Po zawale lekarz kazał mu spacerować więc idzie w trasę 2500-kilometrową

Wojciech Kurzeja, jaworznicki pielgrzym, jest po zawale i lekarz kazał mu spacerować. Jako że od wielu lat pielgrzymuje do różnych sanktuariów na całym świecie, postanowił posłuchać lekarza i wybiera się na spacer liczący 2500 kilometrów.

REKLAMA

Wojciech Kurzeja to jaworznicki pielgrzym, który odbył już 20 samotnych pielgrzymek do sanktuariów na całym świecie, jeżeli doliczymy do tego pielgrzymki w gronie innych pielgrzymów, to jego wynik wyniesie około 30 pielgrzymek przebytych przez całe życie.

Tym razem wybiera się do Fatimy i trasa wyniesie 2500 kilometrów. Wyjątkowo nie wyrusza jednak z Polski, tylko z Francji i jest to związane z jego stanem zdrowia. Przeszedł zawał, a powrót do zdrowia zawdzięcza lekarzom, którzy zalecili mu spacerowanie. Trzeba przyznać, że fakt zaleceń lekarskich, Pan Wojciech wziął sobie bardzo do serca, wybierając tak „krótką” trasę swojego spaceru. Świadomy jest jednak zagrożenia spowodowanego swoim zdrowiem, dlatego zamierza kontrolować samego siebie i nie forsować tempa podróży. Posłuchał także ich porad i zdecydował, że trasa tym razem będzie szła drogą płaską, z lżejszym, bowiem maksymalnie 10-kilogramowych plecakiem, bez namiotu. Po drodze będzie zatrzymywał się w bazach żywieniowych i noclegowych, co jest wyjątkowe, gdyż wcześniej ruszał tylko z namiotem i plecakiem ważącym 3 razy tyle.

Czeka go długa podróż, której sam nie jest w stanie dookreślić, ile mu ona zajmie czasu. Jak sam przyznaje — gdyby był całkowicie zdrowy, to pokonałby trasę w 2 lub maksymalnie 2,5 miesiąca, pokonując dziennie 30 kilometrów pieszo. Jednak tym razem może być różnie, w zależności od samopoczucia. Raz to będzie 10 kilometrów, a raz 30 kilometrów dziennie, więc ciężko jednoznacznie ocenić ile mu cała podróż zajmie czasu.

Panu Wojciechowi życzymy pomyślności i zdrowia, aby osiągnął swój cel oraz aby okazało się, że to jednak nie jest jego ostatnia pielgrzymka.

 

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki