Tradycyjne sianokosy u Bigaja

Tradycyjne sianokosy odbyły się u Pana Stanisława na Długoszynie. Znany w Jaworznie piekarz jest wielkim fanem tradycji wiejskich.

REKLAMA

Pan Stanisław Bigaj od ponad 60 lat jest piekarzem, ale od małego był wychowywany na wsi w towarzystwie zwierzątek czy roślin pastewnych i jadalnych. Zawsze mu się to podobało, a z czasem sam uznał, że chętnie w małym stopniu wróci do korzeni i zacznie żyć tak, jak pamięta to z czasów dzieciństwa.

Sam siebie określa jako rolnika amatora. Ma traktor, specjalny sprzęt koszący, owce, kury czy króliki, którymi się zajmuje. Jest hobbystą z pełnym rozmachem i uprawia to minirolnictwo, jak sam określił, z wielką przyjemnością, a także pożytkiem, bo w końcu zjeść jajko od kury, którą samemu się hoduje to wielka frajda.

Oczywiście ma kilka par rąk do pomocy przy swoim gospodarstwie. Przy koszeniu w sposób tradycyjny kosą, pomaga mu jego przyjaciel Józek, który jest zawodowym kosiarzem z wieloletnim doświadczeniem i nawet pomimo prób doścignięcia w tym kunszcie, nie udało się Panu Stanisławowi dogonić swojego przyjaciela. Ponadto przy opiece nad zwierzętami chętnie pomagają mu zaprzyjaźnieni uczniowie i inni członkowie rodziny.

Pasją Pana Stanisława nie jest tylko jego zawód piekarza, ale także bycie małym rolnikiem. Życzymy mu wobec tego udanych plonów i zdrowia do kultywowania tych pięknych tradycji.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki