektara.

Choć osobiście uważam, że tryb wprowadzenia uchwały jest co najmniej kontrowersyjny, to w moim rozumieniu tryb zamiany niezgodny jest z sejmową ustawą, gdyż w chwili obecnej nie ma żadnego inwestora w ściśle określonych gałęziach przemysłu. Jest już zbyt późno, aby płakać nad rozlanym mlekiem.

Pozostało jedynie pamiętać o zafascynowaniu prezydenta ponoć jeżdżącym polskim samochodem elektrycznym Izera. Obietnicą budowy fabryki w Jaworznie. Obietnicy stworzenia 12 tys. miejsc pracy. Miejsc pracy wysokopłatnych. Prestiżem w skali krajowej. Pamiętać o obietnicy, że już w 2023 roku spółka ElectroMobility Poland zbuduje w tym miejscu nowoczesną fabrykę. Spółka, której obecny kapitał wynosi 5 proc. planowanych kosztów budowy.

Nam jednak nie pozostaje nic innego jak kibicować podjętej decyzji i pokładać nadzieję w jej słuszność. Pamiętać i ewentualnie rozliczyć przy okazji następnych wyborów.
Mieć trzeba nadzieję, że spełnią się składane obietnice i „zamiana gruntów leśnych” nie będzie tylko trampoliną do politycznych karier i intratnych posad w spółkach samorządowych czy Skarbu Państwa.

Mieć trzeba nadzieję, że pozyskane drewno nie pójdzie na biomasę do spalenia, aby po raz kolejny spełnić wymagane poziomy ilości Odnawialnych Źródeł Energii w produkcji prądu.

Artur Nowacki

Tego lasu wkrótce tu nie będzie. Zobacz las który wytną pod budowę #Izera w Jaworznie

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

4 KOMENTARZE

    • „Miejsc pracy wysokopłatnych”??? Od kiedy to praca przy taśmie w montowni czegokolwiek to wysokopłatna praca. Chyba że zatrudniają samych znajomych i rodziny PiSowców. Ci niezależnie od kompetencji i pozycji zawodowej zawsze mają w spółkach skarbu państwa wysokopłatne stanowiska.