„Nasz prezydent drzewa rżnie, a wodorem chwali się” – Jaworznianie protestują

Obrońcy lasu pojawili się 2 marca 2022 roku na konferencji prasowej, podczas której zaprezentowano pierwszy w Jaworznie autobus wodorowy. Mieszkańcy Łubowca i Dąbrowy Narodowej nie poddają się w walce o las.

REKLAMA

Protestujący jaworznianie cieszą się z autobusów wodorowych, jednak nie zamierzają się poddać i zrobią wszystko, aby uratować las na Łubowcu.

Zapowiadają również, że niespodzianek będzie jeszcze więcej.

Prezydent Miasta Paweł Silbert, 13 stycznia 2022 roku odrzucił wszystkie uwagi w zakresie pozostawienia tego obszaru jako miejsca zielonego.

Jaworzno pierwsze w Polsce testuje wodorowy autobus na regularnej trasie

 

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

7 KOMENTARZE

  1. Pozwolę sobie skierować dyskusję na inne tory. Wodór nie jest aż taki EKO jak się wydaje. Generalnie nie istnieją złoża tego pierwiastka. Wystarczy ten cytat – 96% całego produkowanego obecnie wodoru pochodzi z paliw kopalnych. Tylko 4% jest wytwarzane przez elektrolizę wody. Jednak w najbliższym dziesięcioleciu stosunek ten powinien ulec zmianie na rzecz bez emisyjnej produkcji za pomocą wspomnianej elektrolizy wody. Jednakże póki co prąd mamy z węgla. Owszem, można do tego celu zaprząc OZE, ale za tymi urządzeniami także ciągnie się spory ślad węglowy. Do tego dochodzą trudności z magazynowaniem na długi czas. INTERNET JEST PEŁEN WĄTPLIWOŚCI W TYM TEMACIE.

    • Te wspomniane 96% to większości przeróbka metanu gdzie celem nie jest i nigdy nie było zaopatrywanie transportu w paliwo. Za złoże odnawialne wodoru w niektórych źródłach uważa się wodę. Ale poza elektrolizą są też biologiczne metody syntezy tzw bio-wodoru.
      Faktem jest że wodór jest jednym najbardziej wydajnych paliw, jest bez emisyjny ale stopień złożoności jego stosowania jest wysoki. Stąd wątpliwości.
      Technologia idzie do przodu np bezpiecznego przechowywania wodoru na potrzeby transportu jest znana np zbiorniki wykorzystujące grafen i nanoporowate materiały (MOFs). Fakt że to ciągle bardziej faza badań niż zastosowań, ale wydaje mi się że wodór ma większe szanse na rozwiązanie swoich problemów technologicznych niż baterie czy magazyny prądu.
      Wszystko co wytwarzamy ma jakiś ślad węglowy. Żywność też co dla niektórych jest zaskoczeniem. Najwyższy ślad ma wołowina, ser też całkiem spory, a np ryż to zaskakująco spora emisja metanu.
      Najczęściej podawany przez producentów to ślad węglowy „od kołyski do bramy” . Ale on nic nie mówi o całym „życiu produktu” stąd dużo bardziej problematyczny do liczenia ślad „od kołyski do grobu” – który i tak nie uwzględnia wpływu na otoczenie. np ile gazu oszczędza się w domu ocieplonym styropianem czy wełną. Tak samo jest z OZE, jego ślad węglowy nie mówi ile węgla nie spalono żeby wytworzyć prąd z OZE.