Krzysztof Jura – w tym roku był uczniem klasy 3E w jaworznickim I LO. – Po wakacjach idę do klasy czwartej tegoż liceum – mówi. – Niemalże każdego roku brałem udział w takich konkursach jak Kangur (od kategorii Maluch) oraz w Archimedesie (prostszy Kangur). Brałem także kilka razy udział w Olimpusie, ale tylko w Liceum. W wielu z tych konkursów zdobyłem wyróżnienia, natomiast żadnego miejsca (wartego napisania) w Kangurze, Archimedesie, czy też w Olimpusie.

REKLAMA

Brałem także udział w tym roku w Minimaturze organizowanej przez CKZiU. Dostałem się tam do etapu trzeciego (ostatniego), ale miejsca nie zdobyłem, wyłożyłem się na dowodach 😉 Brałem także w tym roku udział w konkursie Studium Talent Politechniki Wrocławskiej, gdzie zarówno z egzaminu z fizyki jak też i z matematyki otrzymałem ocenę 5 (już jedna piątka z fizyki lub matematyki gwarantowała wstęp na dowolny kierunek politechniki).

Krzysztof na „swojej stacji roboczej”

Ela Bigas: Czy aby zdać egzaminy przygotowane przez Politechnikę musiałeś sięgnąć do materiałów klasy czwartej? Czy coś Cię w tych egzaminach zaskoczyło?
Materiały z klasy czwartej miałem już przerobione w całości w klasie drugiej liceum. Na egzaminach nie było nic z poziomu szkoły podstawowej, tudzież liceum. Cały materiał był materiałem studyjnym: macierze, zaawansowana analiza matematyczna, liczby zespolone i interpretacja na płaszczyźnie Gaussa, indukcja matematyczna. Bardzo żałuję do teraz, że na egzaminie nie pojawiło się więcej macierzy – to jest moja specjalność 🙂 Na matmie zaskoczyło mnie tylko jedno z analizy matematycznej, gdzie należało pokazać ograniczoność i zbieżność ciągu (też zrobiłem ze wzorów, których z oczywistych powodów tutaj nie pokażę). Z tego egzaminu (matma) dostałem 5.
„Fiza” dla mnie była dużo cięższa od matmy. Dużo więcej teorii było na tym egzaminie i trzeba było wszystko wykuć tak jak należy. Jednak na fizyce nic mnie nie zaskoczyło, spodziewałem się bardzo podobnych pytań. Odnośnie materiałów na tym egzaminie, to część istotnie była z poziomu czwartej klasy liceum (tzn. nie jestem pewien czy nowy program czegoś nie pozmieniał): zjawisko fotoelektryczne, reakcje syntezy jądrowej, zasada zachowania pędu, momentu pędu, bryła sztywna, bateria słoneczna i podstawowe zagadnienia z dziedziny fizyki cząstek elementarnych + parę innych. Z „fizy” dostałem 5.

Masz też wysokie oceny z innych przedmiotów. Jaka jest twoja recepta na taki sukces? Czy w tym wszystkim ważna jest rzeczywista ciekawość świata?
Szczerze powiedziawszy do rozdania świadectw nie patrzyłem na oceny jakie będę miał z przedmiotów. Zawsze wychodziłem z założenia, że jest to kompletnie nieważna sprawa. Uczyłem się od dzieciaka nie dla ocen tylko dla samego siebie i żeby rzeczywiście coś wynieść z systemu jaki sobie stworzyliśmy. Na przestrzeni wielu lat wpoiłem sobie zasady których trzymam się do teraz. 1) Zawsze być sumiennym w robocie. 2) Zawsze być pracowitym nawet w chorobie. 3) Zawsze być jak najlepszym do innych ludzi. 4) Zawsze wykonywać plan zaplanowany co najmniej z wyprzedzeniem jednego miesiąca. Odnośnie recepty to nie jestem przekonany, czy aby na pewno jestem kompetentny, aby takich rad udzielać. Dlatego powiem jedyne co zrobiłem aby być w miejscu, w którym jestem. 1) Trzymałem się zasad, które mam. 2) Pracowałem od rana do wieczora, bez „rozpraszaczy”. 3) Nie zrażałem się niepowodzeniami, a było ich BARDZO DUŻO. Ciekawość świata? Tak ciekawość świata na pewno, ale na pewno nie w stosunku do relacji, tylko do praw rządzących światem oraz do budowy rzeczy w świecie. Bardzo lubiłem, zresztą nadal lubię „drążyć” jak mam jakiś ciekawy problem matematyczny, fizyczny (niekiedy same wpadają mi do głowy). Ciekawi mnie też jak dana rzeczy jest zbudowana i jak działa (zwłaszcza w robotyce, którą się teraz zajmuję).

Czy lubisz sięgać poza podręczniki szkolne?
Można powiedzieć, że jestem na etapie, w którym połowa wiedzy jest z podręcznika, połowa spoza, korzystam z wielu różnych źródeł (YT, różne strony naukowe, jest ich bardzo wiele dlatego nie będę ich wymieniał), Khan Academy – mój ulubiony, pozostałe książki z poza programu nauczania. Z reguły czytam książki, które mnie interesują (takie, które obok treści mają konkretne zadanie, które można wykonać samemu). Innych książek nie czytam lub słucham audiobooka i streszczenie szczegółowe kiedy trzeba.

Dlaczego wybrałeś robotykę? Co szczególnie Cię w niej pasjonuje?
Robotyka… Bardzo ładną naturę ma ta nauka. To jest taki „mix” wszystkich dziedzin, którymi się interesuję. Matma + Fiza (troszkę matmy) + Informatyka (troszkę więcej matmy) + Elektrotechnika (zasadniczo dużo fizyki, troszkę mniej matmy) + mechaniki (matma + fiza) = ROBOTYKA. Jest to moja opcja A, ponieważ prawdopodobieństwo, że będę się nudził w robocie po tych studiach jest raczej nikłe;). A ja najbardziej nie lubię się nudzić (dlatego zresztą mam opracowany plan efemeryczny, który wchodzi po wykonaniu wszystkich czynności z planu głównego – prawa, które mną rządzą). Ciężko opisać tak, żeby ktoś mógł dobrze zrozumieć co mam na myśli, w kwestii co szczególnie jest tam pasjonujące 🙂 Trzeba po prostu wziąć części robota i składać go do kupy do momentu, aż się go nie złoży i będzie działał.

Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość zawodową? Z kim i nad czym chciałbyś pracować?
Na pewno w opcji A widzę się najlepiej. Mam jednak parę innych opcji (mechanika, robotyka przemysłowa, mechatronika). Na razie jak widać skupiam się raczej nad studiami i maturą. Jestem zdania, że najpierw należy wykonać jedną robotę zanim przystąpi się do następnej. Odnośnie tego z kim chciałbym pracować. Myślę, że najlepiej byłoby pracować w jakimś kompetentnym zespole (można dużo więcej zrobić, niż jakby być samemu).

Czy twoim zdaniem ludzie wymyślą coś bardziej skomplikowanego niż niektóre komputery?
Ciężko na to pytanie zasadniczo odpowiedzieć (rozważać je można na wielu płaszczyznach). Z racji, iż z pewnością w momencie, kiedy pojawią się układy przewyższające możliwościami dany komputer, z pewnością te same rozwiązania będzie można wprowadzić do samych komputerów (rozważam to w przypadku ściśle robotyki i informatyki, te dziedziny są ze sobą póki co bardzo ściśle związane). Zresztą widzimy, że wszystko dzieje się zgodnie z prawem Moor’a odnośnie przynajmniej komputerów, podejrzewam że przypuszczalnie mogą zostać wynalezione takie układy, jednak po pewnym czasie podejrzewam, iż będzie można je zastosować na płaszczyźnie budowy komputera. Jak widać rozważam pytanie w tylko jednej płaszczyźnie, mam nadzieję, że nie przeszkodzi to w interpretacji.

Krzysztof w Alpach Pennińskich, na szczycie Matterhorn

Czy chciałbyś być kimś takim jak polscy matematycy, którzy rozszyfrowali niemiecką Enigmę?
Oczywiście, że bym chciał 🙂 Moim ostatecznym celem jest danie jak najwięcej od siebie dla ludzkości. W tym celu muszę jeszcze wiele się nauczyć i poznać wiele rozwiązań, które są jeszcze przede mną zakryte, całe szczęście na internecie można wiele rzeczy znaleźć 😉

Co pasjonuje Cię na równi z matematyką i fizyką?
Spis dziedzin posortowanych według zainteresowania: 1. Matma 2. Fiza 3. IT 4. Robotyka 5. Elektronika 6. Chemia 7. Biologia. Na co dzień w planie mam zaplanowaną naukę matematyki, fizyki ( >= 2h), informatyka (>= 1.5h), robotyka (>= 0.5h).

Bardzo dziękuję, życzę dalszych sukcesów – Ela Bigas

 

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki