Pyleniec pospolity

Rok 2022 jest między innymi Rokiem Botaniki. Mija bowiem 100 lat od założenia Polskiego Towarzystwa Botanicznego. Będąc jego członkiem, pozwolę sobie w tym roku przybliżyć więcej gatunków takich naszych zielonych sąsiadów. W trzydziestym epizodzie proponuję zapoznać się z pyleńcem pospolitym – Berteroa incana z rodziny kapustowatych.

REKLAMA

Na początku przyjrzyjmy się naszemu bohaterowi na terenach kolejowych w Jaworznie Ciężkowicach.

Kolejne zdjęcia wykonałem na terenach ruderalnych w Chrzanowie. Charakterystycznymi cechami są białe kwiaty o płatkach silnie rozciętych. Jest ich cztery, ale wydaje się, że jest ich osiem. Roślina ma szarą barwę.

Inną charakterystyczną cechą są owalne łuszczynki zakończone ostrym wyrostkiem.

Ten gatunek również jest niezłym ziółkiem. Tutaj powołuję się na swoje ukraińskie kompedium. Między innymi spowalnia rytm serca. W odróżnieniu od naparstnicy nie działa na zakończenia nerwu błędnego. Poza tym nie kumuluje się w organizmie, zwiększa diurezę.

Napar z kwiatków powstrzymuje biegunkę. Ponadto ziele znajdowało zastosowanie w medycynie ludowej przy dusznościach, upławach, krwotokach z dróg rodnych, migrenie. Pomaga przy czkawce, co znajduje odzwierciedlenie w jego rosyjskiej nazwie. Czkawka – ikot, pyleniec- ikotnik.

Ponadto to znakomita roślina miododajna. Chociażby dlatego powinniśmy tolerować jego wyrastanie tu i ówdzie.

I na zakończenie tradycyjna mantra. Co do reszty szukajcie, a znajdziecie. W gruncie rzeczy najważniejsze jest wiedzieć, jak ta roślina wygląda, bo nigdy nie wiadomo kiedy taka wiedza może się przydać.

Piotr Grzegorzek

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki