REKLAMA

Zarobki najlepszych piłkarzy świata to kwoty wręcz astronomiczne i niemal trudne do wyobrażenia. Przykładowo, najlepsi i rozpoznawalni na całym świecie piłkarze współczesnych czasów, Lionel Messi i Cristiano Ronaldo, w ciągu roku zarabiają ponad 100 milionów dolarów! Tuż za nimi jest Neymar, który za rok gry otrzymuje 96 milionów dolarów. Najlepszą piątkę zamykają zarabiający ponad połowę mniej Kylian Mbappe (42 miliony) i Mohamed Salah („tylko” 37 milionów dolarów).

Zastanawia Cię jednak jak w porównaniu ze światowymi gwiazdami wyglądają zarobki polskich piłkarzy? Cóż, jak od wielu lat, w roku 2022 niekwestionowanym liderem jest Robert Lewandowski. I choć różnica pomiędzy dochodami napastnika Bayernu, a pozostałymi zawodnikami z Polski jest dość znaczna, wielu z nich ma na kontach kwoty, o których przeciętny obywatel naszego kraju może jedynie pomarzyć. W rezultacie, nikogo dziś nie zaskakuje, że piłkarze znajdują się na listach najbogatszych Polaków.

Skąd jednak tak wielkie pieniądze w tym – wydawać by się mogło – prostym sporcie? Cóż, piłka nożna to dyscyplina, która gromadzi największą liczbę fanów spośród wszystkich innych. Szacuje się, że w mniejszym lub większym stopniu poczynania piłkarzy na boisku śledzą 4 miliardy osób, co stanowi ponad połowę obecnej populacji naszego globu!

Taka popularność futbolu wiąże się oczywiście z ogromnymi pieniędzmi. Od przychodów ze sprzedaży biletów czy pamiątek, po wydatki na promocję i transfery. Niemal każdy fan – czy to zasiadający na trybunach czy przed telewizorem – zakłada koszulkę swojego idola, za którą jest w stanie niemało zapłacić. Nie można również zapomnieć o reklamach, sponsorach czy zakładach bukmacherskich, które oprócz ewentualnych nagród pieniężnych potrafią dostarczyć dodatkowych emocji związanych z kibicowaniem drużynie, na którą postawiliśmy. W przypadku tych ostatnich ważne jest wybranie odpowiedniego serwisu, w czym pomocna może być Bukmachera.com, gdzie znaleźć można zestawienie najlepszych bukmacherów online.

Jeśli chodzi o pieniądze za grę na naszym polskim podwórku, zacznijmy od zarobków w Ekstraklasie. Tutaj kwoty mogą wahać się między 30 a 60 tysięcy złotych miesięcznie. Czołowe miejsce wśród najlepiej zarabiających zajmuje grający dla Legii Warszawa Artur Jędrzejczyk, który według różnych źródeł ma inkasować nawet 45 tysięcy złotych… tygodniowo. Na podobną kwotę (40 tysięcy złotych na tydzień) może liczyć zawodnik tego samego klubu – Bartosz Kapustka. Innym klubem, w którego barwach zdecydowanie opłaca się wystąpić jest bez wątpienia Lech Poznań. Czołowi gracze w ciągu siedmiu dni zarabiają tutaj 36 tysięcy złotych.

Na wyższe sumy liczyć mogą piłkarze polskiego pochodzenia, którzy kontynuowali lub wciąż kontynuują swoją karierę poza granicami naszego kraju. Przykładem może być Kamil Gorsicki, który do niedawna grał dla West Bromwich Albion, za co otrzymywał rocznie 900 tysięcy euro. Przy dzisiejszym kursie daje to ponad 4 miliony złotych rocznie.

Pomocnik włoskiego klubu SSC Napoli, a jednocześnie gracz reprezentacji Polski, Piotr Zieliński, do roku 2020 zarabiał dwa miliony euro. Jednak na podstawie nowej umowy obowiązującej do sezonu 2023/2024, jego roczne przychody osiągną aż 5,5 miliona euro. Podwyżka w wysokości ponad dwukrotności dotychczas zarabiającej kwoty z pewnością marzy się każdemu.

Innym graczem polskiego pochodzenia, który występował w SSC Napoli jest Arkadiusz Milik. Napastnik zarabiał tam 2,5 miliona euro. Na wyższą pensję może jednak liczyć Olympique Marsylia, gdzie od zeszłego sezonu otrzymuje za grę okrągłe 5 milionów euro. Nieco mniejsze wynagrodzenie – choć wciąż liczone w milionach – trafia na konta Grzegorza Krychowiaka i Kamila Glika. Jest to odpowiednio 3 oraz 3,5 miliona euro.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że pieniądze otrzymywane za grę to tylko część sumy przychodów, na jakie polscy piłkarze mogą liczyć w ciągu całego sezonu. Większość z nich próbuje swoich sił we własnym biznesie lub zostaje twarzą znanych marek. Rzecz jasna, przychody z tego typu działalności potrafią zasilić konta zawodników o kolejne pokaźne sumy. I tak, na przykład Grzegorz Krychowiak stworzył markę luksusowej odzieży, a Robert Lewandowski otworzył swoją restaurację. O nim jednak za chwilę.

Do tej pory nie wspomnieliśmy jeszcze o żadnym bramkarzu, a ci również potrafią zarobić na grze prawdziwe kokosy. Artur Boruc w Legii otrzymuje około 400 tysięcy euro na rok. I choć oczywiście jest to kwota niebagatelna, daleko mu do zarobków Łukasza Fabiańskiego, któremu na konto w każdym roku wpływa ponad 3,5 miliona euro. Fabiański nie może jednak równać się z najlepiej zarabiającym polskim golkiperem i jednocześnie drugim polskim piłkarzem pod względem zarobków w ogóle – Wojciechem Szczęsnym. Kontrakt obowiązujący do końca roku 2024 gwarantuje mu roczny przychód w wysokości 7 milionów euro!

Jak jednak w porównaniu do zarobków wyżej wymienionych graczy wyglądają przychody Roberta Lewandowskiego? Otóż w chwili obecnej napastnik Bayernu otrzymuje 22 miliony euro za każdy rok gry! Nie tylko więc deklasuje skutecznością rywali na boisku, ale jest również niedościgniony z punktu widzenia corocznych przychodów. Jego majątek szacowany na ponad 500 milionów złotych i kto wie – być może dzięki dalszej dobrej grze i kolejnym inwestycjom, wkrótce zostanie miliarderem.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki