Złotousty poseł Suski znów mnie rozbawił. Tak, to ten sam, który domagał się podania nazwiska carycy Katarzyny. Tym razem wcielił się w eksperta od logistyki i transportu morskiego. Podczas ostatniego posiedzenia sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, poseł poinformował, że analizowana jest możliwość ewentualnych dostaw węgla barkami do północnej Polski przez przekop Mierzei Wiślanej, gdyż od września będzie już gotowy. A dlaczego barkami? A dlatego, że, jak stwierdził poseł, jest tam płytkie morze.

REKLAMA

Niby to nic szokującego, ale dalsze myśli już mogą słuchacza powalić. Poseł zauważył, że jeśli rząd to zrealizuje, to część węgla mogłaby trafić do Braniewa, gdzie znajduje się terminal węglowy, który był zaopatrywany węglem z Rosji. Słowa te są o tyle dziwne, gdyż oczywiście znajduje się tam terminal, ale kolejowy. Następnym problemem realizacji pomysłu jest fakt, że Braniewo nie leży na morzem. Ale dla tak doświadczonych budowniczych polskich promów, wstawania z kolan przemysłu stoczniowego czy budowy gazoportu, to nie powinno stanowić problemu. Barki wyposaży się w koła i siup na drogi. Albo zbuduje się nowe barki desantowe w Stoczni Marynarki Wojennej w Radomiu, które będą atakować węglem przystań żaglową w pobliskim Fromborku. Bo jeśli już jakakolwiek by się barka pojawiła, to na pewno by poszła do Elbląga, który jakąś tam infrastrukturę posiada, z bocznicą kolejową włącznie.

Tylko skąd miały by te barki być? Jeśli z Trójmiasta, to tylko idiota przeładowywałby węgiel na barki w portach z infrastrukturą kolejową, aby ponownie przeładowywać kilkadziesiąt kilometrów dalej. A może z Hamburga, Rotterdamu czy Antwerpii. To też pomysł utopijny, zwłaszcza, gdy rząd polski codziennie nam powtarza, że brakujący węgiel już płynie z Kolumbii, Australii czy RPA. A jeśli płynie, to chyba nie barkami, tylko dużymi statkami, na które porty w Szczecinie i Trójmieście już czekają ze swoją dedykowaną infrastrukturą.

Zastanawiać jednak może, dlaczego tak zależy posłowi na terminalu w Braniewie? Czy może chce wyciszyć oskarżenia, że rząd PiS jednak importował węgiel z Rosji? A może wiedzą już, że będą braki i robiąc te dodatkowe przeładunki, można po cichu podratować się importem ze wschodu. W razie czego, zawsze można powiedzieć, że przecież to nasz węgiel, który przyszedł barkami, ładujemy na wagony kolejowe. A barki przecież też mogą przyjść z różnych kierunków.

Myślę, że jesień da nam odpowiedź na nurtujące nas pytania, ale na jedno można odpowiedzieć już teraz. Tak, rząd PiS sprowadzał węgiel z Rosji. Na stronie terminala czytamy: „Od stycznia 2010 r. właścicielem spółki jest CARGOSPEED. Firma wchodzi w skład grupy jako PKP CARGO jako elementy jej dywizji TERMINALE. Główne obszary działalności firmy stanowią przeładunki różnych towarów oraz handel węglem rosyjskim”… „Jesteśmy bezpośrednim importerem rosyjskiego węgla. Zajmujemy się sprzedażą hurtową i detaliczną”… „Oferujemy węgiel o sprawdzonej jakości od najlepszych producentów rosyjskich”. Myślę, że dalszy komentarz jest zbędny.

Temat transportu ładunków barkami to choć temat sentymentalny, to obecnie więcej jest w nim goryczy niż sentymentu. Jeszcze 30 lat temu widok barek wiozących towary z południa do całej Europy, a także portów w Szczecinie i Świnoujściu był czymś normalnym. Teraz to obraz żałosny, a regularna żegluga odbywa się ze Szczecina do Niemiec, wykorzystując niemieckie kanały. Przez ostatnie 20 lat potrafiliśmy zbudować kilka tysięcy km autostrad i dróg ekspresowych. Jednak potrafiliśmy także doprowadzić do ruiny Odrzańską Drogę Wodną (ODW). Niby poszczególne rządy coś tam proponowały, jednak propozycje te były tak niechlujne i bardzo cząstkowe, że już na etapie ogłoszenia stawały się utopią. I choć niby obecny rząd wprowadził program odtworzenia na lata 2016-2020 z perspektywą do roku 2030, jednak chyba nie zdawał sobie sprawy z zakresu prac. Minister Gróbarczyk (ten od promu i rujnowania gospodarki morskiej) z satysfakcją prezentował planowane inwestycje. Obiecywał pokrycie 75 proc. powierzchni kraju drogami IV kategorii.

Wszystko to okazało się tylko kłamstwem, takim samym jak polski prom. Bo żeby przywrócić żeglowność tylko samej Odry, należy 90 proc. zdegradowanej infrastruktury stworzyć od nowa. Niemcy, budując 150 lat temu drogę wodną wiedzieli, że nie może ona istnieć bez biegnącej wzdłuż niej linii kolejowej. Co robi rząd PiS? Wykreśla w 2016 roku linię CE-59 z Krajowego Programu Kolejowego. Eksperci mówią wprost, że brak żeglowności Odry i fatalny stan linii CE-59 powoduje, że niemal wszystkie towary przewożone na trasie Skandynawia – południe Europy płyną morzem do Niemiec i dalej koleją lub barkami na południe (portalmorski.pl „Żeglowna Odra? Tak, tylko kiedy?”).

Jedna barka to kilkadziesiąt TIR-ów mniej. To czystsze powietrze i mniejszy tłok na drogach. To także niższe koszty i niższa emisja CO2. Jednak 30 lat to zbyt krótki okres dla władzy, aby to zrozumiała.

Kiedyś miałem marzenie, aby być właścicielem barki i wozić towary ze Śląska do Szczecina i całej Europy. Tak jak to jest w Niemczech, Belgii czy Niderlandach. Teraz tego tematu już nawet w domu nie poruszam. Nie ma to sensu. I niech potwierdzą to słowa eksperta Rafała Zahorskiego: „Jedno jest pewne, użeglowienia ODW nie uda się dokonać w oparciu o stworzoną z dnia na dzień – na potrzeby polityczne – prezentację.

Użeglowienie Odry to nie kwestia kilku lat, z uwagi na wieloletnie zaniechania na ODW i trzeba na nie popatrzeć w perspektywie kilku dekad”.

Artur Nowacki

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

18 KOMENTARZE

    • Jesteś w mylnym błędzie, ja tylko chwalę rewolucyjną czujność tow. Artura Nowackiego, który zawsze potrafi pryncypialnie, zgodnie z z linia ideologiczną krytykować kaczystowski reżim. Nie wykluczam, że zostanie kiedyś za swą niezłomną postawę doceniony i znajdzie godne miejsce pracy w Russia today .

    • Siwy nie wie, u niego to działanie automatyczne, wyssane z mlekiem matki obecnie panującej władzy czyli PZPR – trzeba walczyć z tymi którzy nie zgadzają się w 100% z partią. Do tego żadne argumenty, fakty ani logiką nie są potrzebne dlatego Siwy ich nie używa.

  1. To jest taki kacapski TVN gdzie też występują osobniki typu jak śp Kamil Durczok , Kraśko /wnuk Wincentego z KC ? czy córka ubeka Stokrotka . W tej kacapskiej telewizji też podobnie jak w TVN cała prawda całą dobę. Podobieństwo wynika też z tego że jedną i drugą telewizję zakładały służby specjalne. W tym stanie rzeczy nie musisz oglądać Rossia Today wystarczy włączyć TVN.

      • Co wam jeszcze podać tow.komisarzu ludowy pochodzenie ,ne kołnierzyka ,preferencje płciowe, poglady polityczne .Ech wy politruki ciągle te same nawyki w kolejnych pokoleniach .
        Przypominam ci że ja nie jestem w przeciwieństwie do Kraśki osobą publiczną. Warto się na chwilę zatrzymać przy kazusie pana Kraśki, bo to jest modelowy przykład i dowód funkcjonowania resortowych dzieci w Polsce, które korzystały z uprzywilejowanej pozycji swoich dziadków oraz rodziców. Dziadek pana Kraśki – wiceprezes Rady Ministrów w PRL. Ojciec – zastępca redaktora naczelnego Redakcji Publicystyki Kulturalnej TVP1 za czasów komuny. I młody redaktor robiący karierę w telewizji publicznej, a potem w TVN-ie.
        Uważam iż Polacy mają prawo wiedzeć z kim mają „przyjemność”, zwłaszcza że ten bezczelny resortowy propagandysta pouczał wszystkich o praworządności i przypominał o konieczności płacenia podatków . Okazał się przestępcą/łamał zakaz sądowy/ i oszustem / 4 lata oszukiwał US /.

        • I jakie to ma znaczenie. Nie żyją i tyle. Podaj ten numer kołnierzyka na wszelki wypadek !
          A Polacy jak widać i słychać niekoniecznie interesują się dziadkiem Pan Kraśki a bardziej tym czy Pani Cichopek spotkała się i z kim.

          • Siwy lubo babrać się w cudzej przeszłości ale tylko jeśli dotyczy to wrogów partii. Ludzie o podobnych życiorysach będący członkami lub zwolennikami PiSu stają się nagle kryształowo czyści.

          • „I jakie to ma znaczenie. Nie żyją i tyle ” pisze geniusz zwany kibicem 1957. Po pierwsze ma fundamentalne znaczenie a jeśli tego nie rozumiesz to twój problem .Po wtóre Cichopek a Kraśko to chyba nie najlepsze porównanie ona celebrytka on propagandysta lewicowo liberalny ,moralista tefałenowski prawiący o praworządności .Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy tymi postaciami to masz problem związany z zaburzeniami funkcji kognitywnych, o co już dawno cię podejrzewałem.

          • Skąd ty wiesz czym interesują się Polacy .przeczytałeś w GW czy mówili w TVN ? To że takich jak ty interesuje jakaś Cichopek to wiem ale nie sądź wg siebie .Nie każdy ma sprany mózg. Poza tym czy Polacy się interesują osobami publicznymi a to że mają prawo wiedzieć to są różne rzeczy . Niby dlaczego mam o tym nie pisać skoro zjawisko resortowych dzieci jest powszechne i co więcej szkodliwe dla Polski.

    • I tu masz rację .Media głównego ścieku piszą o d….Marynie a nie o sprawach istotnych . Lecz nie wszyscy są zainteresowani gazetkami dla bezrefleksyjnych lemingów.
      A co do tego że cię nie stać na gazetę to znaczy że jesteś nieudacznik i nie potrafisz zarobić nawet na gazetę . Współczuję. Ja nie kupuję bo mnie Cichopki i inni celebryci nie interesują. Po prostu nie zajmuję się patologią.