Jego prace zachwycają ludzi z całego świata – Łukasz Sztandara to początkujący charakteryzator

Łukasz Sztandara to początkujący charakteryzator, którego prace już zdążyły zachwycić ludzi na całym świecie.

REKLAMA

Łukasz Sztandara to początkujący charakteryzator, który sztuką charakteryzacji zajmuję się dopiero od roku, jednakże swoimi pracami zdążył zachwycić już ludzi z całego świata. Jego specjalizacja to efekty specjalne do filmów. Wszelkiego rodzaju rozcięcia, blizny, poparzenia, ale także wszelka protetyka czy przemiana człowieka w postać fantasy to coś co lubi najbardziej.

Jaworznianin zainteresował się sztuka charakteryzacji dzięki programowi Face Off produkcji Amerykańskiej. To właśnie w nim zobaczył po raz pierwszy ten świat i branże, a także zobaczył jak najlepsi charakteryzatorzy, rywalizują ze sobą w tej dziedzinie sztuki. W swoim życiu myślał już wcześniej, aby zająć się charakteryzacją, ale dopiero po obejrzeniu tego programu poczuł impuls, który zmotywował go do działania. Pomogła także trochę pandemia, która sprawiła, że miał dużo czasu. Zaczął od podstaw uczyć się tego rzemiosła i szybko się okazało, że ma do niego wrodzony talent. Oprócz mnóstwa przychylnych opinii, jakie usłyszał na temat swoich prac, dodatkowym skutkiem swojego nowego zainteresowania, było wyjście przez niego z ciężkich stanów psychicznych, które go dręczyły. To wszystko sprawiło, że postanowił zacząć działać na poważnie w tej dziedzinie życia.

Aktualnie stawia pierwsze kroki w tej branży i łapie swoje pierwsze angaże. Jego pracę na razie można oglądać tylko w internecie, gdyż nie jest on doświadczonym charakteryzatorem i dopiero przeciera swoje szlaki, dlatego stara się pomagać w różnych offowych projektach i filmach studentów szkół filmowych. W ten sposób pracuję nad swoim portfolio i jak sam dodaje — czuje, że zmierza w dobrym kierunku.

Cel jak na artystę ma bardzo ambitny. Chciałby bowiem pracować na planach filmowych, w przeszłości pracował także jako aktor, więc plany filmowe zna. Teraz chciałby je jednak poznać od strony charakteryzatorskiej.

Filmem, w którym bardzo docenia prace charakteryzatorów, jest pierwszy polski slasher, czyli film W lesie dziś nie zaśnie nikt Bartosza M. Kowalskiego.

W ciągu roku, od momentu zapoznania się ze sztuką charakteryzacji aż do jego aktualnych prac, zrobił ogromny postęp. Jesteśmy ciekawi, gdzie jego nowe zainteresowanie go zaprowadzi oraz czy w niedalekiej przyszłości będziemy mogli mówić o nim w kontekście do tworzenia charakteryzacji w największych polskich produkcjach kinowych.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki