Jaworznianka Honorata Garlej, uczennica jednego z katowickich liceów, w tegorocznej edycji Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego „O Złote Pióro Prezydenta Jaworzna” została nagrodzona pierwszym miejscem w kategorii Proza młodzież 15-19 lat.
Jej konkursowa praca #lustrzanylabirynt odnosi się do współczesnego świata portali społecznościowych.

REKLAMA

Ela Bigas: Co sprawiło Ci największą radość w pisaniu  tekstu do Konkursu o Złote Pióro?
Największą radość w pisaniu sprawiła mi dowolność wyboru tematu, pozwalając tym samym poruszyć problemy, które jak sądzę są dość istotne i dotykają nas na co dzień. Piszę co jest dla mnie intrygujące, wyrażam co czuję, co myślę. Lubię swoimi opowiadaniami wpływać na innych, zmuszać do pewnych przemyśleń, refleksji. Dlatego cieszę się, że miałam możliwość napisania pracy „ku przestrodze”, aby odbiorcy mogli zastanowić się nad swoim życiem i je przewartościować.

Honorata Garlej

Czy rzeczywistość jest tak ponura, jak ta, o której pisałaś w pracy konkursowej?
Myślę, że rzeczywistość jest o wiele bardziej ponura, od tej ujętej w mojej pracy. Poruszyłam temat zatracenia się osób w świecie mediów społecznościowych, typu Instragram, które mocno przekłamują rzeczywistość. Uważam, że ten wykreowany świat może prowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości i do namnażania kompleksów. Dlatego często młode osoby nie potrafią poradzić sobie z faktem, że ich wygląd w rzeczywistości jest daleki od ideału ukazanego w Internecie i przez to popadają w różnego rodzaju problemy natury psychicznej. Starałam się zwrócić uwagę na to jak bardzo niebezpieczna może być manipulacja ludźmi stosowana przez kłamliwy wirtualny świat, która w konsekwencji wielokrotnie prowadzi do różnych tragedii. Jednakże moje opowiadanie różni się od rzeczywistości tym, że kończy się „happy endem”. Niestety prawdziwe życie nie zawsze pisze pozytywne scenariusze. Opisana przeze mnie postać dźwignęła się i wyszła z marazmu, odnajdując cel w życiu. Byłoby dla mnie ogromną satysfakcją to, gdyby osoby borykające się z podobnymi problemami i uzależnieniami mogły czerpać inspirację z mojej bohaterki do zmiany swojego postępowania.

Czy istnieje jakaś Instagramerka, która wydaje Ci się interesująca i godna obserwacji?
Tak, co prawda ciężko mi zdecydować się na jedną Instagramerkę, ale sądzę, że na te osoby warto zwrócić uwagę jak: Winnie Harlow, Paola Antonini oraz Ashley Graham. Wszystkie są modelkami, które swoją odwagą zmieniają oblicze piękna. Pierwsza z nich to czarnoskóra kobieta, która choruje na bielactwo. Mimo tego nie boi się ukazywać swojego ciała, tym samym stając się rzeczniczką osób zmagających się z depigmentacją skóry. Pokazuje nam, że jesteśmy piękni bez względu na różne niedoskonałości. Paola natomiast jest brazylijską modelką, która w wyniku wypadku samochodowego straciła nogę. Jednak swoim optymizmem zaraża innych pokazując, że ograniczenia, które na siebie nakładamy są przede wszystkim w naszych głowach i nic nie stoi na przeszkodzie w osiągnięciu marzeń. Ashley Graham jest pierwszą modelką plus size, która na swoim profilu bez żadnych kompleksów prezentuje rozstępy, czy cellulit, tym samym chcąc wprowadzić do świadomości odbiorców tolerancję mankamentów ciała. Wszystkie wymienione Instagramerki przełamują bariery myślowe wśród społeczeństwa, utwierdzając, że każdy człowiek ma coś w sobie pięknego. Pokazują korzyści płynące z pełnej akceptacji swojego ciała, tym samym udowadniają, że warto żyć w zgodzie ze sobą.

Co oznacza dla Ciebie wyśmienita literatura? Jakiego pisarza cenisz najbardziej i z jakiego  powodu?
Dla mnie wyśmienita literatura to ta, którą czytam jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Pozwala utożsamić się z bohaterem, poznać jego emocje i odczucia. Często sięgam po literaturę, która stawia pytania o sens życia. Właśnie ten problem w swoich utworach często porusza Zbigniew Herbert. Jest on polskim poetą, eseistą oraz dramaturgiem. Najbardziej znany jest z cyklu poetyckiego ,,Pan Cogito”. To właśnie on jest moim ulubionym poetą, gdyż jego utwory najbardziej do mnie przemawiają. Czuję do nich szczególny sentyment, gdyż właśnie jego wiersze, które miałam okazję prezentować na konkursach recytatorskich poświęconych jego twórczości, pozwoliły mi rozwinąć wrażliwość poetycką. Najbardziej cenię sobie wiersze; ,,U wrót doliny” oraz ,,Domysły na temat Barabasza”. W pierwszym z nich ujęła mnie przedstawiona wizja sądu ostatecznego. Opisane postacie uświadamiają nam jak bardzo jesteśmy przywiązani do życia doczesnego i jak trudno nam się z nim rozstać. Bezskutecznie próbujemy zatrzymać czas, rzeczy i ludzi. Jednak każdy musi doświadczyć ostatecznego przejścia z życia materialnego do wieczności. Natomiast niezbadane koleje losu zbrodniarza Barabasza, będącego współwięźniem Chrystusa, Herbert porusza w drugim wierszu. W sposób niezwykle dla mnie ciekawy snuje rozważania na temat dalszych historii jego życia, dopowiadając wydarzenia, o których nie wspomina Biblia. Bardzo lubię taką tematykę, która mocno wpływa na świadomość człowieka, wskazując jego miejsce i rolę w świecie.

Co dodałabyś do szkolnej listy lektur obowiązkowych?
Zauważyłam, że obecnie młode pokolenie przeżywa kryzys w budowaniu trwałych relacji koleżeńskich, czy przyjacielskich. Myślę, że jest on wynikiem coraz niższego poziomu empatii, który może być związany z nadmiernym spędzaniem czasu przed ekranami. Niestety wirtualna rzeczywistość jest zafałszowana i znacznie uproszczona, przez to nie uczy właściwego sposobu traktowania drugiego człowieka. Natomiast doskonale przekonuje o tym, że bez najmniejszych konsekwencji swoich czynów, można sprawiać przykrość innym, a nawet mocno ranić. Czy uczą empatii w szkole? Na pewno nie w każdej. Moim zdaniem brakuje takich lekcji, które przypominałyby elementarne zasady traktowania innych osób, chociażby jak: „nie czyń drugiemu co tobie niemiłe”, albo „ traktuj innych tak, jak chciałbyś być sam potraktowany”. Odpowiadając na pytanie, uważam, że naprzeciw tym problemom może wyjść dobra, wartościowa książka, która powinna znaleźć się na liście lektur obowiązkowych. Mam na myśli książkę autorki Kim Holden pt. „Promyczek”. W przepiękny sposób opisuje ona historię o miłości, przyjaźni, która może przetrwać wszystko, mimo napotkanych ogromnych trudności w życiu. Główna bohaterka to młoda dziewczyna, niezwykle utalentowana skrzypaczka, która właśnie ma rozpocząć naukę na prestiżowej uczelni artystycznej. Spełnienie jej marzeń jest na wyciągnięcie ręki. Jest przy tym niezwykle osobą serdeczną, życzliwą i nieodmawiającą pomocy innym. Właśnie dzięki swojemu bardzo pogodnemu nastawieniu do życia oraz dobremu sercu nazywana jest przez innych – Promyczkiem. Jednak stopniowo odkrywana historia bohaterki ujawnia jej bolesną tajemnicę. Cierpi ona na śmiertelną chorobę, która stopniowo ją wyniszcza. Nikomu nie przyznała się do tego, jak strasznie ją los doświadcza, nie chcąc innych obarczać swoim cierpieniem. Wszystko zawierzała Bogu, który był dla niej najlepszym przyjacielem. Myślę, że dzięki swojej postawie, może być autorytetem. Pokazuje jak nie poddawać się w bardzo trudnych sytuacjach, nie ulegać problemom oraz mimo różnych przeciwności losu zachować radość życia.

Gdybyś mogła zajrzeć do każdej biblioteki,  w Polsce lub za  granicą, to jaka byłaby to biblioteka?
Ciężko mi zdecydować się na jedną bibliotekę, niektóre mogą zachwycać niesamowitą historią jako zabytki kultury, natomiast inne mogą sprawiać ogromne wrażenie pod względem nowoczesności. Każdemu biblioteka kojarzy się z miejscem gromadzenia książek, cennych zbiorów, a obecnie widzę, że w wielu przypadkach pełni również rolę nowoczesnego centrum kultury. Jest miejscem propagowania sztuki przez artystów, np. malarzy, aktorów, piosenkarzy oraz literatów. Jako zabytki najbardziej zachwycają mnie biblioteki takie jak: Biblioteka Klasztoru na Strahowie znajdująca się w stolicy Czech – w Pradze, oraz Biblioteka Escorial w Hiszpanii, dokładniej leżąca w Madrycie, nazywana ósmym cudem świata. Obie znajdują się w klasztorach i charakteryzują się niezwykłymi, bogatymi malowidłami ściennymi. Jako ciekawostkę chcę powiedzieć, że cenne zbiory, jak i sam budynek biblioteki w Pradze wykonany jest z drzewa orzechowego, co stanowi o jej dodatkowej atrakcyjności. Natomiast biblioteka w Madrycie jest zarówno pałacem jak i klasztorem. Mieści w swoich murach królewskie grobowce oraz sarkofagi. Zachwyca ogrodami pałacowymi i umożliwia również skorzystanie z atrakcji turystycznej, jaką jest zwiedzanie klasztoru. Natomiast swoim nowoczesnym stylem ujmuje mnie Biblioteka na Poziomie w Lublinie, która mimo stosunkowo niewielkiego metrażu, ma rewelacyjnie wykorzystaną przestrzeń. Jej wnętrze jest bardzo ciepłe i przytulne. Z kolei pomysłowością wykorzystania budynku starego dworca kolejowego zachwyciła mnie Miejska Biblioteka Publiczna w Rumi. Została uznana w Międzynarodowym Konkursie za najpiękniejszą bibliotekę świata. Tak naprawdę wiele bibliotek jest bardzo ciekawych w Polsce i na świecie, jednak uważam, że nie sam budynek jest istotny, lecz wartość skrywana wewnątrz każdej biblioteki, czyli książki. Aktualnie mamy dostęp do wielu pozycji, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Zgodnie z myślą Monteskiusza: „Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera”.

Co teraz czytasz, a co masz w czytelniczych planach?
Ostatnio bardzo polubiłam szwedzką autorkę powieści kryminalnych Camille Läckberg. Fascynuje mnie jej saga mrocznych opowiadań, których fabuła toczy się w rodzinnej miejscowości autorki w Fjällbace. Lekkość pióra i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że jej powieści porywają od pierwszej strony. W skład sagi o Fjällbace wchodzi 10 książek. Każda kolejna opisuje inną historię, niczym nie związaną z poprzednimi.
Aktualnie czytam drugą część sagi pt. „Kaznodzieja”. Jest to mocny kryminał, którego akcja dotyczy tajemniczego zaginięcia dwóch turystek. Znaleziono je po dwudziestu pięciu latach w Wąwozie Królewskim. Miejscowa policja prowadząc śledztwo musi znaleźć odpowiedzi na trudne pytania, typu: Dlaczego ktoś chciał, by teraz odkryto te ciała? Co łączy ze sobą ofiary? I kto stoi za tą zbrodnią? Na te pytania odpowie z pewnością Camilla Läckberg. Bardzo wciągnęła mnie ta kolejna część sagi, dlatego na pewno po przeczytaniu tej powieści, sięgnę po następną pt. „Kamieniarz”.

Czy powracasz do już przeczytanych książek?
Raczej tego nie praktykuję, bo poznane już wcześniej historie nie dają takiej satysfakcji, a zwroty akcji mnie już niczym nie zaskoczą. Chociaż, zdarzają się wyjątki. Kiedy szczególnie zachwyci mnie jakaś książka, lubię przypomnieć sobie niuanse dotyczące każdej postaci i przeżyć ponownie przygodę z innej perspektywy. Czasami przy powtórnym czytaniu dostrzegam to, co przeoczyłam za pierwszym razem. Książka to tak samo jak dobry film, czasami warto obejrzeć go jeszcze raz.

Dlaczego niektórzy nie czytają książek lub może dlaczego czyta tak mało osób?
Sądzę, że wynika to z pewnych zaniedbań z okresu szkolnego. Osoby te, jak przypuszczam, wolały obejrzeć ekranizację lektur, niż sięgnąć po książkę. Choć po części je rozumiem. Zły dobór lektur w szkolnictwie zatraca chęć czytania wśród młodych ludzi. Szkoła zamiast zachęcać do czytania, podsuwając ciekawe pozycje książkowe, narzuca z góry te same od pokoleń. Moim zdaniem obecnie większość lektur jest niedopasowana do wieku odbiorcy. Lista nowych propozycji, które by dały uczniom satysfakcję z czytania, wyrobiłaby u nich nawyk sięgania po książki. Z pewnością wpłynęłoby to na wzrost zainteresowania czytaniem. A przecież warto pamiętać o tym, że taka forma rozrywki przynosi wiele pozytywnych efektów, takich jak: poprawa pamięci, koncentracji, wzbogacenie słownictwa, czy poszerzenie własnego światopoglądu.

Na zakończenie coś miłego o współczesnej literaturze.
Moim zdaniem literatura jest na pewno innym światem, do którego można się przenieść. Pozwala oderwać się od rzeczywistości i doświadczyć nowych przeżyć. Sądzę, że czytelnik poprzez swobodną interpretację ma możliwość rozwinąć swoją wyobraźnię. Jak to wspominał Immanuel Kant „Zaletą literatury jest to, że pozwala ludziom postawić się na miejscu innych”. Nierzadko historie bohaterów podsuwają pewne propozycje w rozwiązywaniu problemów. A nawet pewne zdania, szczególnie ujmujące czytelnika, mogą stać się mottem życiowym. Zawsze warto pamiętać, że czytanie ubogaca.

Życzę dalszych literackich sukcesów, bardzo dziękuję za rozmowę 

Ela Bigas  

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki